Witajcie kochani!
Pewnie, zńow narzekac będę, ze nie mam czasu... Dwa tygodnie pracy nowej zleciały, a teraz dwa tygodnie ferii zielonoswiatkowych dzieci i na inne rzeczy prawie czasu brak.
Ksiazka znowu ta sama, az wstyd pokazywac, ale chyba nareszcie uda się włączyc turboczytanie. Robi sie chusta na drutach w tempie nader powolnym. Mialam sie tez wziąc za szycie, ale, jak na razie to nie chce mi sie tej maszynerii wyciagac...
Wpis uczestniczy w akcji u maknety.
A teraz pora pokaząc sweterek resztkowiec, zaczety chyba jakoś pod koniec stycznia. Sami widzicie, więc, jakie mam tempo ostatnio. Sezon minął, kolorystyka tez nie ta, więc pewnie dopiero jesienią i zima będe go mogła zalozyć. Nie to, że mi sie nie podoba, po prostu musi teraz poczekać.
Zdjęcia od synka:
Pozdrawiam i zmykam, bo jeszcze musze upiec tort na jutrzejsze urodziny fotografa, no a chociaż przynajmniej zacząć...










Prześliczny sweterek, nie rozumiem dlaczego tak długo chcesz czekać? Przecież to cudo jest! Proponuję pod niego biała koszulkę na ramiączkach i do dżinsów będzie jak znalazł!! Gratuluję zdolności i pozdrawiam cieplutko ❤
OdpowiedzUsuńBardzo ładne kolorki ma sweter
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Fantastyczny resztkowiec :-) Piękne kolory - bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Fajny sweterek :) Znam to czekanie na założenie swetra, z reguły sweter,który zrobię musi odleżeć z pół roku zanim go założę ;)
OdpowiedzUsuńSweter jest nietypowy a przez to wyjątkowo atrakcyjny. Noś nawet teraz w chłodniejsze dni. Żal, żeby czekał pół roku.
OdpowiedzUsuńPiekny sweterek Elu :))) Jak ma sie duzo innych zajec to juz tak jest ,ze czasem robotki na chwilke odchodza na bok. Ale i wkoncu przyjdzie czas i na robotki tak to juz jest :) Pozdrawiam Cie Serdecznie Elu :)) Buuziaki :)
OdpowiedzUsuńOch, z tym czasem tak to jest, że niby jest a ciągle go brakuje... Mój czas na robótki ostatnio ogranicza się do chwil w pociągu, autobusie lub szpitalu, ale znów wszystko wraca do "normy", czyli wieczornego supłania. Śliczny ten sweterek i sądzę, że nawet na letnie wieczory będzie jak znalazł :) Buziaki dla jubilata!
OdpowiedzUsuńSweterek prześliczny! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńResztkowiec przyciąga wzrok i kolorystyce nie ma czego zarzucić. Sto lat dla fotografa.
OdpowiedzUsuńŚwietny sweterek zrobiłaś :)
OdpowiedzUsuń