Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 18 maja 2016

Wspólne czytanie i dzierganie, sweterek resztkowiec 2

Witajcie kochani!
Pewnie, zńow narzekac będę, ze nie mam czasu... Dwa tygodnie pracy nowej zleciały, a teraz dwa tygodnie ferii zielonoswiatkowych dzieci i na inne rzeczy prawie czasu brak. 


Ksiazka znowu ta sama, az wstyd pokazywac, ale chyba nareszcie uda się włączyc turboczytanie. Robi sie chusta na drutach w tempie nader powolnym. Mialam sie tez wziąc za szycie, ale, jak na razie to nie chce mi sie tej maszynerii wyciagac...

Wpis uczestniczy w akcji u maknety.


A teraz pora pokaząc sweterek resztkowiec, zaczety chyba jakoś pod koniec stycznia. Sami widzicie, więc, jakie mam tempo ostatnio. Sezon minął, kolorystyka tez nie ta, więc pewnie dopiero jesienią i zima będe go mogła zalozyć. Nie to, że mi sie nie podoba, po prostu musi teraz poczekać.





Zdjęcia od synka:




Pozdrawiam i zmykam, bo jeszcze musze upiec tort na jutrzejsze urodziny fotografa, no a chociaż przynajmniej zacząć...


10 komentarzy:

  1. Prześliczny sweterek, nie rozumiem dlaczego tak długo chcesz czekać? Przecież to cudo jest! Proponuję pod niego biała koszulkę na ramiączkach i do dżinsów będzie jak znalazł!! Gratuluję zdolności i pozdrawiam cieplutko ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne kolorki ma sweter
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny resztkowiec :-) Piękne kolory - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny sweterek :) Znam to czekanie na założenie swetra, z reguły sweter,który zrobię musi odleżeć z pół roku zanim go założę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sweter jest nietypowy a przez to wyjątkowo atrakcyjny. Noś nawet teraz w chłodniejsze dni. Żal, żeby czekał pół roku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekny sweterek Elu :))) Jak ma sie duzo innych zajec to juz tak jest ,ze czasem robotki na chwilke odchodza na bok. Ale i wkoncu przyjdzie czas i na robotki tak to juz jest :) Pozdrawiam Cie Serdecznie Elu :)) Buuziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, z tym czasem tak to jest, że niby jest a ciągle go brakuje... Mój czas na robótki ostatnio ogranicza się do chwil w pociągu, autobusie lub szpitalu, ale znów wszystko wraca do "normy", czyli wieczornego supłania. Śliczny ten sweterek i sądzę, że nawet na letnie wieczory będzie jak znalazł :) Buziaki dla jubilata!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sweterek prześliczny! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Resztkowiec przyciąga wzrok i kolorystyce nie ma czego zarzucić. Sto lat dla fotografa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny sweterek zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)