Jutro zapewne czasu nie znajde, zeby jeszce cos napisac. Mialam wrazenie, ze ostatnio czasu jakos na dzierganie mniej, choc sie zastrzegalam, ze w swieta dziergac bede. W swieta z dzierganiem bylo tak sobie, ale podgonilam po swietach. Zdjecie zrobione dzis , kolo poludnia. Widac na nim rekaw do swetra z kwadratow, ktory w tej chwili jest juz caly i nawet zostal wszyty do swetra. Chcialam sie przekonac, czy mi wloczki starczy i wszystko zapowiada, ze jednak bede musiala jeden motek w necie zamowic. Do sklepu mi sie jechac nie chce, bo sniegu mamy tyle, ze hej. Sweter nawet juz zalozylam na siebie i jest mi super cieplo: przynajmniej na korpusie i w jedna reke ;) Poza tym dzieraga sie kolejny mis, ktoremu od ostatniego razu przybyla tylko jedna noga i nieco brzuszka, oraz serwetka- sniezynka. Zwykle na przelomie roku dzeirgam sniezynki- to taka moja osobista tradycja :) Teraz bedzie nieco wieksza o rozmiarach serwetki.
Co do ksiazki to sa to wspomnienia zeslanej na Sybir w dziecinstwie Polki, jak na razie tez mi idzie powoli, ale zapowiada sie ciekawie.
Wpis powstal w ramach akcji u maknety:
A teraz kochani na koniec zycze wam udanej zabawy Sylwestrowej i wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku! Do siego roku :) Do zobaczenia i napisania w przyszlym roku :)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
%2B(2).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)


.jpg)



.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)