Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2018

Przytulny listopad

Przytulny listopad- to tytuł nowego wyzwania w Klubie Twórczych Mam. Ja przygotowałam takie prace inspiracyjne:

Nostalgiczne LO na pożegnanie jesieni- wspomnienie ostatnich ciepłych dni.




LO zgłaszam do wyzwania na blogu I like Challanges- Nostalgicznie.



I join also the challenge no. 421 at Lasting Memories- Watercolors, Paints, and/or Mists. I used acrylic paints in withe.


Broszka z przytulnego filcu




Jeśli będziecie w Klubie Twórczych Mam zajrzyjcie też koniecznie do wyzwania Zrobione z mamą- Drzewa. Zostało już tylko kilka dni do zgłaszania prac. A tu nasze nietypowe drzewo z dłoni.



Ja lubię listopad min. dlatego, ze obchodzę wtedy urodziny. Kilka dni temu zaskoczyły mnie te prezenty:

Od Darii:


A także od koleżanki i kolegi z DT bloga Do Al (l) Kreatives.


Dziękuję wszystkim, którzy pamiętali o mnie w tym dniu. Także wszystkim koleżankom z zespołu bloga Klub Twórczych Mam.

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)

wtorek, 6 października 2015

Sliwkowa broszka

Dzien dobry :) Tym razem mam do pokazania sliwkowa broszke, ktora za chwile zabieram na prezent dla mojej dobrej znajomej. Ze sliwkowym bylo nieco ciezko, bo ciezko sie go fotografuje, na sporej ilosci zdjec wygladal po prostu, jak granatowy... A ja tak go lubie :) Ogromnie do mnie pasuje :) Ostatnio tez zajadalam sie mnostwem sliwek, porobialam powidla i placki ze sliwkami :) W koncu na tle zoltych i czerwonych lisci broszka "odzyskala" swoj kolor ;)
 



Broszka wedruje do pazdziernikowego wydania Cyklicznych Kolorkow Artystek-kolorystek u Danutki.


 
Serdecznie pozdrawiam i zmykam do znajomej :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Po powrocie. Prezentacja wymianki limonkowo-mietowej.

Witajcie po powrocie! Ach, jak przyjemnie bylo na urlopie... Choc troche siedza mi jeszcze w kosciach i w zoladku te wszystkie przejechane kilometry... Moze nie uwierzycie, ale tym razem samochodem przez cala droge kierowalam ja. Moj slubny jechal... motorem ;) Z mijanych miast najbardziej spodobaly mi sie: Lodz (sentyment przemowil, bo to miasto moich studiow), Kluczbork (pozdrowienia Agus ;) ), Nysa, oraz czeski Trutnov, gdzie mielismy nocleg. Pobyt w rodzinnyhc stronach obwitowal w rozne spotkania: rodzina, przyjaciele :) Udalo mi sie tez spotkac moje blogowe kolezanki: Diane i KasieN. Bylo ogromnie milo :))) Jaka szkoda, ze nie mozemy widywac sie czesciej... Od Diany dostalam igielnik, o taki:


A od Kasi ksiazki, igle do frywolitek i lawendowe ciasteczka. Oj musze sie w koncu za te frywolitki zabrac...

Teraz pora pokazac prezenty z wymianki limonkow-mietowej, ktora organizowala Hubka38 na blogu bizuteryja. Wymianka dawno sie zakonczyla, nawet mozecie zaglosowac tutaj na najladniejszy prezent np. na mnie ;) ale moj prezent przybyl dopiero dzisiaj... W obliczu wszytskich slicznych prezentow przyjmuje lekko to spore opoznienie ;) Oto co otrzymalam od Marty (silija) z bloga O wszystkim/o niczym

Juz samo opakowanie bylo przesliczne, papiery wzbogaca moja kolekcje ozdobych papierow i nawet juz mam pomysl na ich zastosowanie:



 A to juz prezenty:


Zblizenia na prace Marty: podkladka pod goracy garnek o jakiej marzylam :)


w komplecie z podkladkami pod kubki lub szklanki


Sliczna roza z krepiny :)


Ogromnie dziekuje za piekne prezenty :)

A tak prezentowaly sie moje prezenty z wymianki:


Lapka kuchenna w ksztalcie limonki:


Serwetka w kolorze limonki:






oraz mietowa broszka- muszka:


Jak widac Marta "pojechala" bardziej w miete, a ja bardziej w limonke ;)

A teraz kilka dobrosci zwiezionych z urlopu. Zakupy gazetowe:


i ksiazkowe:


Z mojego gazetowego archiwum. Czy ktos pamieta jeszcze ten tytul?


A na koniec tego posta pokaze jeszcze nagrode zdobyta w wielkanocnym kulinarnym wyzwaniu Szuflady. Prawda, ze cudna?


Mam jeszcze do pokazania mnostwo wspanialych prezentow od tynki, ale one zasluguja na osobny post :)  Takze kilka moich dawnych rysunkow. Wiec o tym kolejnych postach. 

Mam nadzieje choc troche nadrobic zaleglosci u was i bywac u was i komentowac ;) Serdecznie pozdrawiam i zapraszam wciaz do mnie :)

poniedziałek, 17 marca 2014

Broszki, bransoletki i pierscionek

Porobilam spora ilosc broszek z tych niektorych kwiatkow, ktore pokazywalam w poprzednim poscie. Wszystkie maja wiosenne, wesole kolory. Oto portret zbiorowy:



A tu poszeczegolne:

Niebieska



Turkusowa



Granatowa



Czerwona



i zolta



Broszki mozna nosic w tradycyjny sposob przypiete do ubrania, kapelusza, torby... lub np. jako swiateczna wiosenna dekoracje- sama wyprobowalam na galazkach bazi w mojej jadalni :)


Te broszki to moja propozycja do marcowej edycji zabawy u Diany, ktorej tematem sa kwiaty.


Kolejna "bizuteria", ktora robialm w ostatnim czasie byly te oto bransoletki:




Bransoletki z koleji wpisuja sie kolorystycznie w wyzwanie Klubu Tworczych Mam:



A teraz dla was niespodzianka- wszytskie te prace bedziecie mogli obejrzec na zywo i zakupic podczas Swiatecznego Jarmarku w Jaworznie w dn. 12 kwietnia. Jakis czas temu poprzez formularz kontaktowy w moim blogu zglosila sie do mnie p. Gabriela Szuster z prosba o wsparcie i przekazanie prac na rzecz jej chorego na mukowiscydoze synka Arturka. Tutaj link do zdjec z poprzedniej bozonarodzeniowej edycji jarmarku: Jarmark BN Natomiast tutaj link do strony poswieconej Arturkowi: Arturek
Uprzedze wasze pytania- mnie osobiscie w Jaworzenie nie bedzie. Z pewnosci duchem ;) 

A na koniec pokaze wam, jaki pierscionek zrobil dla mnie moj szeciolatek!



Obraczka z jakiejs czarnej plastikowej tasmy, na gorze przyklejona muszelka i kolorowe szkielko :) Ten pierscionek jednak zachowam dla siebie, wybaczcie... ;)

Serdeczne pozdrowienia dla was kochani :) Dziekuje za wizyty w moim blogu :)