Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokrowiec na mydlo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokrowiec na mydlo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 września 2015

Pokrowce na oliwkowe mydelka

Oliwkowy kroluje w tym miesiacu w cyklicznych kolorach Artystek Kolorystek u Danutki. Mam troche nieokreslony stosunek do tego kolorku. W sumie jest ladny, choc wszystkie zielenie wpadajce w zolc to nie moja bajka, juz lepiej wygladam w kolorze khaki- czyli tym z domieszka szarosci. Oliwkowy natomiast natychmiast skojarzyl mi sie z... oliwkowymi mydelkami, ktorych mam spory zapas, bo je po prostu uwielbiam! Postanowilam zatem wydziergac im nowe ubranka, podobne juz raz pokazywalam na moim blogu. Ale czemu nie zrobic jeszcze raz?




Jak widac wybralam wariant drugi, czyli oliwka i oliwa z oliwek :)


Serdecznie pozdrawiam.

piątek, 19 września 2014

Koronkowa robota+ jeszcze jeden wiersz

Za oknami jakas bardzo poznoletnia burza: niebawem pierwszy dzien jesieni... dla mnie data tez bardzo szczegolna, bo sa to urodziny mojego mlodszego synka. Niebawem bede miala w domu trzylatka! No, ale wracajac do tematu postu, to w ramach koronkowej roboty zrobilam dwa pokrowce na mydla, korzystajac ze schematu od Krysi z bloga CreaDiva.



O, mydelka juz wskakuja do swoich nowych ubranek ;)



A potem do lazienkowego koszyczka, zeby w lazience ladnie pachnialo i wygladalo...


Do koszyczka z mydelkami dolozylam jeszcze tasme z koronki brugijskiej







Tasma moze byc tez bieznikiem, albo posluzyc za ozdobe polkiw lazience, czy kuchni.  Wszystkie te prace powstaly jako inspiracje do wyzwania w Klubie Tworczych Mam


Jeszcze obiecany wiersz. Nie bede sie sporo rozpisywac o mojej babci, niech zrobi za mnie to ten wiersz napisany przeze mnie bardzo dawno temu:

Babciu

Babciu, nie odchodź daleko,

nie chcę cię znowu utracić.

-Jestem na łące, nad rzeką

siano idę w kupki grabić.



Babciu, ty nie bądź tam długo,

mam tak daleko do nieba.

-Ide tylko na podwórko,

kurom dać jeść przecież trzeba.



Babciu, ty na mnie poczekaj

chcesz mnie zostawić tu samą.

-Idę napiję się mleka

z tego, co bylo na rano.



Babciu, nie odchodź w to miejsce,

które nazywa sie "wieczność".

-Ale ja ciągle tu jestem

moje kochane ty dziecko.
dla mojej babci, ktorej już nie mam...
A teraz zmykam, bo musze jeszcze sporo marchwi z mojego ogrodka oczyscic i wlozyc do woreczkow do zamrazarki, tutaj jeszcze dla was wyzwanie w tym temacie:


Zmykam, zycze dobrej nocy :) I dziekuje za wszystkie wasze dobre slowa pozostawiane tutaj...