Środowe popoludnie. Moi nadal na wyjeździe, a ja przed południem w pracy,a potem w domu. Wczoraj nawet udalo mi sie zwiedzić sklep z włóczkami, o efekty lepiej nie pytajcie. Chodzi za mna jakas sukienka, ale padlo na jeden top i sweter, o ile starczy włóczki do wszystkiego. A to się teraz dzierga i czyta:
MIttwoch nachmittag. Meine Buben immer noch nicht da, ich bin immer vormittags ín der Arbeit, danach zu Hause. Gestern war ich sogar in einem Wolleladen, fragt mich nich was das Resultat war. Ich möchte gerne ein Kleid stricken oder häkeln, aber jetzt wird´s wohl erstmal ein Top und einen Pulli geben, wenn es die Wolle für alles reicht. Und jetzt wird gstrickt und gelesen:
Błękitny sweterek niestrudzenie się dzierga, juz coraz bliżej końca, a także jakis drobiazg na pończoszniczych drutach. Możecie zobaczyc tez moje robótkowe gazetki, ktore sobie przeglądam w poszukiwaniu wzoru na sukienkę. Ksiązka ta sama, ale też już coraz blizej końca.
Die blaue Häkeljacke ist bald zu Ende, ich habe auch irgendeine Kleinigkeit mit einem Nadelspiel angefangen. daruneter meine Zeitschriften, die ich durchblättere um ein schönes Kleid zu finden. Das Buch immer noch dasselbe, aber bald ist zu Ende.
Sporo tez w moim wolnym czasie maluję i rysuję. Jak na razie udało mi się skończyć błękitna akwarelę.
Ich habe in der letzten Zeit auch viel gemalt und gezeichnet. Bis jetzt habe ich das blaue Aquarellbild fertig.
Taki dość wakacyjny motyw, prawda? Takie kwiatki to rosną w moim ogródku, ale naparwdę nie wiem, jak się nazwają. Acha: nie chodzi mi i łubiny. Dość monochromatycznie, ale zafascynowało mnie szkło i subtelne różnice w jego odcieniach. Dawno temu, gdy zaczynałam moją przygodę z rysowaniem i malowaniem, mialam hopla na punkcie szkła. Uwielbialam przelamania swiatła, krzywizny szkła i zmiany w przedmiotach widzianych za szkłem. Jak widac od czasu do czasu ta fascynacja powraca ;)
Zaczęłam tez portret, morski krajobraz a także studium postaci... Ciekawe czy szybko skończę. Tę błękitna akwarelę trochę ślimaczyłam. ;)
Sieht schön sommerlich aus, nicht wahr? Diese Blumen wachsen auch bei mir im Garten, aber ich weiss nicht wie sie heissen. Es geht nicht um die Lupinen. Alles ist etwas monochromatisch, aber Glass hat mich fasizieniert und die subtillen Nuancen in den Schattierrungen. Lange her, wie ich angefangen habe zu malen und zeichnen war ich echt fixiert wenn es um Glass ging. Ich habe es einfach geliebt die unterschiedlichen Lichtspiele, Unebenheiten vom Glass und wie sich die Gegenstände verändern, wenn sie hinter einem Glass stehen. Wie man es sieht kommt manchmak auch jetzt die Fasizinazion zurück :) Ich habe auch ein Porträt, eine Meereslandschaft und Personstudium angefangen. Bin gespannt, ob isch das schnell zu Ende bringe. Das blaue Aqurellbild ist eher im Schneckentempo entstanden.;)
A teraz jeszcze zaproszenie do bloga D.I.Y. czyli zrób TO Sam... gdzie także możecie zoabczyć moje prace.
To by było dziś na tyle. Ciekawe czy następnym razem napisze, jak moi już wrócą? A teraz idę dokończyc bułki Schwäbische Seelen. Vielleicht nächstes mal das Rezept für Euch?
Liebe Grüsse!