Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkladki pod kubek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkladki pod kubek. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2019

Kolorowe różności

Witajcie!
Dziś zima na kolorowo. Wyszydełkowałam takie minimandale, które mogą być podkładkami, albo po prostu ozdobą stołu.






A tu już praca w kolorach nieco vintage, jak z dawnych czasów.


Po namyśle sądzę, że ta kartka nadaje się do zabawy u Uli. Wytyczne z 2016, kiedy jeszcze nie brałam udziału w zabawie: styczeń- czerwony, marzec-kokardka, kwiecień- gałązka choinki.




Kartkę zgłaszam do wyzwania



Oraz do wyzwania:



I jeszcze narysowałam ołówkiem taki portret:


(technika: ołówek)

Jak widzicie, musze poćwiczyć rysowanie.

Tę pracę zgłaszam do wyzwania:




Przez jakiś czas w ogóle nie miałam weny. Różne problemy ostatnio się nagromadziły... Ale może teraz będzie lepiej? Pozdrowienia kochani!

środa, 1 lutego 2017

Herzen/Serca

Hallo Leute! Heute neues Thema bei BaLiSa Chellenges Blog- Herzen. Meine Vorschläge zu diesem Thema als Gastdesagnerin sind diesmal gehäkelt. Ein Untersetzerset mit Herzmotiv.




Schaut vorbei beim BaLiSa Blog. Ihre Post zum Thema "Herzen" könnt ihr bis 14.02.2017 verlinken.


Dzisiaj tylko króciótko. Zapraszam do wyzwania "Serca" na blogu BaLiSa, gdzie mam przyjemność inspirować moimi szydełkowymi podkładkami z mowtywem serca jako gościnna projektantka. Prace możecie zgłaszać do 14.02.2017.

Liebe Grüsse!
Pozdrowienia!

niedziela, 27 kwietnia 2014

Nasze wiedenskie sniadanie

Tym razem w dzisiejszy niedzielny poranek wybralismy sie na taras na sniadanie w stylu wiedenskim :))) Tak wygladaly przygotowania:







Te kolorowe podkladki pod kubki zrobilam z resztek bawelenki szydelkiem nr 3.5. Mysle, ze rowniez solo, jako ozdoby na stole prezentuja sie ciekawie. Inspirowalam sie oczywiscie przy robieniu sztuka Wiednia, a przede wszystkim pracami slynnego wiedenskiego architekta, rzezbiarza, grafika i malarza Friedensreicha Hundertwassera (1928-2000) Oto jeden z jego obrazow:


Jesli bedziecie w Wiedniu, to koniecznie musicie tez zobaczyc tzw. Hunderwasser-Haus, czyli dom zaprojektowany przez tego architekta, wyglada, jak dom z bajki:


Kolejna wiedenska inspiracja byla dla mnie slynna secesja, ktora czesto poslugiwala sie motywem kola. Czy zgadniecie z jakiego obrazu pochodzi ten wycinek?


To zblizenie na ubranie pani z obrazu Gustawa Klimta (1862-1918) "Pocalunek":


Wiem, ze moja "sztuka" niczym dorownac nie moze tak wspanialym inspiracjom, ale ogromnie pysznie sie bawilam udajac sie na moja wycieczke do Wiednia z szydelkiem w dloni ;)

Na sniadanie ja z mezem popijalismy Wiener Melange- czyli kawe espresso po wiedensku z kleksem spienionego mleka posypana wiorkami startej czekolady. Niektore wersje przewiduja wymieszanie takiej kawy po czesci z goraca czekolada. Maluchy,  zadowolily sie goraca czekolada :) Nie wiem, czy wiecie, ze pierwsza na swiecie kawiarnia powstala w Wiedniu? Zalozona przez Polaka zreszta. Podobno po odsieczy wiedenskiej znaleziono w tureckich namiotach spora ilosc kawy... ;)
Do kawy mielismy buleczki, dzem, maslo, a na deser... sernik wiedenski z cynamonem!



Sernik uczestniczy w wyzwaniu Szuflady



Poniewaz sernik jest typowo wielkanocnym ciastem :)

Po przepis zapraszam was jak zwykle do mojego kulinarnego bloga: sernik wiedenski z cynamonem.
Milo rozpoczelismy niedziele, prawda? Wielkanocne ferie szkolne wlasnie sie koncza, wiec bylo tez milo na koniec ferii. Ciekawe, gdzie kolejnym razem wybiore sie na sniadanie. Juz mi cos swita, a wam? Jakies nadmorskie i gorace regiony tym razem ;) Tez mi swita, zeby z tych sniadaniowych podrozy zrobic i dla was jakas zabawe polaczona z losowaniem fantow, co wy na to?
Podkladki to moja propozycja do srodowych Afirmacji w blogu Galeryjka za miastem.
Pozdrowienia kochani i milej niedzieli :)

piątek, 6 grudnia 2013

Mikolajki

Post mikolajkowy :) mam nadzieje, ze jeszcze dzis zdaze ;) Od samego rana mam dobry humor dzieki prezentom od Mikolaja. Czy ktos twierdzi, ze nie istnieje? Jakis czas temu juz paczke dostalam i musze przyznac, ze ciezko bylo doczekac do dzisiaj rana ;) Paczke dostalam w ramach Wymianki pod patronatem Sw. Mikolaja organizowanej przez Edyte na blogu Strzepki i okruchy. Kilka dni temu dostalam prezenyt od Kasi z bloga Coral Amour. Bylam bardzo niecierpliwa i probowalam choc wymacac co jest w srodku, ale zgodnie z zasadami wymianki poczekalam uczciwie do dzisiaj rana. Oto co zobaczylam po otworzeniu paczki:


Dwie paczki kokosowach drazy (moje ulubione!), gazetki i roznej tematyce, kartka ze swiatecznymi zyczeniami, herbatki, karczochowe bombki, oraz woreczek pelen:


roznych przydasi...


 i kolejny woreczek ze slicznymi pracami Kasi:


 Bransoletka w kolorze zimowego sniegu z zawieszka- reniferkiem


i biale kolczyki w ksztalcie sniegowych gwiazdek. Sliczne po prostu, prawda? W tle tego zdjecia zobaczycie moja swiateczna dekoracje parapetu na kuchni- balwanka i wysuszona hortensje.

A tak wygaldala moja paczka do Magdy z bloga Skradzione chwile szczescia


Dolozylam Mikolajka, bo w koncu to on patronowal wymiance ;)

A tutaj moje prace:


Zielony komplet "stolowy" skladajacy sie z podkladki pod i ocieplacza na kubek- zielono zloty- choinkowe kolorki ;)


Ten szydelkowy wzor podobno nazywa sie "sol i pieprz", wiec tym bardziej jest "stolowy" ;)


Zielona bransoletka z wisniowymi kulkami z drewna


Sniezynka, ktora mozna powiesic na choince, albo uzyc jako zakladki do ksiazki.

Bardzo serdecznie dziekuje wszystkim: organizatorce za prowadzenie wymianki oraz moim dwom wymiankowym kolezankom za swietna zabawe, a Kasi za sliczne prezenty.

Teraz pokaze jeszcze jeden prezent, jaki ja wyslalam na 4tego grudnia na imieniny Barbary do Basi z bloga Swiat wedlug Basi w ramach wymianki Kartka na imieniny organizowanej na blogu to, co lubie... przez T-renie.


Na sam koniec pokaze wam nasza swiateczna dekoracje na tarasie, ktora juz tam od dzisaj jest:


Ciezko wykonac zdjecie w nocy... Dobranoc kochani, dopijam herbate z mojego zimowego czajnika (o tym innym razem), pogryzam kokosowe draze i zmykam do cieplego lozeczka. Przyda mi sie dzis, bo u nas wszyscy przeziebieni... Niestety :( Tak, ze, jak nie bede nic pisac ani komentowac u was to znaczy, ze rozlozylo mnie na dobre... Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 4 października 2013

Zielona jesien

Zielona jesien?  Tak, tak- zielen wlasnie teraz w asycie zlota, oranzu, czerwieni, ochry, zolcii wszelkich odcieni brazu jasnieje i lsni z niewypowiedziana sila Do zabawy Kolory Jesieni na blogach Edithy i Agnieszkik przygotowalam niewielka serwetke (podkladke?) z elementow. Pojedynczy element moze byc tez podkladka pod kubek, albo szklanke.




A tutaj serwetka "spelnia sie" jako podkladka pod dzbanek z sokiem malinowym. Albo moze innym razem bedzie to dzbanek z herbata... Zielona? ;)


Rzadko kiedy robie cos z elementow. W zasadzie nie wiem czemu... Nie lubie rozpoczynac czegos i po 3-4 okrazeniach juz konczyc ;) Chyba coraz bardziej ciagnie mnie w kierunku duzych form...


Zmykam do cieplego lozeczka. Noce juz chlodne.  Pozdrawiam i yzcze milego weekendu!

niedziela, 1 września 2013

Wymianki, wymianki...

Wymianki, wymianki... Bralam udzial juz w bardzo wielu... Zwykle byly bardzo udane. Jak zjedziecie na dol mojego bloga to zobaczycie czesc z nich, bylo ich duzo, duzo wiecej, musze jeszcze sporo uzupelnic. Mam wam do pokazania dzisiaj dwie, a w zasadzie poltora... Dlaczego poltora?- o tym pozniej. Zaczne od tej, ktora calkowicie sie udala, czyli Wymianki Lawendowej organizowanej przez Anie z bloga  I wyszlo szydlo z worka.. Oto co dostalam od Violi z bloga Haft krzyzykowy Bardzo symatyczne lawendowe wytworki.


Wsrod prezentow byla tez pyszna kawka, ale zagarnela ja zaraz moja mama i 2 gazetki, ktore tez mama zaraz wziela ;) Nie zalapaly sie zatem do zdjecia.

A oto, co wykonala Viola. 3 zapachowe woreczki z lawenda i z hahtem. 2 z nich na zyczenie moich chlopcow- jedna z dinusiem, a drugi z pieskiem. Moi chlopcy tula teraz te podusie w lozku przed zasnieciem :)



A ja dostalam przesliczny notes, w ktorym bede moje szydelkowe notatki zapisywac:


Dziekujemy Violu! :) Ja, mama i moje dzieciatka :)

A tak wygladal prezent, ktory przygotowalam ja dla Violi:


Chcialam tylko wyjasnic: poslalam dalej pakiecik do wyszywania, ktory dostalam kiedys z jednej z wymianek od Michaliny z bloga Haftowane prezenty. Ale ja naprawde nie skorzystam z tego pakiecika, a mysle, ze Viola tak. Mama nadzieje, ze Michasia nie mialaby nic przeciwko temu... Moje prace to: 6 podkladek pod kubek (swietnie wygladaj tez pod kieliszkami do wina) z melanzowej lawendowej wloczki:


Lawendowy futeral na okulary z naszyta glowka misia:


Glowka misia w kolorze ciemnej lawendy zdobi tez breloczek do kluczy:



Slyszalam, ze Violi prezent sie spodobal. Dziekuje Aniu za zorganizwoanie swietnej wymianki!


A teraz niestety dosc smutny final Wymianki z owadem organizowanej przez Darie z bloga Rekodzielo Etoile. Final niedokonczony, gdyz niestety moja paczka nie dotarala jeszcze do adresatki. Minelo juz 10 dni od wysylki- te 10 dni to wlasnie wymagany okres, aby zglosic zaginiecie przesylki zagranicznej. Co tez mam zamiar jutro niezwlocznei uczynic-jutro bedzie juz 11, no ale teraz jest weekend. :( W piatek probowalam sie czegos dowiedziec, ale bylo jeszcze za wczesnie. Jak juz pisalam, wiele razy juz bralam udzial w wymiankach i w mojej prawie trzyletniej internetowej obecnosci blogowej (jeszcze z poprzednim blogiem na bloxie) zdarzylo mi sie to pierwszy raz, ze nie wywiazalam sie z terminu. Bywalo, ze ja dostalam cos w ostatni dzien wymianki, albo lekko po terminie. Bywalo, ze ktos nie zamiescil moich wymiankowych prac w swoim blogu i nie poinformowal nawet, czy dotarly. Mialo tez miejsce, ze komus sie moj prezent nie spodobal i napisal o tym na blogu. Jedna paczka wrocila do mnie, bo pomylilam sie wypisujac adres o jedna litere! Paczke poslalm niezwolzcnie ponownie. Jedna paczka zostala zakwalifikowana, jako zagraniczna, a zagraniczna wcale nie byla i nieco sie po kraju blakala... Ciekawa jestem, co stalo sie z ta paczka... Jak widac mialam juz w swojej karierze przeliczene przypadki, ale takiego jeszcze nie... Bije sie w piersi, bo chyba jednak powinnam ja poslac wczesniej, biorac poprawke na tego typu wlasnie przypadki. Ogromnie mi przykro z tego powodu Majaleno... Teraz pokaze prezent jaki otrzymalam od Majaleny z bloga Handmade by Majalena



Bardzo ladny futeral z biedronkami, ktory jest takze ocieplaczem na kubek:


A w nim pokladki pod kubki wykonane z koralikow do zaprasowania. Niezwykle oryginalne- spodobaly sie moim dzieciom :)


Byl jeszcze zuczek zatopiony w masie plexi, karteczka z owadami, naklejki z owadami na paznokcie, herbatki, lizaczki oraz ten sliczny pierscionek:


Bardzo dziekuje Majaleno wraz z moimi dzieciatkami i obiecuje tej paczki przypilnowac, a jak nie to wysle nowa...

Darii dziekuje za organizacje wymianki.



Powiem wam, ze wszytkie przypadki o jakich pislam tak mnie nie poruszyl, jak ten. Czuje sie nierzetelna i pewnie zaraz trafie na jakas czarna liste :( uczestnicze jeszcze w dwu wymianakch, ktore ciagle trwaja, a potem chyba sie wycofam... Nie dam juz rady z napieciem, ktore teraz mam w mojej glowie...

Pozdrowienia kochani...