Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

czwartek, 31 października 2013

Halloween!

Halloween bedzie  tematem tego posta. Juz od kilku dni moja pociecha zajmuje sie tym tematem ;) Ma byc straszno i juz! ;) Moze to i niepolskie swieto, ale moim zdaniem kazda okazja do zabawy jest dobra, a juz na pewno okazja do zabawy kreatywnej ;) Wczoraj zrobilismy te oto kartki o halloweenowej tematyce, choc nie jestem pewna, czy z okazji Halloween wysyla sie kartki...


Karki z dyniami:


Kartki z duszkami:


Kartki z wiedzmami:


Kartki zostaly wykonane z kolorowych papierow z szablonow, ktore sama wycielam, synus dzielnie pomagal ;) Pomagal tez w wydrazaniu i przyozdabianiu dyni, ktora stanela  w naszym ogrodzie:


Prawda, ze straszna? ;) A sam zrobil kolejna produkcje z kartonu. A jaka- dynie oczywiscie! ;) Ja przecieralam oczy ze zdumienia, bo na moj zdrowy rozum nie da sie wykonac dyni z kartonu... A jednak!


Na koniec was jeszcze zapraszam na talerz rozgrzewajacej zupy paprykowo-dyniowej:


Przepis w moim blogu kulinarnym: Z kartoflanego pola

Pozdrawiam halloweenowo dzisiaj ;)

PS: Tutaj zobaczycie podsumowanie Zoledziowej Akcji :)

wtorek, 29 października 2013

Kolorowe zoledzie

Kolorowe zoledzie podgladam na roznych blogach od jakiegos czasu- bardzo mi sie podobaja. Ale dopiero wpis na blogu Kasi jakos zdopingowal mnie, zeby zrobic je takze dla siebie i wziac "rzutem na tasme" udzial w akcji Zoledzie na bis  Fajna to byla odskoczna- ostatnio "nitki mi sie placza", "nie mam glowy" do dziergania- jedne rzadek w serwetce powtarzalam chyba z 5 razy...  A te maluszki dziergalo sie w jeden wieczor szybko, latwo i przyjemnie ;) Moze mnie zoledzie znow do szedlkowego swiata powroca? ;)

Tak sie moje zoledzie prezentuja:




Dwa z nich sie "rozlazly" i powedrowaly na malenka torebeczke:


Ktora jest...



Pokrowcem na moj telefon!! Brazowy drobiazg z wloczki do filcowania, jeszcze nie jestem pewna, czy te zoledze zostana tam na stale- co o tym myslicie?

Pokrowiec na telefon zglaszam do zabawy:



U Edyty i Agnieszki. Zabawa juz u konca, a mnie nieco smutno, ze mi sie nic nie udalo wygrac... Nic to... Moze innym razem...

Troche melancholijnie tu dzisiaj. A moze sie myle? Dzisiaj moj setny wpis. Dziekuje za wszystkie mile slowa pod adresem mojej tuniki z poprzedniego wpisu ;) Zmykam cos dzialac, tym razem chyba na papierze. Jak sie uda, to o tym nastepnym razem! Pozdrowienia kochani!

piątek, 25 października 2013

Tunika w kolorach ziemi

I troche tez chyba w barwach jesiennych lisci- ogolnie, wydaje mi sie, bardzo udany miks. Wzor na podstawie "Mala Diana" nr 11/2012, jednak wykonanalam te tunike z innej wloczki. Wloczka: Elfin firmy Schoelller & Stahl w kolorze Hasselnuss, szydelko nr 5. Zapraszam naa sesje zdjeciowa wsrod jesiennych lisci ;)




I jeszcze dwa na modelce:



Co o tym ubranku myslicie? Lubie takie modele- mimo sporej wielkosci tunika jest bardzo leciutka, ale tez bardzo cieplutka. Juz niedlugo cudownie mnie ogrzeje w zimowe chlody ;) To moja propozycja do pazdziernikowego wyzwania w Klubie Tworczych Mam:


Jak na razie nie bede zaczynac niczego wiekszego. Owszem w glowie mam pomysl niejden, ale... postanowilam skonczyc moj obrus. Pamietacie go jeszcze? Rozrosl sie juz ogromnie i zrobienie jednego okrazenia trwa bardzo dlugo- troche mnie to zniechecalo. Ale teraz postanowilam "chywycic byka za rogi"... Ciekawe, czy mi sie uda... Podopingujecie wirtualnie troche? Teraz, jak sie przed wami zoobowiazala to musze i juz, prawda? ;))

Udanego weekendu wam zycze i pozdrawiam cieplutko! :)

wtorek, 22 października 2013

Malowana poduszeczka

Zrobilam malenka poduszeczke- serduszko. Moj starszy synek jest "zbieraczem" tego typu gadzetow, ktore potem laduja w jego lozku- lubi sobie zasypiac z nimi. Bardzo mu sie spodobala. A tytul tego postu taki, bo poduszeczka zupelnie skojarzyla mi sie ze stylem ludowym.




Te wszystkie motywy (ptaszek, kwiatki, listki...) skojarzyly mi sie z malowanymi dzbanami, talerzami, skrzyniami, wycinankami itp. O np. taka skrzynia:


Zdjecie ze strony:  NaLudowo.pl Polecam wam te stronke- sporo ciekawych rzeczy dotyczacych rekodziela mozna tam znalesc.

Nie wiem, czy mi sie zamierzony efekt udalo osiagnac. "Baze"- czyli sama poduszeczke zrobilam z szarej wloczki na drutach nr 3,5 sciegiem francuskim, a drobniutka koronke dookola rownizez z szarej wloczki, ale w jasniejszym odcieniu szydelkiem nr 2,5. Skoro o szarym mowa to ta oto praca bierze udzial w zabawie:


na blogach Edithy i Agnieszkik

Natomiast szydelkowa aplikacja z motywem ptaszka zagosci w wyzwaniu u Modrak


No i to by bylo na tyle, ja na razie zmykam ;) w ogrodku czeka pelno roboty...
Pozdrowienia kochani!

sobota, 19 października 2013

Samochod dla dinusiow

Samochod dla dinusiow i samochod dla synusiow ;) W klubie Tworczych Mam wyzwanie goscinej projektantki dotyczy recyclingu. Myslalam i  myslalam intensywnie, co by tu wymyslic, ale do mojej glowy nie pukal zaden pomysl. W kilka ostatnich deszczowych dni za to zapulkal do glowy mojemu synciowi i z niepotrzebnych juz kartonow i pudel postanowil zrobic pojazd dla dinusiow. Z niewielka moja pomoca wykonal swoje dzielo. Tadam!!!




Byc moze to praca raczej do wyzwania "Zrobione z mama", ale nie moglam sie jej oprzec ;) Mysle, ze warto popierac takie dzieciece zapaly i tworzenie zabawek "z niczego". Czy zawsze trzeba sie bawic tym co jest w sklepie z zabawkami?

Czy wasze dzieci tez tak "majsterkuja"? ;)

Dzis za to pogoda byla przepyszna i popoludnie mozna bylo spedzic w fotelu na zewnatrz z robotka  w dloni ;)



Mam nadzieje, ze tak juz pozostanie przynajmniej przez kilka kolejnych dni i bedzie sie mozna cieszyc sloneczna jesienia.

Robotkowo wam dzis wyjatkowo nic nie pokaze. "Zaplatalam sie" w cos wielkiego, ale dobrze mi sie "to" robi  i mam nadzieje niebawem skonczyc i sie pochwalic tutaj ;)

Pozdrowienia dla was kochani w ten sobotni wieczor! :)


wtorek, 15 października 2013

Granatowo z kropelka zolci i sporo rozu- szydelkowe kapcie

Szydelkowe kapcie zajmowaly mnie w zeszlym tygodniu- zrobilam dwie pary. Jedna z nich pokazalam na spotkaniu w Klubie Mam i kolezanka od razu zapragnela takie same, tylkow  innym kolorze. Moje byly granatowe z zolta "gwiazdka" po srodku:


Granatowy skojarzyl mi sie z nocnym niebem i z gwiazdami- stad ta gwoiazda posrodku ;) jesienia, jesli tylko pogoda pozwala zobaczycie na nocnym niebie bardzo piekne gwiazdozubiory: Oriona, Kasjopeje... 

Kolezanka chciala miec kapcie w kolorze mocnego rozu tzw. pink:


Tak wygladaly w portrecie zbiorowym:


A tak na nogach posiadaczek:



Kapcie zostaly wykonane z 5 kwadratow granny squerre kazy i polaczonych ze soba i zeszytych.

A tutaj jeszcze jedna kapciowa inspiaracja wyszukana w jednej z moich rozliczynch robotkowych gazetek:


Granatowe kapcie z gwiazdka zglaszam do zabawy w Kolory jesieni na blogach Edithy i Agnieszkik


A na koniec jeszzce cos rozowego. Zapraszam was na pyszny jogurtowy krem z malin. Ktory przygotowalam na moim kulinarnym blogu w ramach akcji Rozowy tydzien- to tydzien poswiecony profilaktyce raka piersi. Zadbajmy o siebie kobietki! :)



Po przepis na krem zapraszam was do mojego kulinarnego bloga: Z kartoflanego pola


Różowy tydzień 2013

SErdeczne pozdrowienia!

czwartek, 10 października 2013

Kwiatowy misz-masz

Ostatnio zajmowaly mnie znow kwiaty. Spodobalo mi sie filcowanie, zatem wydziergalam fioletowy kwiatek-broszke i wyfilcowalam sobie:


To byly juz resztki fioletowej wloczki do filcowania. Musze sobie kolejna sprawic, spodobalo mi sie ogromnie filcowanie. Teraz zostala mi juz tylko ciemnobrazowa i troche bezowej. Ciekawosta w tym kwiatku jest to, ze kazdy platek zostal wydziergany osobno, a potem wszytskie zeszyte. Srodek kwiatka tez mi sie spodobal, mysle intensywnie, czy by nie wyprodukowac takich guzikow z reszty bezowej wloczki... Tak, tak filcowanie jest fajne i wciaga :)

Fioletowy kwiatek zglaszam do zabawy:


Na blogach Edithy i Agnieszkik .

A tutaj moja kwiatowa bransoletka:






Prezentuje sie bardzo romantycznie, musze przyznac ;) Chyba niebawem przywdzieje na jakas uroczysta okazje- najblizsza to zapewne moje urodziny... ;) Jako zapiecia uzylam satynowej wstazki.

Po namysle dolaczylam te prace do wyzwania:



A na koniec, w co moze nie uwierzycie pokaze wam, jak dziala moja... maszyna do szycia! Prosze sie nie spodziewac czegos wielkiego- uszylam zaslone do naszej kuchni. A raczej kotare? No jak to nazwac? W kuchni mam duzy blat, a pod blatem byl zwykle spory kuchenny nielad, teraz go zaslona bardzo dyskretnie uktyla. Wyglada tak:


Na materiale w kratke vichy widac szarotki- symbol Alp. Tutaj bardzo popularny motyw stylu rustykalno-ludowego. Moj maz dolozyl szyne pod blat. Jestesmy zadowoleni z efektu. Co do maszyny to niestety w trakcie szycia pekla mi szpuleczka. Moze ktos ma na zybciu jakies szpuleczki do Lucznika? Ja tutaj takich nie dostane... Probowlam innych, ale nie pasuja...

Serdecznie dziekuje za wszystkie mile slowa pod adresem mojej torebkiz poprzedniego wpisu :) Bardzo sie ucieszylam, zwlaszcza, iz byl to moj calkowicie autorski projekt... Pozdrowienia kochani!

poniedziałek, 7 października 2013

Jesienna wymianka- final

Dzis pora pokazac prezenty z Jesiennej Wymianki organizowanej przez Kinge z bloga Dekupage Kinii.

Bylam w parze z Magda z bloga Moje Miejsce. Oto prezenty, jakie otrzymalam- oto calosc prezentu:


I w szczegole prace Magdy. Samodzielnie zrobiona kartka z motylkami:


 Szydelkowe kolczyki w kolorze jesíeni:


 Serwetka- listek:


Zakladka do ksiazki wyszywna haftem krzyzykowym z jesiennym motywem:


Wszystkie prezenty ogromnie wpasowaly sie  w moj gust. Uwielbiam kolczyki wszystkie, jakie tylko istnieja- nigdy mi ich za duzo. Serwetke listek ogladam raz po raz i probuje odgadanc, jak jest zrobiona. Zakladki do ksiazek kolekcjonuje, uwielbiam zwlaszcza te handmade. Mam spora bibliotek i marzy mi sie zakladka  w kazdej ksiazce... Serdecznie dziekuje za prezenty. Dodam jeszcze, ze byly rowniez przydasie (koraliki, wstazki- jedna ze wstazek juz znalazla zastosowanie, ale o tym przy innje okazji), szpulka kordonka, slodkosic i pyszne herbatki i kawki.

Tak wygladal moj prezent:


Zrobilam na drutach torebke z filcowej wloczki, ktora potem wyfilcowalam oczywiscie. Calkiem dumna jestem z siebie, bo to byl w zupelnosci calkowicie moj autorski i calkiem spory projekt. Zatem pomecze was nieco zdjeciami ;)





Torebke zaopatrzylam w broszki- kwiatki, ktore mozna nosci wraz z torebka, albo odpiac i nosic do ubran osobno:



Dolozylam jeszcze szydelkowa serwetke w jesiennym kolorze. Wzor przypomina mi szyszki, a szyszki jesien ;) i jesienny las.


Jestem bardzo zadowolona z wymianki i serdecznie dziekuje za mozliwosc wzeicia w niej udzialu organizatorce oraz mojej wmyiankowej parze :)

Na koniec jeszcze tylko schemat do elmentu z poprzedniego wpisu- zielonej serwetki. Moze sie komus przyda?


Schemat z czasopisma "Simply häkeln" nr 8/9/2013

Serdecznie was wszystkich pozdrawiam!