Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swieczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swieczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2019

Światem malowane plus lift

Witajcie! Troszeczkę już działam po feriach. Bo muszę powiedzieć, że w ferie nic nowego nie powstało. A tymczasem chcę pokazać Wam dwie prace w dwóch różnych technikach, ale w tej samej kolorystyce- eleganckim granacie.

Szydełkowe świeczniki...


...które wieczorami roztaczają przepiekną grę świateł i cieni.


Jeśli macie ochotę na zabawę światłem i cieniem dołączcie koniecznie do wyzwania w Klubie Twórczych Mam- Światłem malowane.


Kartka urodzinowa w grancie.





Na kartce zobaczycie papiery Galerii Papieru z kolekcji Królewski romans, oraz Craft O'clock Ladies and Gentleman. Kupiłam je jakoś latem, ale do tej pory nie miałam pomysłu na nie, ale: Co się odwlecze, to nie uciecze ;) Listki wycięte z darmowych gratisów digi od BloomCraft.

Kartka jest liftem racy Ani Grzybowskiej- Wyzwanie w Scrapkowo.pl.



Ciekawe w stronę jakiego koloru skieruje się jeszcze moja uwaga? A Wam dziękuję za Waszą uwagę! :) Pozdrawiam!

piątek, 29 listopada 2013

Juz adwentowo

Jeszcze nie swiatecznie, ale juz adwentowo w naszym domu. Przygotowujemy sie do Swiat. Ta niedziela jest pierwsza niedziela adwentu. Zapalimy pierwsza swieczke na naszym adwentowym wiencu:


To w zasadzie adwentowy talerz ;) Ale dopoki maluch jeszcze wszystko do buzi bierze to igielek u nas w domu nie ma...

Jedna ze swieczek otrzymala zloty "kolnierz":





Miala to byc swieczka solo, ale w koncu dolaczyla do innych w adwentowym wiencu. "Kolnierz" moglby tez byc w sumie zakladka do ksiazki. Moze do konca adwentu dorobie pozostale "kolnierze"? Zobaczymy...

Dzieci juz nie moga sie doczekac otwarcia pierwszego okienka w adwentowych kalendarzach. Mamy zwyczajne, najprostsze, takie z malenkimi czekoladkami w srodku. Nieco retro. Teraz pelno "niewiadomojakich" kalendarzy adwentowych- z zabawkami w srodku. Z jakimis bonusami, z mega czekoladami... Ja jednak postawilam na umiar... W koncu to adwent... Dzis juz sie rozpoczal Rynek Swiateczny w naszej wiosce. Trwa przez caly weekend- zdjecia porobie, to potem pokaze :) Ciekawe jakie nowosci w tym roku beda :) Dzieciaki ciesza sie na przejazd kolejka dla dzieci i bryczka. Jest tez szopka z figurkami i prawdziwymi zwierzatkami, ktore mozna pogalskac: osiolek, owieczki, koza... Loteria fantowa... Przedstawienie dzieciecego musikalu... Mnostwo, mnostwo atrakcji przez caly weekend. Ja pewnie sobie nie odmowie grzanca ;)

Skoro o dzieciach mowa to zachecam was do licytacji charytatywnej na rzecz serduszka malenkiego Olka Spadlo. Mozecie zakupic tam moja serwetke ze wzorkiem w tulipany, o te:


Szczegoly tutaj: Licytacja

Na koniec jeszcze was zaprosze na cos dobrego do picia przed snem. Nie jest to grzaniec, ale zapewniam was, ze cos rownie dobrego:


Biala czekolada na goraco! W tle pierniki, ktore upieklam dzis z moim synkiem. Ale o tym innym razem... Przepis na czekolade tutaj: Biala czekolada.

Pozdarwiam goraco i adwentowo ;) Milego weekendu kochani :)

środa, 20 listopada 2013

Dzieci! (Nie) bawic sie ogniem!

No, niby tak, dzieci nie powinny sie bawic ogniem. Ale moja strsza pociecha to maloletni piroman. Bardzo interesuje sie ogniem, paleniem ognisk, sam sobie majsteruje fajererki sylwestrowe, pochodnie, zimne ognie, wybuchajace wulkany... Wszystko oczywiscie na niby, ale i tak uwazac trzeba bardzo mocno. Postanowilam dzis zatem nieco zaspokoic te jego "ogniowe pragnienie" i wspolnie bawilismy sie ogniem. Oczywiscie wszystko pod okiem mamy i w czasie poobiedniej drzemki mlodszego- 2 godziny minely nie wiadomo kiedy... A, ze dzien dzis typowo po listopadowemu pochmurny i ciemny, to zabawa byla przednia :) A oto jak wygladaly nasze "eksperymenty": Najpierw zapalilismy kilka swieczek- podgrzewaczy do herbaty. W tym czasie rozlupalismy kilka orzechow wloskich zawartosc oczywiscie zjadajac ze smakiem ;) Kiedy wosk w swieczkach calkowicie sie rozpuscil, przelozylam knociki od swieczek do polowek rozlupanych orzechow, uzupelnijac je woskiem- tak powstaly nasze swieczki w lupinkach orzechow :) Potem robilismy swieczniki z wydrazonych polowek pomaranczy- pomarancze nalezy przekroic na pol i wydrazyc zawartosc. Z tej zawartosci zrobilismy sobie potem pyszny sok- to jeszcze jeden eksperment pt. Jak sie robi sok pomaranczowy? ;) W lupinach od pomaranczy mozna powycinac dekoracyjne okienka. Potem wszystko ustawilismy na tacy i oto nasze efekty:



Uwzajcie, zeby nie ustawiac orzechow zbyt blisko siebie- lupinki moga sie zapalic! 

Poniewaz nam tak dobrze szlo, zrobilismy jeszcze domki- latarenki. Wystarczy wziac kartke ze zwyklego bloku rysunkowego, podzielic na 4 rowne czesci i juz mamy 4 sciany- dalsze dzialania to juz inwencja wykonawcow- trzeba wyciac okna i podkleic je przeswitujaca bibulka. Nastepnie sklejic na jednym boku. Potem w takim domku mozna umiescic swieczke i mamy latarenke. Oto nasze domki:



Ten mniej imponujacych rozmiarow to oczywiscie moj ;) Synek chcial miec wiezowiec!



Podobno w jednym z domkow zamieszkaly dinusie ;)

Uff, ale jestem zmeczona po dziesiejszym dniu, bo choc zabawa przednia, to uwazc trzeba ogromnie, zwlaszcza na rozlewajacy sie goracy wosk...

Swieczki z orzechow wloskich zglaszam do wyzwania w Klubie Tworczych Mam:



Zas domki-latarenki z okienkami do wyzwania cyklicznego u Modrak:


Ciekawa jestem, czy ktos z was skorzysta z naszych pomyslow? Serdeczne pozdrowienia dla czytelnikow bloga! :)