Dzisiaj troche nielatwo. Moje dzieciaki rozchorowaly sie na szkarlatyne :( Nie dosc, ze wysypke maja, to jeszcze nastroje sa bardzo minorowe. Zloszcza sie, placza o byle co, widac, ze im choroba doskwiera. :( A mnie zaczyna cierpliwosci brakowac... Ale, czy ktos twierdzil, ze zawsze ma byc rozowo?
Z dzierganiem bywa roznie. Ale cos tam sie dzierga. I czyta.
Ksiazka inna niz w zeszlym tygodniu. To nie znaczy, ze poprzednia skonczylam, odlozylam na rzecz tej wlasnie. I jestem bardzo zadowolona. Lubie takie limaty. Dawno temu, jako dziecko, zaczytywalam sie w "Krajobrazie z tecza" J.Klubownej- to takie fabularyzowane opowiesci o slynnych malarzach i ich dzielach. Upodobanie do tej tematyki we mnie pozostalo. Jesli macie ochote poczytac o slynnych malarzach to polecam: "Udreke i ekstaze", "Pasje zycia", "Ksiezyc i miedziak", "Dziewczyne z perla"... Ksiazke otrzymalam jako wedrujaca ksiazke od maknety. A dzierga sie glownie szydelkowo (Cos dawno drutow nie ruszalam). Po lewo kolorowa lapka kuchenna zakardowa. Dalej kremowa chusta w ananasy (przypominam, ze mozna sie dolaczyc do wspolnego jej dziergania tutaj). A takze do dziergania powrocily granatowe elementy na torbe.
Wpis powstal w ramach akcji u maknety.
A teraz pora pokazac bialo- mietowa tunike. Zdjecia byly robione jeszcze w przyjemnych temperaturach w czasie weekendu. Teraz jakby ochlodzenie nadchodzi...
A tu jeszcze moja skromna osoba:
Serdecznie pozdrawiam! Mam nadzieje, ze u nas bedzie niebawem lepiej...
Ksiazka inna niz w zeszlym tygodniu. To nie znaczy, ze poprzednia skonczylam, odlozylam na rzecz tej wlasnie. I jestem bardzo zadowolona. Lubie takie limaty. Dawno temu, jako dziecko, zaczytywalam sie w "Krajobrazie z tecza" J.Klubownej- to takie fabularyzowane opowiesci o slynnych malarzach i ich dzielach. Upodobanie do tej tematyki we mnie pozostalo. Jesli macie ochote poczytac o slynnych malarzach to polecam: "Udreke i ekstaze", "Pasje zycia", "Ksiezyc i miedziak", "Dziewczyne z perla"... Ksiazke otrzymalam jako wedrujaca ksiazke od maknety. A dzierga sie glownie szydelkowo (Cos dawno drutow nie ruszalam). Po lewo kolorowa lapka kuchenna zakardowa. Dalej kremowa chusta w ananasy (przypominam, ze mozna sie dolaczyc do wspolnego jej dziergania tutaj). A takze do dziergania powrocily granatowe elementy na torbe.
Wpis powstal w ramach akcji u maknety.
A teraz pora pokazac bialo- mietowa tunike. Zdjecia byly robione jeszcze w przyjemnych temperaturach w czasie weekendu. Teraz jakby ochlodzenie nadchodzi...
A tu jeszcze moja skromna osoba:
Wykonalam z wloczki wstazkowej, szydelkiem nr 6, wzor z jednego z numerow pisma "Häkeltrends".
Serdecznie pozdrawiam! Mam nadzieje, ze u nas bedzie niebawem lepiej...








.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
