Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 lutego 2018

Challenge Party bei Do- Al (l) Kreatives

  1. Hallo Leute! Schon gemerkt, daß wir heute einen neuen Monat haben? Bei Do Al (l) Kreatives haben wir auch eine neue Challenge unter dem Motto "Party". Also lasst Euch inspirieren, schaut bei den Fachingspartys vorbei, oder lasst Euch auch etwa von mir inspirieren. Bei mir gibt es Party-Anstecker, paarweise. Man kann die als Paar anstecken, verschiedene Partyspiele damit machen, als Preis für den besten Kostüm nutzen...










Schaut unbedingt bei Do Al (l) Kreatives Blog vorbei.


Liebe Grüße!

wtorek, 25 kwietnia 2017

Perłowo w czerni i bieli

Witajcie! 
Koniec miesiaca sie zbliża, a ja do tej pory nic nie wymysliłam do kolorystycznej zabawy u Danutki. W końcu dziś (!) zakasałam rękawy i powstała taka perłowa broszka. Najpierw zobaczycie ją na tle czarnym, a potem białym. Kiedy wygląda lepiej?








Kompletnie nie miałam pomysłu na ten kolor. Wydawało mi się, że może powstać tym razem w tym kolorze tylko bizuteria. I jest to poniekąd bizuteria szydełkowo-tekstylna. Może niektóre z was rozpoznały, ze ponownie użyłam szydełkowego kwiatka, który wykorzystałam już w poprzedniej edycji przy okazji koloru biskupiego. Ale, jak widać ten wzór jest na tyle uniwersalny, ze można go wykorzystać do róznych prac. Mialy powstać dwie broszki: czarna i biała. Nie mam pojęcia, czy jeszcze się z czarną uwinę. Wszak istnieją też czarne perły, ale nie wiem, tez czy powstanie, bo Szefowa napisała, w opisie zadania o kolorach kremowych bieli i ecru. Chyba poprzestanę jednak na jednej broszcze na dwóch tłach.
A poza tym to czasu brak, bo już na pudłach i akrtonach siedzę, przeprowadzka goni. Nie jestem pewna,czy w kolejnych dniach wszystkim zabawom podołam. No ale Danutkowej zabawy odpuścić nie mogę, bo było by głupio, nie opuściłam ani miesiąca przez ostatnie prawie trzy lata. Oby w maju i czerwcu sie trochę czasu znalazło ;) Przeparszam też za znikomą ilośc komentowania na waszych blogach...

Perłowy sam w sobie ciepły, uroczy kolorek, blask ale dyskretny, nieśmiertelny. Lubię :)

Pozdrawiam!

poniedziałek, 10 października 2016

Znowu jesiennie/ Wieder herbstlich

Witajcie w nowym tygodniu! Choc pogoda nie rozpieszcza ostatnio, to chcialabym pokazac moje ostatnie jesienne poczynania.
Hallo in der neuen Woche! Obwohl das Wetter uns in der letzten Zeit nich besonders verwöhnt, möchte ich heute meine letzten Herbstwerke zeigen
Broszka "Wiktorianski aster".
Eine Ansteckblume "Die viktorianische Aster"



Taka nazwe mial wzor na ten kwiatek, ktory znalazlam w ksiazce "126 motywow szydelkowych" Pokazywalam tutaj na jednym ze zdjec calkiem niedawno. Calkiem fajna, tylo opisy napisane nieco dziwnie, mysle, ze moglyby byc napisane przystepniej i mogloby byc wiecej schematow, choc do tego kwiatka schemat akurat byl.

Aster wedruje na kwiatowe wyzwanie u Agatki. 


A tu skarby z lasu. Moi to w ogole nie umieja szukac grzybow. Ale nauczyli sie znajdowac podgrzybki. Trudno nie zapamietac, ze zabarwiaja sie na niebiesko. ;)
Und hier Schätze aus dem Wald. Meine Familie kann kaum Pilze suchen. Aber jetzt hab ich ihnen beigebracht, was Maronen sind. Man kann nur schwer vergessen, das sie sich blau verfärben. ;)


I jeszcze cos pysznego jesiennego- tarta z jablkami. (przepis wrzuce wieczorem na kulinarnego bloga)

Und hier wieder was köstliches herbstliches- eine Apfeltarte. (Rezept heute abend auf meinem Kochblog)




Licze tez na to, ze jesien znow pokaze slonce. :)

Ich hoffe, Herbst zeigt uns wieder Sonne :)

Serdeczne pozrowienia! Liebe Grüsse!


wtorek, 6 października 2015

Sliwkowa broszka

Dzien dobry :) Tym razem mam do pokazania sliwkowa broszke, ktora za chwile zabieram na prezent dla mojej dobrej znajomej. Ze sliwkowym bylo nieco ciezko, bo ciezko sie go fotografuje, na sporej ilosci zdjec wygladal po prostu, jak granatowy... A ja tak go lubie :) Ogromnie do mnie pasuje :) Ostatnio tez zajadalam sie mnostwem sliwek, porobialam powidla i placki ze sliwkami :) W koncu na tle zoltych i czerwonych lisci broszka "odzyskala" swoj kolor ;)
 



Broszka wedruje do pazdziernikowego wydania Cyklicznych Kolorkow Artystek-kolorystek u Danutki.


 
Serdecznie pozdrawiam i zmykam do znajomej :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Po powrocie. Prezentacja wymianki limonkowo-mietowej.

Witajcie po powrocie! Ach, jak przyjemnie bylo na urlopie... Choc troche siedza mi jeszcze w kosciach i w zoladku te wszystkie przejechane kilometry... Moze nie uwierzycie, ale tym razem samochodem przez cala droge kierowalam ja. Moj slubny jechal... motorem ;) Z mijanych miast najbardziej spodobaly mi sie: Lodz (sentyment przemowil, bo to miasto moich studiow), Kluczbork (pozdrowienia Agus ;) ), Nysa, oraz czeski Trutnov, gdzie mielismy nocleg. Pobyt w rodzinnyhc stronach obwitowal w rozne spotkania: rodzina, przyjaciele :) Udalo mi sie tez spotkac moje blogowe kolezanki: Diane i KasieN. Bylo ogromnie milo :))) Jaka szkoda, ze nie mozemy widywac sie czesciej... Od Diany dostalam igielnik, o taki:


A od Kasi ksiazki, igle do frywolitek i lawendowe ciasteczka. Oj musze sie w koncu za te frywolitki zabrac...

Teraz pora pokazac prezenty z wymianki limonkow-mietowej, ktora organizowala Hubka38 na blogu bizuteryja. Wymianka dawno sie zakonczyla, nawet mozecie zaglosowac tutaj na najladniejszy prezent np. na mnie ;) ale moj prezent przybyl dopiero dzisiaj... W obliczu wszytskich slicznych prezentow przyjmuje lekko to spore opoznienie ;) Oto co otrzymalam od Marty (silija) z bloga O wszystkim/o niczym

Juz samo opakowanie bylo przesliczne, papiery wzbogaca moja kolekcje ozdobych papierow i nawet juz mam pomysl na ich zastosowanie:



 A to juz prezenty:


Zblizenia na prace Marty: podkladka pod goracy garnek o jakiej marzylam :)


w komplecie z podkladkami pod kubki lub szklanki


Sliczna roza z krepiny :)


Ogromnie dziekuje za piekne prezenty :)

A tak prezentowaly sie moje prezenty z wymianki:


Lapka kuchenna w ksztalcie limonki:


Serwetka w kolorze limonki:






oraz mietowa broszka- muszka:


Jak widac Marta "pojechala" bardziej w miete, a ja bardziej w limonke ;)

A teraz kilka dobrosci zwiezionych z urlopu. Zakupy gazetowe:


i ksiazkowe:


Z mojego gazetowego archiwum. Czy ktos pamieta jeszcze ten tytul?


A na koniec tego posta pokaze jeszcze nagrode zdobyta w wielkanocnym kulinarnym wyzwaniu Szuflady. Prawda, ze cudna?


Mam jeszcze do pokazania mnostwo wspanialych prezentow od tynki, ale one zasluguja na osobny post :)  Takze kilka moich dawnych rysunkow. Wiec o tym kolejnych postach. 

Mam nadzieje choc troche nadrobic zaleglosci u was i bywac u was i komentowac ;) Serdecznie pozdrawiam i zapraszam wciaz do mnie :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Moje paryskie sniadanie

Nieciekawa aura za oknem- typowo kwietniowa mieszanka slonca z deszczem, chmur i wiatru- wszystko na raz zamknela nas w domu. Postanowilam wybrac sie na wojaze (czy wiecie, ze to slowo pochodzi z jezyka francuskiego?) ;) Zatem moze sie domyslacie, dokad pojechalam w mojej mentalnej podrozy? Oto moje paryskie sniadanie:



W szklance cafe aut lait- czyli kawa ze spienionym mlekiem posypana cynamonem, na talerzu croissant z maslem i dzemem truskawkowym oraz moja "paryska broszka" w odcieniach kawy z mlekiem i cynamonu. Tutaj moje dzielo:


Moi chlopcy zamiast kawy dostali kakao ze spienionym mlekiem ;)

Inspiracja bylo nie tylko paryskie sniadanie, ale tez slynny New Look Christiana Diora z konca lat 40stych i 50tych. Zobaczcie, jak ciekawie przypiela sobie broszke ta modelka:


Ja bylam nieco mniej oryginalna i przypielam  moja  do klapy zakietu:


Musze wam powiedziec, ze uwielbiam mode z tamtego okresu i zaraz mi sie skojarzyla z Paryzem. Jak tylko pogoda pozwoli to wyrusze jako Paryzanka na dlugi spacer z moimi chlopakami ;) A jak nie, to nastepne sniadanie spedze w innym zakatku swiata. Marzy mi sie tym razem Wieden z Fin de sie'cle ;) A poniewaz sa ferie wielkanocne, to na takie zabawy jest sporo czasu ;)

Ta broszka to propozycja do wyzwania w Szufladzie:


To rowniez moja propozycja do srodowych Afirmacji w blogu Galeryjka za miastem.

Pozdrowienia z Paryza kochani ;)