Ciągle piszę, ze przeprowadziłam się. Pora pokazać nowe włoście ;)
Moj ulubiony pokoj- sypialnia.
Moj ulubiony pokoj- sypialnia.
Komoda z akwarelami i kartkami, włóczkowe zasoby, a po drugiej stronie łóżka parę skończonych prac.
Kilka zakątków kuchennych
U dzieciaków
I w dużym pokoju
moja ulubiona komoda w stylu orientalnym
tu ma kiedyś stanąc fotel do dziergania
W tym momencie bardzo, bardzo chciałabym ppodziękowac dziewczynom z zespołu Klubu Twórczych Mam, poniewaz większość dekoracji, ktore zobaczyłyście na zdjęciach pochodzi od nich. Jakoś w początkach wiosny dostalam megapakę pełna różnych dobrości. Dodatkow paczkę od tynki w zimie. Co najmniej drugie tyle mam jeszcze w zanadrzu, większość czeka na wiosnę i Wielkanoc ;)
Czekają w takim pięknym szydelkowym koszu.
Same sliczności.
Do tego: przydasie, książki, herbatki, zioła, gazety, nasionka...
Mam nadzieję, ze koleżanki moje nie będa na mnie gromów ciskać, że piszę o tym dopiero teraz i że niektore rzeczy jeszcze czekają.
No ale wiecie, wszystko przez przeprowadzkę... Bo było tak:
Tak się cieszę, ze ta przeprowadzka już za mną... Choc na dobre jeszcze nie zaczęłam mieszkać, potrzebuję jeszcze nieco czasu. Dziekuję dziewczyny za uprzyjemnienie mojego nowego lokum i... za wszystko...
Choc podziękowań jeszcze nie koniec... ;)
Pozdrawiam







