Dobry wieczór! I co słychac tego wiosennego wieczoru? Ja zaraz pokażę, co się czyta u mnie, dzierga i wyszywa.
Chyba na dobre sie przekonałam do krzyżyków. Teraz wyszywam, na resztce kanwy coś, co ma być zakładką do książki. Do dziergania powrócił sweterek resztkowiec nr 2 i jednak jest nadzieja, że go jednak skończę go kiedyś. Narzuciłam tez oczka na czarną chustę, ale na tym się skończyło, dlatego nie załapała się do zdjęcia. Trochę mnie przeraża dzierganie jej, bo zaczyna się ją od góry na całej szerokości, a potem spuszcza po koleji oczka, więc nie jest to jeden z łatwiejszych sposobów. Ale może uda się tez niedługo schwytać byka za rogi. Książka ta sama, niby fajna, a jednak nie potrafię włączyć turboczytania i ślimaczę nieco...
Wpis uczesniczy w akcji u maknety.
Mały przerywnik: Zapraszam do mojego candy do 5 maja.
A dzis jeszcze powstał wpis do artjournala, w którym motywem głównym są róże.
O ile poprzedni wpis do artjournala powstawał 2 tygodnie, to ten powstał w godzinę :) Jak się ma pomysł, to po prostu wszystko idzie szybciej. Podobaja mi się drobne akcenty w cytrynowej żółci. Dodatkowo dołożyłam komiksowy dymek, niejako dla mojego brata, ktory w komiksie po prostu "siedzi". I jak dla mnie rzeczywiście w tej dziedzinie jest kimś specjalnym (Zainteresowanych odsyłam tutaj)
Wpis do artjournala uczestniczy w wyzwaniu Grupy ATC- Róże
Miłego wieczoru!
Dziękuję, za wszystkie miłe komentarze i wizyty w moim blogu, pozdrawiam!
























































