Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 27 kwietnia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie, wpis do artjournala z różami

Dobry wieczór! I co słychac tego wiosennego wieczoru? Ja zaraz pokażę, co się czyta u mnie, dzierga i wyszywa.


Chyba na dobre sie przekonałam do krzyżyków. Teraz wyszywam, na resztce kanwy coś, co ma być zakładką do książki. Do dziergania powrócił sweterek resztkowiec nr 2 i jednak jest nadzieja, że go jednak skończę go kiedyś. Narzuciłam tez oczka na czarną chustę, ale na tym się skończyło, dlatego nie załapała się do zdjęcia. Trochę mnie przeraża dzierganie jej, bo zaczyna się ją od góry na całej szerokości, a potem spuszcza po koleji oczka, więc nie jest to jeden z łatwiejszych sposobów. Ale może uda się tez niedługo schwytać byka za rogi. Książka ta sama, niby fajna, a jednak nie potrafię włączyć turboczytania i ślimaczę nieco...

Wpis uczesniczy w akcji u maknety.



A dzis jeszcze powstał wpis do artjournala, w którym motywem głównym są róże.




O ile poprzedni wpis do artjournala powstawał 2 tygodnie, to ten powstał w godzinę :) Jak się ma pomysł, to po prostu wszystko idzie szybciej.  Podobaja mi się drobne akcenty w cytrynowej żółci. Dodatkowo dołożyłam komiksowy dymek, niejako dla mojego brata, ktory w komiksie po prostu "siedzi". I jak dla mnie rzeczywiście w tej dziedzinie jest kimś specjalnym (Zainteresowanych odsyłam tutaj)

Wpis do artjournala uczestniczy w wyzwaniu Grupy ATC- Róże



Miłego wieczoru!

Dziękuję, za wszystkie miłe komentarze i wizyty w moim blogu, pozdrawiam!

sobota, 23 kwietnia 2016

Motyle

Dobry wieczór! 
Dziś post poświęcony motylom. Najpierw motyl nocny, dość nietypowa akwarela z czarnym tłem. 




Pani z Koła Plastycznego niezbyt sie spodobała, no dosłownie stwierdziła, ze to czarne tło jest okropne. Ale kto mnie nieco lepiej zna, ten wie, czemu u mnie ostatnio taka kolorystyka...

Akwarela leci do wyzwania na blogu Craft Style Z motylem



Za to bardziej optymistyczne motylki... pieklam któregoś dnia z synkami. No wpradzie oni więcej jedli niż piekli, no ale wkład pracy mieli ;)



Motylki wyfrunęły na łąkę ;)




Wpis dodaję do sobotniego linkowego party u maknety.


Miłego wieczoru :)

środa, 20 kwietnia 2016

Wspólne czytanie i wyszywanie, sowa i kartka komunijna w błękitach

Dobry wieczór!
W tym tygodniu u mnie wspólne czytanie i wyszywanie, a wygląda to tak:


Tak, jak napisałam tydzień wcześniej wzielam się za kolejną ksiązkę z trylogii Zafona. Super, ciekawa jestem, jak się rozkręci. Obrazek komunijny był jedyna robótka, która ostatnio robiłam, wszystkie inne zostały odłożone na później, czas nagli, komunia mojego syna już na początku maja, ale wygląda na to, ze się uporam z sukcesem z tym zadaniem. Musze tylko napisać: wyszywanie złotą nitką nie nalezy do przyjemności...

Wpis dodaję do akcji u maknety:


A jakiś czas przyleciała do mnie taka wesoła sowa w tonacji biało-błękitnej:




Sowa już znalazla przyjaciela:


Jak taką sowę zrobić na drutach pokazuję w moim tutku na blogu D.I.Y, czyli... zrób TO Sam.

I jeszcze utrzymana w błękitnych tonacjach kartka komunijna- mam nadzieję, że sie z komunią kojarzy?



Kartkę zgłaszam do zabawy u Ewy.



A także do wyzwania Kartkowe ABC- G jak Guzik






I to chyba dzis na tyle. Powstały tez inne prace- ale o nich następnym razem. Gdyby ktoś chciał coś błękitnego w prezencie ode mnie to zapraszam do mojego candy z sercem. Tam sporo błękitnego można wygrać.


Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Ogrodowy wpis do art journala

Oj, dawno art journala nie było. W zasadzie to i tak za szkicownik służył. Ale w ogrodniczym wyzwaniu Art Grupy ATC to ja wziac udział muszę! Bo ogródek swoj bardzo lubię.

A tak wygląda mój ogródek w wydaniu artjournalingowym:




Szału nie ma, ale jakies koncepcje tego typu powoli powstają. A wy co myślicie?

Dobra ide posprzątac pobojowisko po artjournalingowaniu ;)

Miłego tygodnia!

czwartek, 14 kwietnia 2016

Obrazek z udziałem buraczków

Dobry wieczór! Dziś przy okazji robienia buraczkowej sałatki powstał taki obrazek z udziałem buraczków:



Ciekawe, czy wam się spodoba i posmakuje Stefanii? Bowiem oczywiście dorzucam tę propozycję do carwingowej części w Cyklicznych kolorach artystek-kolorystek u Danusi. Dziś miałam ogromną ochotę na buraczki, sałatka posmakowała wszystkim, a dzieci miały oczy okrągłe ze zdumienia, ze mama takie cudo na wierzchu wyczarowała. Białe tło to oczywiście majonez wymieszany do połowy z jogurtem naturalnym. Listki powstały z ogórków kwaszonych a łodygi ze szczypiorku. O upodobaniach do kolorku pisałam w poprzednim wpisie o kolorze buraczkowym, wiec tym razem pominę, dobrze? Mam nadzieje, że takie buraczkowe tulipny tez się nadadza Danusiu?


Pozdrowienia kochani!

środa, 13 kwietnia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie. Czarna chusta szydełkowa

Dobry wieczór! Na początek zachęcam do mojego candy, wygrac można rzeczy takie, jak na tym zdjęciu:


A zapisać można się tutaj: wiosenne candy z sercem.

A teraz już o czytaniu i dzierganiu. Ksiązka ta sama , co 2 tygodnie temu. W zeszłym tygodniu nie wyrobiłam się z wpisem. Ksiązka już na finiszu. Mam ochotę pozostać w tym klimacie, więc chyba po skończeniu sięgnę po "Grę anioła". "Cień wiatru" czytałam 9 lat temu i już prawie nic nie pamiętam, ale powoli sobie też coś przypominam... wciągający świat dawnej Barcelony. A mówiłam wam, że uwielbiam Hiszpanię? Ale, jak do tej pory, to udało mi się być tylko na Teneryfie. Do dziergani powrócił resztkowy sweterek, choć dziergany bez większego entuzjazmu. No i krzyżykuje się obrazek pewien, choc, już jutro zastąpi go pamiątka komunijna w xxx dla mojego synka, czekałam tylko na paczkę z zamówionym wzorkiem, jutro ja odbieram... mam nadzieję, że się do maja wyrobię.


Wspólne czytanie i dzierganie to akcja u maknety.


A tutaj czarna szydelkowa chusta, a zasadzie jest to apaszka, bo rozmiarowo, bardziej apaszce odpowiada. Rano jeszcze nie padało, więc zdjęcia pięknie wyszły. Ale teraz to już dośc mocno pada. No coż, taka pogoda kwietniowa...





Szydelko nr 3. Włóczkę kupilam w zeszłym roku na święcie wełny w promocji oczywiście, bo i promocji pelno było na takim święcie, z jednego "zawijasa" taka chusta wyszła. Włóczka, o ile sie nie mylę ręcznie farbowana- 100% wełny merynosowej. Na poczatku myślałam o chuscie na drutach, ale opcja szydelka zwyciężyła. Teraz już będzie kolejna rzeczywiście na drutach i też czarna, choc drutami grubszymi, zobaczymy, pewnie niebawem jakies zaczątki pokażę.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wiosenne widoki

Witajcie! Nie nie będzie w tym poście zdjęć z wiosennymi krajobrazami, no może, jak nie bawem coś narysuję, albo namaluje, ale na razie sa tylko plany... Za to zoabaczycie w tym poście rzeczy związane z wiosna, a nawet widok na okno... a nie z okna.

Na początek minimandale w kolorach wiosny. Mogą być np. podkładkami pod kubki.





Jesli też macie ochotę utworzyc coś w tych wiosennych kolorach to zapraszam was do wyzwania kolorystycznego 13 w Klubie Twórczych Mam. Kto wie, może 13 okaże się dla was szczęśliwa?


A teraz chciałabym pokazac obrazek- witrazyk z irysem. Irys skojarzył mi się mocno z secesją, artdeco i przełomem wieków. No i oczywicie z witrażami i pracami z efektem witrazu, które były wtedy w modzie. Mój mini witrażyk wygląda tak:



(technika: akwarele)

A to już widok z moim oknem i obrazkiem w oknie. Lubię takie impresje...





A tu już widoki z mojego ogródka:



I jeszcze bardzo stary rysunek, który już pokazywałam tu kiedyś... ale bardzo go lubie, więc pozwole sobie potórzyć. To irys z ogródka mojej mamy...


(technika: kredki świecowe)

I jeszcze na koniec zapraszam was do mojego wiosennego candy z sercem.

Dobranoc kochani!