Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 13 kwietnia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie. Czarna chusta szydełkowa

Dobry wieczór! Na początek zachęcam do mojego candy, wygrac można rzeczy takie, jak na tym zdjęciu:


A zapisać można się tutaj: wiosenne candy z sercem.

A teraz już o czytaniu i dzierganiu. Ksiązka ta sama , co 2 tygodnie temu. W zeszłym tygodniu nie wyrobiłam się z wpisem. Ksiązka już na finiszu. Mam ochotę pozostać w tym klimacie, więc chyba po skończeniu sięgnę po "Grę anioła". "Cień wiatru" czytałam 9 lat temu i już prawie nic nie pamiętam, ale powoli sobie też coś przypominam... wciągający świat dawnej Barcelony. A mówiłam wam, że uwielbiam Hiszpanię? Ale, jak do tej pory, to udało mi się być tylko na Teneryfie. Do dziergani powrócił resztkowy sweterek, choć dziergany bez większego entuzjazmu. No i krzyżykuje się obrazek pewien, choc, już jutro zastąpi go pamiątka komunijna w xxx dla mojego synka, czekałam tylko na paczkę z zamówionym wzorkiem, jutro ja odbieram... mam nadzieję, że się do maja wyrobię.


Wspólne czytanie i dzierganie to akcja u maknety.


A tutaj czarna szydelkowa chusta, a zasadzie jest to apaszka, bo rozmiarowo, bardziej apaszce odpowiada. Rano jeszcze nie padało, więc zdjęcia pięknie wyszły. Ale teraz to już dośc mocno pada. No coż, taka pogoda kwietniowa...





Szydelko nr 3. Włóczkę kupilam w zeszłym roku na święcie wełny w promocji oczywiście, bo i promocji pelno było na takim święcie, z jednego "zawijasa" taka chusta wyszła. Włóczka, o ile sie nie mylę ręcznie farbowana- 100% wełny merynosowej. Na poczatku myślałam o chuscie na drutach, ale opcja szydelka zwyciężyła. Teraz już będzie kolejna rzeczywiście na drutach i też czarna, choc drutami grubszymi, zobaczymy, pewnie niebawem jakies zaczątki pokażę.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)

11 komentarzy:

  1. Niczym krucze skrzydła! Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! ta chusta jest wspaniała! normalnie zazdroszczę temu kto ją będzie nosił :)
    a książki Zafona czytałam, bardzo mi się podobały. Przeczytaj Marinę trochę fantastyka (nie przepadam za takim gatunkiem) ale czytało się świetnie! Wciąga....
    Kiedyś miałam okazję zwiedzać Barcelonę ale daawno to było.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonała chusta :-) Przepiękny wzór i idealny kolor - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna chusta :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna chusta, dawno nic w czerni nie zrobiłam, a taki elegancki kolor...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. chusta jest przepiękna a na candy chętnie się zapiszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziekuje za propozycje:)
    Niestey mieszkam w Oslo i trudno bedzie z ta wymiana.
    W kraju bede w maju a potem dopiero w grudniu.
    A wysylanie ksiazek do Norwegii to koszt wyzszy od zakupu.
    Ale moze kiedys .
    Buziaki Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna chusta. Ja też jestem "hiszpańskolubna".

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w książce Cień Wiatru polecam jeszcze Marine tego samego autora:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)