U mnie dzis w klimacie swiatecznym i bardzo kolorowo- wszystkie te prace powstaly juz jakis czas temu i zdabia juz moj dom. Pora je w koncu pokazac Wam :) Na poczatek kolorowe-teczowe, plaskie, szydelkowe pisanki:
Jajka zrobilam szydelkiem 3,5 i 4 z kolorowej bawelenki, oraz czarna nitka wyszylam wzory. Probowalam rozrysowac dla was schemat na podstawie ktorego robilam te jajka. Jedna kratka= jedno oczko scisle. Co do schematu, to jednak nie recze za niego ;)
Zwiekszajac liczbe oczek mozna by uzyskac podkladki pod kubek lub lapki kuchenne. A moje jajeczka wraz z serwetka leza na komodzie i po prostu ja zdobia. Mozna te je gdzies powiesic np. w oknie, albo na galazkach bazi.
Teczowe jajka to moja propozycja do kolejnego tematu
Siodemkowego Wyzwania u Danusi
Kolejna kolorowa propozycja to skaczace zajace z filcu:
Zajace wykonalam na podstawie wlasnego szablonu, w srodku sa nieco bardziej puchate- wypchane wata, oraz usztywnione fizelina. Sa dwu strone- maja swoja "ciemna" i "jasna" strone mocy, jak widac ;) Po wlozeniu patyczkow do szaszlykow moga byc ozdaba kwiatow na parapecie lub w wazonie:
Moze uda sie wam jednego zlapac? A teraz musze sie wam pochwali- zapraszam was do
Klubu Tworczych Mam na
Zajaczkowe Wyzwanie:
Wyzwanie jest podobno polaczone z candy... ;) Wiec moze uda sie rzeczywiscie komus jednego zajaczka zlapac? ;))))
I czy wiecie, ze choc jeszcze trwa moje goscinne wyzwanie (do ktorego sedrecznie zapraszam:
tutaj ), to juz od zajaczkowego wyzwania jestem projektantka Klubu Tworczych Mam? Dziekuje dziewczyny za zaufanie i przyjecie mnie do waszego grona :)
A teraz zmykam, ide sie kurowac, dostalam ostatnio dosc dobre leki i mniej juz kaszle. W sobote wystep naszego choru w katedrze w Ratyzbonie!! Nie moge takiego wydarzenia opuscic przeciez! Pozdrowienia kochani, dziekuje za wizyty w moim blogu, komentarze i wszystkie dobre mysli :)