Jakis czas temu obiecalam sobie "zaciesnic moja przyjazn z drutami"... Jak zobaczylam te domki w "Simply Stricken" nr 5/2013 to musialam je zrobic! Warto bylo-dzierga sie nieskomplikowanie, szybko, troche jeszcze potem wyszywa, wypycha wata i zeszywa, ale wygladaja moim zdaniem niesamowicie. Takie drobiazgi na drutach ogromnie mi sie podobaja.
Domki dostaly zawieszki i zostaly breloczkami na klucze, ale, jak na razie zdobia maja choinke ;)
A poniewaz kolorystycznie wpasowaly sie w aktualne szufladowe wyzwanie to postanowilam je tam zglosic, moge tylko jeden, wiec niech bedzie ten drugi- z bialym sniegowym dachem ;)
A tutaj kolejna odslona candy- do prezentu dolaczam ten oto pocztowkowy albumik z kwiatami:
W srodku znajdziecie pojedyncze pocztowki do odrywania.
Tutaj link do mojego candy- kto jeszcze sie nie zapisal- zapraszam! Wystarczy kliknac na obrazek ponizej i sie dopisac.
A jeszcze na koniec pokaze wam, nad czym m.in. pracuje, bo okazalo sie, ze zupelnie niezaleznie od siebie robimy z
Jola z bloga
Szydelkowa Mama chuste wedlug tego samego wzoru. I zupelnie spontanicznie wyszlo nam wspolne dzierganie! :) Moja jest czarna ze srebrna lureksowa nitka.
Jak znam siebie, to pewnie Jola szybciej dobiegnie do mety ;)
Pozdrowienia moi kochani!