Witajcie piątkowo!
Na początku chciałabym was zaprosić do mojej wędrującej książki, połączonej z losowaniem nagród. Zapisy tutaj:
Zapisy.
Jakiś czas temu zrobiłam czekoladniki, które wyruszyły w drogę do dwóch dziewczyn. Jeden z tego, co wiem już dotarł, drugi być może też. Oto one.
W lekkich kolorach moreli, pomarańczu i różu:
Czekoladnik zgłaszam do wyzwania # 40 na blogu
Scrap and Me- Co mi duszy gra, ponieważ mi właśnie te kolorki w duszy zagrały na przekór zimowym barwom.
W bardziej głębokich odcieniach czerwieni. Z dodatkiem... naturalnego mchu!
Okładka tego ostatniego czekoladownika powstała na podst. mapki z wyzwania na blogu scrapek.pl, dlatego zgłaszam go do tegoż wyzwania.
Wczoraj zrobiłam także kartkę na podstawie mapki u Uli.
Mapka Uli jakoś bardzo przypadła mi do gustu. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w jej zabawie, ale teraz przydasie świąteczne niepochowane jeszcze, ostał się także jeden digisek, który postanowiłam pomalować kredkami akwarelowymi Albrecht Dürer. Nie wiem, czy wytrwam w tej zabawie, ale kto wie?? ;)
Próbowałam też nauczyć się robić lepsze zdjęcia, jak widać, droga ku lepszym zdjęciom jeszcze przede mną długa i kręta... ;)
Kartkę zgłaszam do wyzwań:
Pozostając w temacie kartek chciałabym pokazać wam najnowszą pracę mojego młodszego synka:
Pozdrawiam! Udanego weekendu!