Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beret. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2025

Beret i kolejna relacja z podróży.

 Witajcie kochani!

Dziś chciałabym pokazać beret jaki powstał do kompletu z mitenkami, które pokazywałam w styczniu. 





Jak taki beret wykonać możecie się dowiedzieć na blogu DIY- Zrób to sam.


A teraz pora pokazać kolejną podróż z dzierganiem w tle.




Postanowiłam wziąć udział we wspólnym dzierganiu w Klubie Twórczych Mam i wydziergać sobie chustę z paczworkowych kwadratów.

Po więcej informacji zapraszam tutaj:




A ja wybrałam się do Innsbrucka w Austrii.

Oto alpejska panorama.




Innsbruck jest zapewne najbardziej znany z Turnieju 4 skoczni. 

A to już sama skocznia o nazwie Bergisel.



To naprawdę robi wrażenie i zdjęcia w zupełności nie oddają tego co jest w rzeczywistości.

Nawet na pokrywach kanałów ściekowych można znaleźć obrazek ze skocznią :)


W Innsbrucku odbyła się także dwa razy zimowa olimpiada.






Piękne alpejskie miasteczko.

W drodze powrotnej zahaczyłam o moje ulubione miasto z przeszłości, czyli Monachium. 




Plac Mariacki.


Bazylika NMP.

To na pewno nie ostatnia moja podróż. 🧳 

Pozdrawiam 
Ela

środa, 7 maja 2014

Srodowe dzierganie i czytanie. Rozowy beret azurowy.

Pora na kolejne spotkanie z czytaniem i dzierganiem. Akcje te organizuje makneta.

A oto co porabiam w tym tygodniu:





Chusta juz skonczona, ale jeszcze "zalapala sie" na zdjecie. Skonczylam ja... szydelkiem. Szczerze mowiac juz mi sie nie chcialo dalej "drutowac"... Chusta robila sie fajnie, ale moje raczki ucieszyl sie gdy wzielam do reki szydelko ;) Chuste w pelnej okazalosci pokaze w jednym z kolejnych wpisow. Zeby nie bylo, ze sie obrazilam na druty to szybko nawinelam cos nowego, co tez tutaj zobaczycie. Robie dla mojego synka skarpetki mundialowe w barwach Niemiec :) To jego ulubiona druzyna :) Ciekawe, jak mi pojedzie ze skarpetkami. Na drutach jeszcze nie robilam, szydelkiem i owszem, co mozecie zobaczyc tutaj. A jesli chodzi o mundialowe dzierganie to zobaczycie na zdjeciu tez kwadraty do mojej mundialowej torby robionej w ramach drugiej edycji wspolnego dziergania. Macie ochote sie dolaczyc? Informacje uzyskacie po kliknieciu na ponizszy banerek:


Ksiazke udalo sie podciagnac nieco w dlugi weekend i jestem juz prawie u konca. Mysle, ze w nastepna srode pokaze juz inna...

A teraz pora pokazac moj ukonczony azurowy beret. Operacja chowania nitek przebiegla pomyslnie! Az trudno uwierzyc, ze w takim malym "czyms" bylo ich ponad 60!






A na koniec zdjecie zrobione przez synka, nastepnym razem musi sie lepiej postarac ;)


Sporo z was bylo zainteresowanych schematami do tego bereta, zatem tutaj i one (Pomysl zaczerpnelam z pisma "Häkeltrends" nr 2/2010)


Calosc- laczymy w miejscach zaznaczonych poziomymi kreskami lub strzalkami. Po polaczeniu robimy okrazenia od 1 do 5, nastepnie piate okrazenie powtarzaym 5 razy. Konczymy rzadkiem oczek rakowych. Beret zrobiono z wloczki 100% bawelny szydelkiem nr 4.

Schemat duzego kwiatka:


oraz schemat malego kwiatuszka:


Mam nadzieje, ze schematy i moje wytlumaczenie sa czytelne.

Beret "pokaze sie" takze w srodowych afirmacjach na blogu Galeryjka za miastem.

A teraz zmykam piec ciasto, bo skoro o pilce noznej mowa, to jutro odbywa sie szkolny turniej pilkarski i trzeba bedzie zglodnialych malych pilkarzy czyms nakarmic. Zostawiam wam tez kawalek czegos pysznego, co juz upieklam tylko dla nas:


Chlebek z jablkiem, cynamonem i orzechami wloskimi. Smakuje przepysznie, jak dobra chalka,  albo nawet jeszcze lepiej ;) Po przepis zapraszam do mojego kulinarnego bloga.
Pozdrowienia kochani- dziekuje za wasze wizyty tutaj i mile slowa, ktore pozostawiacie :)

środa, 30 kwietnia 2014

Wspolne czytanie i dzierganie i moj rysunek z elfem

Witajcie w srode :) Nieldugo pierwszy maja i nieco dluzszy weekend :) Zapraszam do ogladania moich prac i lektury w akcji maknety Wspolne czytanie i dzierganie:


Zdjecie dosyc podobne do tego sprzed tygodnia, pokazuje te same prace i te sama ksiazke. Beret juz skonczony, ale czeka mnie jeszcze wielce tworcze zajecie, jakim jest chowanie nitek... ;) Co do chusty to juz niebawem skoncze pierwsza czesc- mam 300 oczek, zostalo zatem 20 do dodania. Wydrukowalam sobie opis robienia bordiury. Ten opis rowniez widac na zdjeciu. Mam pytanie do autorki modelu maknety- czy tch oczek nie powinno byc 322? Bo inaczej mi sie cos nie zgadza. Nie morze byc nieparzysta liczba oczek po obu stronach- w opisie jest 157, z matematycznego punktu widzenia dodajac za kazdym razem po 4 powinnam miec parzysta liczbe- chyba 158?. Magdo, czy moglabys to sprawdzic i rozjasnic moje watpliwosci? Ksiazke doczytalam mniej wiecej do polowy. Nie czyta sie zbyt szybko... Moze uda sie podciagnac w dlugi weekend? Zobaczymy. 



A teraz chcialabym wam pokazc jedna z prac ukonczona, ktora pokazywalam we wczesniejszym "czytaniu i dzierganiu". Jest to moj rysunek z elfem. W oryginale mam taka porcelanowa figurke, wiec posluzyla mi za modelke ;)


A tutaj collage w jaki sposob rysunek powstawal. Dlugo mi sie z nim zeszlo... tj. z tym rysunkiem ;)


Kolor najwierneijszy oryginalowi jest na trzecim rysunku. Teraz dostalam zamowienie na narysowanie motocykla na gorskiej drodze (drapie sie w glowe...). No, zobaczymy. Przypuszczam, ze bede to rysowac jeszcze dluzej niz elfa ;)

To tyle na dzisiaj moi drodzy. Zachecam was do zajrzenia na moja facebookowa strone ;) I zycze przyjemnego dlugiego majowego weekendu :)