Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

poniedziałek, 29 września 2014

Cztery pory roku imbryka- jesien

Nawet sie nie obejrzalam, a to juz ostatnia odslona mojego imbryka. Jesienny imbryk wyglada u mnie tak:



Tym razem imbryk dostal ubranko z filcu. Filcowalam na mokro, potem jeszcze dodalam fizeline i szydelkowe wykonczenia. Imbryk moze teraz co nieco przypomina grubasna kule ;) Ale jest mu tak cieplo, ze nawet jesienia mozna z nim wyjsc na taras:



Jesli macie ochote przylocyzc sie do mojej imbrykowej zabawy, czyli uszyc, udziergac, wyfilcowac, czy tez w inny sposob ubrac imbryk to serdecznie zapraszam do zglaszania prac pod tym postem do konca listopada.


Serdecznie pozdrawiam i zycze wam milego tygodnia :)!

sobota, 27 września 2014

Slonecznik

Witajcie, jak mija wam weekend? Na poczatku dziekuje za wiele pochwal i pozytywnych slow pod adresem mojego jesiennego kardigana. U nas dzis nareszcie wyjrzalo slonce i bylo naprawde cieplo.  Ja wyciagnelam farby akwarelowe i namalowalam slonecznik. Troche poszalalam, bo bawilam sie w... dmuchanie. Niektore linie na kwiatku powstaly przez ich wydmuchiwanie ;)  Prosty slonecznik ozdobil kartke:




 Malowana kartka ze slonecznikiem to moja propozycja do cyklicznego wyzwania w Modrak Cafe:


To juz druga edycja tej zabawy, pamietam, ze w zeszlym roku  sie swietnie bawilam. Moze i wy sprobujecie? Moze mnie znow niebawem pociagnie do farb? Kto wie....

Jeszce wam na konieec pokaze postepy mojje mandali (jest w niej kilka bledow, na szczescie niewidocznych ;) )



Zycze wam udanego sobotniego wieczoru i reszty weekendu :) Pozdrowienia kochani!

czwartek, 25 września 2014

Jesienny kardigan

Dziergany w ramach ackji Otul jesien. O raju, naprawde zdarzylam! Wcale nie myslam, ze mi sie to uda, bo przystapilam do akcji juz na finiszu. Sweter dziergalam jakies 3 tygodnie szydelkiem nr 4,5. Bylabym moze szybsza, gdyby w tzw. miedyczasie nie przychodzily mi do glowy inne pomysly. ;) Sweter w glownej mierze z Karismy( 100% welny) firmy Drops, a takze z moich skromnych zasobow wloczek. Nie wiem ile gram na niego poszlo, ale wydaje mi sie, ze wiecej niz 700 g, tak, jak jest to w opisie. A moze tylko moje szydelko jest az tak zalroczne?




Zdjecia na modelce. Przepraszam za jakosc, bo zrobione telefonem... W aparacie wyczerpaly sie baterie... Choc wyjatkowo kolor rzeczywisty bardziej odpowiada kolorowi ze zdjec we wnetrzu niz w plenerze. Jest to kolor czerwony.








A poniewaz jest to sweter w glownej mierze czerwony to zglaszam go do wrzesniowej zabawy u Danusi



Mialam kilka innych pomyslow, ale nagle dostalam olsnienia: przeciez te sweter jest czerwony! ;) 

Jeszcze kilka slow o czerwieni: Czerwony lubie. Uwazam, ze do mnie pasuje, lubie nosic czerwone sweterki,  czapki, szale- dodaja mi energii. Niezbyt przepadam za czerwienia we wnetrzach, uwazam, ze jest zbyt ostra. Choc mam czerwona posciel ;) Natomiast bardzo marzy mi sie poludniowa kuchnia (mam na mysli wyposazenie kuchni)- meksykanska w odcieniach czerwieni.

Sweter zglosilam tez do Wloczkowych Afirmacji w blogu Galeryjka z miastem.

Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za wszystkie mile slowa pozostawiane przez was tutaj, Kochani :)

środa, 24 września 2014

Srodowe powroty

Witajcie srodowo :) Dzis chcialam sobie zrobic spokojny dzien. Ciekawe, czy sie uda. Spokojny, bo wczoraj byl niespokojny. Wczoraj moj mlodszy synek skonczyl 3 latka, bylo zatem przyjecie i mnostwo przygotowan z mojej strony. wszystkiego najlepszego kochanie! Dzis musze jednak choc troche odpoczac... Zobaczymy... A tym razem powrocilo slonce, jesienne juz. Z robotkami powrocilam do mietowego topu, zrobilam tez nieco wiecej wyzwaniowej mandali, choc musze przyznac, ze mam z nia niemalo klopotow. Opis jest po angielsku, a ja z angielskim jestem nieco na bakier. Nie lubie tego jezyka, wg. mnie jest dziwaczny...No, ale wracajac do mandali, to na szczescie sa jeszcze zdjecia. Acha i mandali jest kilka wersji, ktore delikatnie roznia sie miedzy soba: mala, srednia i duza mandala. Gdy dotarlam do konca malej mandali okazalo sie, ze musze pruc, bo srednia wyglada nieco inaczej. Teraz jestem u konca sredniej. Zobaczymy, co dalej... Wyciaglam tez ulubiony kordonek na zupelnie nowy projekt, bo mam zamiar nauczyc sie czegos zupelnie nowego... Mam tez nowa ksiazke, ktora dostalam od samej organizatorki akcji Wspolne czytanie i dzierganie- maknety, w ramach Wedrujacej ksiazki. ksiazka o robotkach, to musi by to! Jak na razie przeczytalam pierwszy rozdzial i czuje, ze bedzie fajnie :)




Jesienny cardigan skonczony, porobione zdjecia w plenerze, czekam jeszcze tylko na jakas zywa dusze, zeby mi porobila zdjecia "na ludziu" ;) A potem musze szybko publikowac, bo termin wykonania byl do konca wrzesnia ;) Melduje, ze sie wywiazalam! ;)

Gdybyscie jeszcze chcieli to zapraszam do mojego cyklicznego wyzwania. Jeszcze dzis i jutro mozna zglaszac prace w temacie: Kanada. A juz niebawem nasza podroz wyruszy w kolejne piekne miejsce... ;) Pozdrowienia kochani!

piątek, 19 września 2014

Koronkowa robota+ jeszcze jeden wiersz

Za oknami jakas bardzo poznoletnia burza: niebawem pierwszy dzien jesieni... dla mnie data tez bardzo szczegolna, bo sa to urodziny mojego mlodszego synka. Niebawem bede miala w domu trzylatka! No, ale wracajac do tematu postu, to w ramach koronkowej roboty zrobilam dwa pokrowce na mydla, korzystajac ze schematu od Krysi z bloga CreaDiva.



O, mydelka juz wskakuja do swoich nowych ubranek ;)



A potem do lazienkowego koszyczka, zeby w lazience ladnie pachnialo i wygladalo...


Do koszyczka z mydelkami dolozylam jeszcze tasme z koronki brugijskiej







Tasma moze byc tez bieznikiem, albo posluzyc za ozdobe polkiw lazience, czy kuchni.  Wszystkie te prace powstaly jako inspiracje do wyzwania w Klubie Tworczych Mam


Jeszcze obiecany wiersz. Nie bede sie sporo rozpisywac o mojej babci, niech zrobi za mnie to ten wiersz napisany przeze mnie bardzo dawno temu:

Babciu

Babciu, nie odchodź daleko,

nie chcę cię znowu utracić.

-Jestem na łące, nad rzeką

siano idę w kupki grabić.



Babciu, ty nie bądź tam długo,

mam tak daleko do nieba.

-Ide tylko na podwórko,

kurom dać jeść przecież trzeba.



Babciu, ty na mnie poczekaj

chcesz mnie zostawić tu samą.

-Idę napiję się mleka

z tego, co bylo na rano.



Babciu, nie odchodź w to miejsce,

które nazywa sie "wieczność".

-Ale ja ciągle tu jestem

moje kochane ty dziecko.
dla mojej babci, ktorej już nie mam...
A teraz zmykam, bo musze jeszcze sporo marchwi z mojego ogrodka oczyscic i wlozyc do woreczkow do zamrazarki, tutaj jeszcze dla was wyzwanie w tym temacie:


Zmykam, zycze dobrej nocy :) I dziekuje za wszystkie wasze dobre slowa pozostawiane tutaj...



środa, 17 września 2014

Szybko

Witajcie :) Witam srodowo, dziergalniczo i czytelniczo. W mojej srodowej "pracowni" dzis mocno czerwono. Z ta czerwienia tez juz sa zwiazane pewne plany... ;) Na pierwszym planie jesienny kardigan, ktorego juz calkiem duzo, a na drugim mandala, ktora udalo sie podciagnac nieco w weekend. Mandala juz zaliczyla pierwszy etap wspolnego dziergania, ale sie wzielam za nim, bo sie zawstydzilam, ze tak malo mam, a inni tak duzo. Poogladac mozecie inne prace- mandale tutaj.



Czytam wciaz te sama ksiazke, ale idzie nieco lepiej. Zobaczycie tez moje najnowsze nabytki gazetkowe :)

Akcje Wspolne czytanie i dzierganie prowadzi makneta.


A teraz pora pokazac fioletowa chuste, choc to raczej apaszka. Dziergana z Seidany (Firma Junghans Wolle) szydelkiem nr 2,5. Dlatego rozmiar nie jest az tak duzy.






I co myslicie?

Koniecznie tez musicie zajrzec do drugiej edycji Wloczkowych Afirmacji w blogu Galeryjka za miastem!

Serdecznie pozdrawiam! Dziekuje za pozostawiane cieple mysli i slowa :)

wtorek, 16 września 2014

Rozwiazanie zabawy "Oddam w dobre rece", oraz obrazek z liskami na pocieszenie ;)

Dzis zrobilam losowanie moich gazetek z zabawy "Oddam w dobre rece". Do zestawu nr 1 zglosilo sie 10 osob:



A do zestawu nr 2 zglosilo sie z 7 osob:



A nagrody wedruja do:




Natomiast nagrode niespodzianke w postaci jednego numeru "Malej Diany Lubie szydelkowac" nr  9/2013 otrzymuje: Kijankowo (przepraszam za brak relacji fotograficznej ;) )

Serdeczne gratulacje! Wszystkie wygrane osoby prosze o skontaktowanie sie ze mna w celu odebrania nagrody np. poprzez formularz kontaktowy mojego bloga, lub pozostawienie w komentarzu adresu e-mailowego.

Na pocieszenie dla tych, ktorym sie nie udalo, jak rowniez dla wszystkich zagladajacych do bloga mam jesienny obrazek z liskami, ktory moze byc ozdoba korytarza, lub dzieciecego pokoju.



Jest to moja propozycja do wrzesniowego wyzwania Szuflady


Powiem wam w sekrecie, ze ten obrazek tez juz jest dla kogos przeznaczony... ;)

Pozdrowienia kochani, za chwile wroci moj juz drugoklasista ze szkoly :)