Dobry wieczór. Jak wam mija tydzień? Mnie się już udało odpocząc po intensywnym weekendzie. To nie znaczy, ze przestalam intensywnie tworzyć :) A oto, co czytam i dziergam:
Niebieski rozpinany sweterek całkiem ładnie idzie do przodu, robię właśnie jeden rękaw, do zrobienia drugi oczywiście, no i na dole baskinka. Te elementy bedą z nieco innej włóczki, w zblizonym kolorze, ale z innego składu surowcowego. Myślę, że może to dać ciekawy efekt. Zaczęłam też wyszywać drugi woreczek na lawendę, ale tempo nie ejst jakieś zawrotne. Książkę przeczytałam do połowy, tym rzem weekend nie sprzyjał czytaniu, alę może w ten będzie lepiej.
Wpis zgłaszam do akcji na blogu maknety.
A teraz obiecane różności. Prace z papieru- morska zakładka do książki.
Bazą zakładki jest papier, który pozostal mi po zakupie ram do obrazów, natomiast dużą muszlę u góry zakładki odrysowalam od dziecięcej foremki do piasku "pożyczonej" od mojego synka. Dodatkowo zakładkę zdobi kawałek koronki wyszperany w moich przepastnych przydasiowych zasobach. Do tego nieco mgiełki, perłki w płynie, stempel z literką mojego imienia. Specjanie zrobiłam taką płaska, bez dystansów i innych odstających elementów, bo jak dla mnie przestrzenna zakładka nie spełnia swojej funkcji i źle sie przechowuje w książce.
Kolejna praca z papieru- kartka z Małym Księciem i Różą.
Główny motyw narysowałam na papierze akwarelowym kredkami akwarelowymi.
I oczywiście moje nieustające pytanie: Co sądzicie o tych pracach? W scrapowaniu nie czuję się pewnie, więc wszelkie wskazówki mile widziane.
Warto zabrac ze sobą na drogę nieco uniwersalnych prawd zawartych w tej książce. No i Mały Ksiąze też podróżowal przecież od planety do planety.
Wracając do zakładki to juz znalazła dla siebie miejsce, ponieważ dziś dostałam taką piękną przesyłkę z wędrującą ksiąka od Izy z bloga
Świat Izy i nie tylko. Natomiast sama książka wyruszyła w podróż z bloga Kornelki
Miśkowe prace.
Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wysyłają do mnie książki w tę daleką drogę. Nawet nie wiecie, jak bardzo miła jest taka niespodzianka.
I na koniec jeszcze migawka z naszego dzisiejszego obiadu- chłodnik polski z burakami i kwaszonymi ogórkami. Naprawe pyszny w ducie z młodymi ziemniakmi i koperkiem. Po przepis zapraszam do moejgo kuilnarnego bloga:
Chłodnik polski.
Zdjęcie bierze udział w wyzwaniu FOTOgra:
Smaki lata w Art Piaskownicy
Jak widać ostatnio mam tendencje do dlugich postów i wrzucaniu wszystkiego hurtem ;) Mimo wszystko mam andzieję, że sie nie zniechęciliście i dobrnęliście do końca?
Pozdrawiam