Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 29 maja 2013

Bez

Wrocilismy calkiem niedawno. Pysznie bylo u rodzicow. Bzowe "chmury"- z kwiatow i z zapachu. Kupa pysznego jedzenia... Wciaz nie moge sie do rzeczywistosci tutejszej znow przyzwyczaic... Wiec lepiej szybko, szybko, moja bzowa zakladka do ksiazki, wykonana w ramach wyzwania kwiatowego Natalii na blogu Tociaki... Z pasja do tworzenia.  Na szybko utworzona, bo czasu po powrocie malo, dzieciaczki biegaja o babcie i dziadka pytaja... jedziemy znow w sierpniu... Na urlopie potrzebnych materialow ze soba nie wzielam, choc jakos myslam, ze tym razem padnie wlasnie na bez... Wzielam tylko moj szydelkowy obrus, ale malo cos porobilam. Byly wazniejsze sprawy ;)  Pomyslam, ze dawno juz nic wyzwaniowo.- kwiatowo nie szydelkowalam, a ze z szydelkiem jestem od dawna "za pan brat" to poszlo rzeczywiscie calkiem szybko. Zatem pora byla znow na szydelko. A oto zakladka:






A tutaj juz dzielnie sie spisuje w mojej ksiazce o robotkach na drutach:


Troche sie zmeczyla, wiec odpoczywa i tylko koniuszek widac ;)




O wyjezdze i przyjezdzie... nastepnym razem ;) Jak juz nieco do ladu dojde ze soba i ze wszystkim... Witajcie po powrocie, zapraszam do siebie :)

piątek, 17 maja 2013

Slodko i dowidzenia :)

Zaczne od dowidzenia-bo jutro rano wyjezdzamy do moich rodzicow na 10 dni. Pewnie wroce dopiero w czerwcu na bloga. U rodzicow moj starszy synek bedzie swietowal swoje 6ste urodziny juz w niedziele! :))) Wszystkiego najlepszego kochanie! Ja teraz wpis robie w biegu miedzy stertami rzeczy do pakowania. Popoludniu maz odbiera duzy samochod kempingowy (camper), a  w sobote rano jedziemy. Dla maluchow to ogromna przygoda.

Zeby wam nie bylo smutno to wam zostawiam na pozegnanie cos slodkiego:



Muffinki zglaszam do wyzwania w Leniuszkowie.

środa, 15 maja 2013

Wyrozniona i nasze akwarium

Spotkal mnie i mojego bloga po raz kolejny niesamowity zaszyczyt otrzymania wyroznienien od innych osob prowadzacych blogi. Od Dotki z bloga Dziergamisie od Ani W z bloga Moje Pasje. Kuchnia i ogrod oraz od Wioli z bloga Wioletkowy skrawek nieba.
A oto wyroznienia:








Pytania od Dotki:

1. Film który zrobił na Tobie ostatnio wrażenie?- "Mloda Wiktoria"
2. Ulubiony dzień tygodnia?- piatek
3. Kolczyki czy bransoletki?- kolczyki
4. Kubek czy filiżanka?- jedno i drugie we wlasciwej sytuacji
5. Co byś zabrał/zabrała ze sobą na bezludną wyspę? Wymień 3 rzeczy- noz, szydelko, wloczka ;)
6. Książka, którą według Ciebie trzeba przeczytać? -"Milosc w czasach zarazy"
7. Czego chciałabyś się nauczyć? -grac na pianinie
8. Rolki czy rower?- rower
9. Ulubiona bajka z dzieciństwa?- ksiezniczka na ziarnku grochu
10. Ulubiona kuchnia?- balkanska
11. Kolory czy szarości? - kolor

Pytania od Ani:

1. Na co zwracasz uwagę poznając nowych ludzi?- na wyglad ;)
2. Czy uważnie przeglądasz blogi, których jesteś obserwatorem?- codziennie na nie wchodze!
3. Jak ważne jest to co jesz?- bardzo wazne, uprawiam ogrodek, zeby miec wlasne warzywa
4. Czy na co dzień używasz półproduktów?- czasami, glownie kostek rosolowych, makaronu, czasem jakis fix
5.Co robisz, żeby żyć bardziej eko?- uprawiam ogrodek :)
6.Masz swój ulubiony smak?- slodki!
7.Co przyczyniło się do założenia przez Ciebie bloga?- chcialam miec wszystko w jednym miejscu
8.Gdybyś mogła być kimś innym to chciałabyś być...- mezczyzna ;)
9.Ulubione bądź wymarzone miejsce na urlop?- Grecja
10. Najlepszy film jaki widziałaś?- "Wieczna milosc"
11. Książka do której wciąż wracasz?- "Ania z Zielonego wzgorza"


Oto pytania ode mnie:

1. Co lepsze jeden wyprobowany przyjaciel, czy grono znajomych?
2.Ulubione danie?
3. Danie, za ktorym nie przepadasz?
4. Mydlo w plynie, czy  w kostce?
5. Twoje ulubione ciasto?
6. Jesli moglabys wrocic na jeden dzien do przeszlosci, to jaki byl by to dzien?
7. Co cie inspiruje?
8. Czy masz drtugie imie? Jakie?
9. Dlaczego warto czytac Twojego bloga?
10. Jaka herbate najbardziej lubisz?
11. Cz wierzysz w zycie "po zyciu"?

A oto wyroznione blogi:
http://iwonaorlowska.blogspot.com
/http://iza08.blogspot.com/
http://zwiatremipodwiatr-ana.blogspot.com/
http://maurycjusz2.blox.pl/html
http://tayton.blox.pl/html
http://ateliermarysi.blogspot.com/
http://kingasweet.blogspot.com/
http://www.robotkowyswiatmychy.blogspot.com/
http://haber89.blox.pl/html

Na koniec pokaze, jakie akwarium moj synek (lat 5,5) zrobil przy niewielkiej mojej pomocy:




Akwarium wykonano z pudelka po butach dzieciecych w technice farb plakatowych i naklejek ;) na dnie widzimy morsztyny i inne morskie roslinki. Dwa rodzaje ryb- malowane i naklejane, rozgwiazde (malowana) i muszelke (naklejka): synus jest dumny ze wswojej pracy- stoi na poczesnym miejscu na stole w jadalni :)

Praca wykonana na wyzwanie Klubu Tworczych Mam "Zrobione z mama- akwarium". Jak wam sie podoba? ;)

poniedziałek, 13 maja 2013

Recyklingowo i kwiatowo

Tak, jak napisalam wczoraj troche rzeczy udalo mi sie porobic.

Oto historia sloika.
Byl sobie sloik po flaczkach:


Sloikowi znudzilo sie byc sloikiem, a jakas "dobra pani" zrobila mu nowe ubranko:


Sloik od razu zalozyl nowe ubranie:



Bardzo mu sie spodobalo. I stal sie.... wazonem :)


Jesli sie dokladnie przyjzycie to zobaczycie, ze sa to moje kwiaty na Dzien Matki z poprzedniego wpisu :)
Nie wiem czemu, po historii o sloiku przypomnial mi sie bajka Ch.H.Andersena "Imbryk"...

A tutaj recyklingowa kartka, ktorej bohaterami sa onętki- VII temat wyzwania kwiatowego na blogu Tociaki. Z pasja do Tworzenia...


Co kartka ta ma wspolnego z recyklingiem?
Otoz, wszelkie papiery, ktore do niej wykorzystalam sa drugiego uzytku. Zbieram zwykle papiery po prezentach, albo z kwiaciarni, od bukietow. Teraz wykorzystalam je do zrobienia tej kartki. Wstazeczka tez jest od jakiegos bukietu. Obie prace zglaszam do recyklingowego wyzwania w Klubie Tworczych Mam, a onętki do wyzwania kwiatowego Natalii.



 
Na koniec jeszcze pokaze obrusowe postepy ;)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

niedziela, 12 maja 2013

Muttertag

Czyli Dzien Matki. Dzisiaj. Za bardzo to ja sobie nie poswietowalam. Jeszcze w czwartek pelna para swietowalismy Dzien Ojca, a juz w piatek jakies paskudne przeziebienie mnie dopadlo, z apogeum w sobote, gdzie tylko na wersalce w salonie polegiwalam. Dzis juz lepiej. Pomogly mega ilosci gripexu, rutinscorbinu i innych specyfikow. No. I zrobilam darmowa reklame polskim farmeceutykom ;) ;P Bloga opuscilam, jak zdazyliscie zauwazyc- na komentarze nie odpowiadalam, rzadko u was bywalam. Nie za bardzo mialam na cokolwiek sily. Robotkowo cos mi sie udalo stworzyc, ale pokaze nastepnym razem. Teraz tylko moje prezenciki z Dnia Matki. Najpierw po sniadaniu moi trzej panowie udali sie na spacer m.in. do kwiaciarni i przyniesli to:


Od starszego synka dostalam ramke samodzielnie zrobiona na zdjecie- w przedszkolu zrobil:


Maluch sie usmiechal i wolal: Mama,mama!

Na koniec juz wspolnie z niewielka moja pomoca upieklismy babke z herbata earl grey, zurawina i rodzynkami. W sam raz do popoludniowej herbaty, zeby odswietnie bylo ;) 



Zjedzona, jak widac, do ostatniego okruszka. Po przepis zapraszam was do mojego kulinarnego bloga: 

Tyle na dzis. Pozostaje miec nadzieje, ze choroba pojdzie sobie precz ;) Dziekuje za przyznane mi w ostanim czasie wyroznienia- postaram sie odpowiedzeic w najblizszym czasie. jest mi niezmiernie milo. Pozdrawiam was goraco!

środa, 8 maja 2013

Blekitny sweter i Vatertag

Blekitny sweter na ukonczeniu :) Porobione juz wszystkie czesci, ktore teraz musze zeszyc. Oraz wykonczyc dekolt tzw.technika podnoszonych oczek- musze sie doksztalcic w temacie owym z mojej ksiazki o dzierganiu na drutach.

Wyglada tak:


 A to zdjecie, ktore synek mi zrobil, jak ukladalam wszystkie czesci na podlodze:


Poza tym w ostatnim czasie niewiele robotkowalam, w przerwach od swetra nieco mojego obrusa, ale nie przyroslo go zbyt wiele.
Za to od kilku dni przygotowujemy Vatertag, czyli Dzien Ojca, ktory tutaj, w Niemczech jest jutro. Jutro jest dzien wolny od pracy (Swieto Wniebowstapienia Panskiego), wiec mozna sobie poswietowac. Dzis juz zrobilam czekoladowy placek z truskawkami (mezowski ulubiony ;) ), jutro bym nie dala rady, bo przed poludniem mamy wystep naszego koscielnego choru na mszy. A tak juz sobie dzis wieczorem poprobowalismy ciasta. I pewnie na sniadanie dokonczymy. My tez prywatnie z mezem swietujemy 7ma rocznice naszego pozania dzisiaj!
Na koniec jeszcze wam pokaze karteczke synkowa, ktora zrobil zupelnie samodzielnie dla tatusia:


Jelonek dla tatusia, ktory aktywnie dziala w Kole Lowieckim :) (zebyscie nie pomysleli, ze na Boze Narodzenie!)  No i standartowo kwiatki :) 

Ciekawa jestem co ja dostane na Dzien Matki ...

niedziela, 5 maja 2013

Podaj dalej wyruszylo

Juz jakis czas temu poszly 4 paczki. Teraz juz pokaze ich zawartosc, bo... nie wiem, kto co dostanie. Paczki popakowalam, a potem po prostu poszly dalej. Bedzie i dla mnie zagadka ;) Zainteresowanych poprosze o informacje, ktora paczka poszla do kogo ;)))))

Zestaw nr 1:


Zestaw nr 2:


Zestaw nr 3:



Zestaw nr 4:


Robotkowo troche sie "zastojalam", bo tlumaczenie robie pilne- streszczenie pracy doktorskiej z historii.... Teraz tylko mam sile na proste przekladanie z druta na drut- wlasnie koncze drugi rekaw do mojego sweterka. Moze na przyszly tydzien rusze lepiej...

Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 3 maja 2013

Tulipany z... papieru. Jak wykonac?

Nieczesto dzialam na "papierowym polu". Ale dawno temu, przy okazji trzeciego hasla wyzwania kwatowego wpadl mi do glowy ten projekt. Tutaj pisalam o tym:
http://mojeszydelkoweprzygody.blogspot.de/2013/03/tulipany.html

A poniewaz jetem bardzo slowna osoba, to wreszcie po dlugim czasie udalo mi sie ten projekt wykonac. Oto moje tulipany z papieru:





Tulipanowych lisci gosinnie uzyczyla nasza orchidea domowa ;) W tle niektorych zdjec zobaczycie tez stosik moich szydelkowych gazetek i robotke- szydelkowy obrus ;) Tulipany wycinac dzielnie pomagal moj starszy synek- juz niebawem szeciolatek. Wykonal tez prezent na dzien taty, ktory tutaj jest juz na przyszly tydzien. Zdjecia nie zrobilam, pokaze nastepnym razem ;)
Tulipanki moim zdanie przentuja sie calkiem zgrabnie ;) Moze i wy zechcecie ozdobic w ten sposob dom?Co jest potrzebne do zrobienia:
- tektura
- kolorowy karton (mialam czerowny i zolty)
- nozyczki
- igla i nici w kolorze kartonu
- slomki do picia, lub patyczki
Z tektury wycinamy jeden platek tulipanowy na wzor. Nastepnie powielamy pieciokrotnie, a na koncu rzedu dajemy maly pasek ktory posluzy jako polaczenie wszystkich platkow. Wyglada to tak:


Szablon wycinamy i odrysowujemy na kolorowym kartonie. Wycinamy. Przyszywamy lacznik do konca pierwszego platka. Nastepnie przyszywamy platki na dnie kielicha. Z kolorowego kartonu wycinamy kolko i przyszywamy do dna kielicha. W kolku robimy na dole dziurke i wkladamy tak slomke lub patyczek. Na zdjeciu trzecim widac dobrze wnetrze takiego tulipana. Mam nadzieje, ze ten krotki opis jest dosc czytelny?

Na koniec krotkie wyjasnienie cod o rysowania- ja sie denerwuje w momencie rysowania. Nie tym, ze jest nieladnie, zle itp. Rysowanie wymaga ode mnie wielkiego, wielkiego skupienia. Zupelnie innego rodzaju skupienia niz przy robotkowaniu. Tu kazda zle postawiona kreska moze zmarnowac cala prace... Nie zawsze sie to udaje. Nie zawsze potrafie wytrwac nad kartonem. Dawno temu, a  rysowalam jakos w szkole sredniej okreslam to jako strach przed pustym kartonem- bylo to kolko plastyczne i kartony wielkosci lawki szkolnej... Rysowalo sie godzinami- martwe natury sa cierpliwe ;) Do dzis nie potrafie skonczyc czegos za jednym posiedzeniem.  Jestem zbyt niespokojna... czy sie uda... Czy moze jednak bialy karton wygra ze mna? ;)

Dziekuje za wszystkie wizyty w blogu i mile slowa. Milo mi, ze mam juz kilka wiernych czytelniczek :))

środa, 1 maja 2013

Cwir, cwir, cwir...

"W zielonym gaju, w zielonym maju,
ptaszki cwierkaja" :)

Jak wam mija maj? Ja mam zamiar w tym roku delektowac sie kazdym majowym dniem. Zobaczymy, czy sie uda... Jak na razie odwiedzilam moj ogrodek, troche sie nim zajelam- na warzywnej grzadce sa juz cebule, marchew, fasolka szparagowa... Oczyscilam truskawki. Pozostale grzadki czekaja na pomidory, papryke i ogorki. Ale to pod zimnych ogrodnikach trzech- Bonifacy, Pankracy i Serwacy. I po zimnej Zosce. Pamietacie o tym? Czyli po 15maja. Jak na razie w ogrodku pokazaly sie takie kwiaty:



Udziergalam majowe ptaszki. Moze to slowiki? Jak wytezycie uszy to majowymi wieczorami je uslyszycie ;) Moze by w ogrodku zamieszkaly sobie u mnie?



Z tego co mi wiadomo, to jednak ptaszki nie zamieszkaja w moim ogrodzie, bo juz wyruszyly w droge. (Ale o tym innym razem ;) ) Tylko puste gniazdo pozostalo i czeka na nowych mieszkancow...

Dziekuje za wszystkie mile slowa co do moich prac z poprzedniego posta, a zwlaszcza na temat rysunkow. Bardzo sie denerwuje, gdy rysuje...

Zycze udanego weekendu majowego!