Dobry wieczór kochani, to już ostatnie chwile starego roku. Jak tam wasza działalność rękodzielnicza? Ja uszyła wczoraj w jedne wieczór fartuszek na podstawie tutorialu na blogu D.I.Y czyli Zrób To Sam . Trwało to w sumie ponad dwie godziny. Wrzucam od razu, bo nauczona doświadczeniem z poprzedniego wpisu z kartką, raczej nie chcę sie spóźnić o 15 minut znowu...
Fartuszek prezentuje się tak:
Fartuszek prezentuje się tak:
A tu mały fotoreportaż z powstawania:
Najpierw odmierzyłam wszystkie części i wycięłam je.
To chyba zawijanie boków górnej części.
Oczywiście skończyły się nici na szpuleczce i musiałam nawijać nowe.
Przyszywanie trocka do górnej części.
Potem już zdjęć brak, bo tak się wciągnęłam w szycie. Nawet mąż mi zdjęcia zrobił, bo dzielnie mi kibicował aż do 11 w nocy ;) Jak widać za oknami juz ciemno, a moje oczka bardzo zmęczone ;)
I jeszcze kilka fotek fartuszka w świetle dziennym.
No i banerek zabawy:
No i co o nim myślicie?
Życzę wam udanej i szampańskiej zabawy sylwestrowej jutro. Oraz udanego Nowego Roku! Wszystkiego dobrego kochani! Dziękuję za wszytskie odwiedziny w moim blogu przez ten caly rok.
Pozdrawiam



























