Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

poniedziałek, 30 marca 2015

Sowa naolowkowa.

Taka fajna sowka mi sie zrobila przy okazji robienia wiekszych prac:




Sowa wskoczyla, jak widac na czubek olowka i zostal sowa naoolowkowa ;) Calkiem dobrze sie tam czuje. I juz towarzyszy mi przy kolejnym rysunku ;) Nie mam pojecia kiedy go skoncze ;)

Prace te zglaszam do wyzwania w Art Piaskownicy:


A skoro o wyzwanaich mowa, to jeszcze sie wam nie chwalilam, ale zdobylam trzecie miejsce w cyklicznym wyzwaniu Zmierz sie z motywem u modrak:


A dzis odebralam nagrode. Zobaczcie, naprawde warto bylo udzial wziac w wyzwaniu. Dziekuje wam za wszytkie glosy oddane na moje prace!



Zycze wam udanego tygodnia:) Swieta niebawem! Pozdrawiam!

sobota, 28 marca 2015

Toskanski widoczek

Akwarela.


A tu jeszcze "jakies" kwiaty tez w akwareli:



Na dzisiaj krotko, bowiem moje mysli sa zupelnie gdzie indziej. Powiem wam tylko, ze malowanie i rysowanie pozwala mysli uspokoic...
Wpis pojawil sie w sobotnim Link party u maknety


Wszystkiego dobrego kochani!

środa, 25 marca 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Najnowsze mitenki.

Czy u was czas tez tak pedzi, jak szalony? Dzis mialam sie wybrac do Kola Przyjaciol Malarstwa i Rysunku (tak to sie tu dziwnie nazywa), ale juz nie wyrobilam sie. Moze wiec po Swietach? Powiem wam, ze przez Swieta nas nie bedzie, a ja dodatkowo moge pozwolic sobie na bardzo krociutki wylot do Polski. Dlatego przed Swietami jeszcze tyle do zalatwienia... A oto aktualne udziergi i lektura:


Resztkowa kamizela idzie calkiem dobrze i zrobilam juz caly dol- robie teraz gore. Serweta-obrus tez ma sie niezle. No i dodatkow zaczelam jakies drobiazgi, bo duze prace mi sie nudzily... ;) Mam pytanie: czy mialybyscie ochote na wspolne dzierganie prostej auzurowej chusty na drutach? Chcialam ja rozpoczac po skonczeniu kamizeli i tak sobie pomyslam, ze w towarzystwie dziergaloby mi sie lepiej...
Lektura w jezyku tubylcow. Rzadko czytuje cos po niemiecku. Jedynie wyjatki robie dla oryginalow, ktore po niemiecku powstaly, tak lektura sprawia mi naparwde przyjemnosc. Natomiast jakis przeklad lub polska literature lubie czytac po polsku. Szkoda, ze wladam tak dobrze tylko niemieckim, fajnie byloby moc czytac oryginaly takze w innych jezykach.  ;)
Do wspolnego dziergania i czytania zaprasza makneta.
 

 
A teraz pora pokazac moje mitenki:



 
Mitenki mozna okreslic sa na pozna wiosne i lato, poniewaz na rece sa luzne i do tego maja wzor z duzymi dziurami. Ale mnie sie ten styl podoba, calkiem awangardowo ;)


Ciekawe jak mija wam tydzien. Mam nadzieje, ze dobrze. Serdecznie pozdrawiam!

poniedziałek, 23 marca 2015

Zwierzeta KTM

Slowem laczacym wszystkie prace w dzisiejszym poscie jest KTM.  KTM- to marka motocykla na ktorym jezdzi w wolnym czasie moj maz. Oraz KTM to skrot od Klub TWorczych Mam, gdzie z koleji dzialam ja. Najpierw pokaze misia w ubrankach w barwach KTM:





Mis ma wyszyte napisy: KTM Racing, oraz Ready to Race ;) Kubraczek jest zapinany na rzepy,a spodnie maja w pasie gumke.

A tutaj motocykl na ktorym wzorowane bylo ubranko misia.

(zdjecie stad)

Powiem wam, ze chyba coraz lepiej radze sobie z szyciem. Tym bardziej, ze mialam sporo podstaw... Jednak szycie zajmuje mi ogromnie sporo czasu, no i z maszyna trudniej gdziekolwiek sie przemieszczac niz z szydelkiem, czy drutami i wloczka... Ale da sie z tym zyc ;) Jeszce powiem wam w sekrecie wielkim, ze mis zamieszkal na mezowej szafce nocnej ;)

A teraz pora na inne zwierzatko, ktore przybylo do naszego domu i tez ma wiele wspolnego z KTM i ze spaniem... Otoz zamieszkujaca posrod drzew sowa uznala, ze w naszym domu bedzie jej jednak duzo wygodniej ;)



Sowa przysiadla na chwile na kanapie:


A nastepnie udala sie do lozka starszego synka w celu... spania oczywiscie ;)


Poduszka sowa jest od tylu podszyta tkanina bawelniana ( jak widac moja maszyna do szycia jednak sie nie nudzi ;) )


Jesli i wy tez jeszcze nie obudziliscie sie w pelni tej wiosny to zapraszam was do Zaspanego Wyzwania w Klubie Tworczych Mam.


Aby milo zasnac pomoze wam zapewne odprezajaca kapiel z musujacymi pralinkami do kapieli.
Wiec pora na obiecany juz kilka postow temu przepis wykonania pralinek do kapieli. Z podanej ilosci wyszlo mi 12 pralinek o wielkosci ok. 2 cm.

60 g sody oczyszczonej
30 g kwasku cytrynowego (granulat)
50 g skrobii kukurydzianej
pol lyzeczki sproszkowanej kurkumy
60 g masla kakaowego
5-10 kropel pomaranczowego olejku eterycznego
silikonowa foremka (np do kostek lodu)
W misce wymieszac sode oczyszczona, skrobie kukurydziana, kurkume i kwasek cytrynowy. Uwaga: do miski nie moze sie przedostac nawet odrobina wody, bo skladniki zaczna  buzowac i wszystko sie rozpusci. Maslo kakowe rozpuscic w kapieli wodnej na kuchence, dodac olejek eteryczny. Nieco wystudzic. Powoli wlewac do miski z pozostalymi skladnikami i mieszac jednoczesnie. Przelac do silikonowej foremki i odstawic na kilka godzin, najlepiej na noc do lodowki. 

Pomysl zaczerpniety z ksiazki: "Mein schönes Land. Herbst und Winter", 2014 r, wyd. Busse Collection.

A teraz juz zmykam, bo niedlugo spanie ;) Zycze wam milego wieczoru i udanego tygodnia :)

piątek, 20 marca 2015

Sniadanie na swiecie- spotkanie osme

Dzien dobry kochani! Juz wiosna, a nasze cykliczne wyzwanie dobiega wlasnie konca. Zanim dowiemy sie, dokad pojedziemy tym razem pora pokazac prace z poprzedniej podrozy do Japonii.

Kwiatkosia uszyla lalke-Japonke:



Brahdelt przygotowala japonski obrazek i cale mnostwo japonskich inspiracji:



Creadiv przygotowala japonskie sushi:


Serdecznie dziekujemy za zgloszone swietne prace. A oto wyniki glosowania naszego jury:
Brahdelt- 3 pkt
Kwiatkosia- 2 pkt
Creadiva- 1 pkt

I punktacja ogolna:

CreaDiva- 9 Pkt.
Stokrotka- 7 Pkt.
Brahdelt- 3 Pkt
Kwiatkosia- 2 Pkt.
KasiaN- 2 Pkt.
Klimju- 1 Pkt
A teraz pora na kolejna podroz. Czy nie myslicie, ze pora w koncu wrocic do domu? Na Swieta? Tym bardziej, ze chyba najpiekniejsze sniadanie, jakie mozna sobie wyobrazic jest sniadanie wielkanocne w... Polsce.
Zapraszam zatem na:


Mam nadzieje, ze chetnie pokazecie mi wasze wielkanocne sniadania z rekodzielem w tle. A u mnie glowna gospodynia sniadania byla bialo-czerwona patriotyczna kurka z dwojka dzieciatek:



Kura siedzi sobie na wesolej kolorowej laczce:


Kura zostala zrobiona w calosci na drutach, a dzieci szydelkiem. Prace te sa inspirowane pewnym wiejskim gospodarstwem na zachodnim Mazowszu ;)

A to juz calosc mojego polskiego sniadania:





Przepis na faszerowane jajka znajdziedie tutaj, na wiosenna salatke tutaj, a na babke z serkiem tutaj.

A tutaj swieteczne propozycje od tynki:


Pyszne i bardzo bogate sniadanie, a takze skrzyneczka i puszka cale w polskich, polnych kwiatach:



Zapraszam was do takze Wioli na polskie sniadanie i oczywiscie do zabawy z nami :) Nagroda w tym odcinku to tym razem niespodzianka ;)



Serdecznie pozdrawiam juz wiosennie!

środa, 18 marca 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Bordowy sweterek.

Witajcie! U mnie znowu duzo sie dzieje w dziedzinie dziergania, a nawet... szycia! ;) Oto aktulane udziergi, szycie i czytanie:


Pozaczynalam nowe rzeczy: rozowo-mietowe mitenki, oraz kamizele z resztek. Zwykle na koniec sezonu wyrabiam resztki, zanim przejde do nastepnego sezonu. A sezon wiosenno- letni juz u progu ;) Co do mitenek, to ogromnie przydaja sie do dziergania na trasie w niezbyt sprzyjajacych warunkach pogodowych. W rekawiczkach oczywiscie nie idzie, a w mitenkach i owszem ;) A poniewaz mam tylko jedna pare uznalam, ze przyda sie kolejna. Rozowa i mietowa wloczka to oczywiscie tez resztki ;) Zobaczycie tez bialo rozowa serwete, ktora przez jakis czas pauzowala w dzierganiu. No i materialy do szycia w kolorze czarnym i pomaranczowym. Co to bedzie na razie nie zdradze ;) Choc kto zaglada na moja stronke facebookowa, ten zapewne juz wie  ;) Ksiazka czyta sie ostatnio tak srednio szybko, ale jestem juz w polowie.

Do akcji Wspolne dzierganie i czytanie zaprasza, jak co srode makneta.

 
A teraz pora pokazac moj ostatni udzierg- bordowy sweterek z azurowych kwadratow:









 
Autorem ostatniego zdjecia jest moj 7miolatek. Prawda, ze ladnie mu wyszlo? ;)

Serdecznie pozdrawiam!