Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

sobota, 28 marca 2015

Toskanski widoczek

Akwarela.


A tu jeszcze "jakies" kwiaty tez w akwareli:



Na dzisiaj krotko, bowiem moje mysli sa zupelnie gdzie indziej. Powiem wam tylko, ze malowanie i rysowanie pozwala mysli uspokoic...
Wpis pojawil sie w sobotnim Link party u maknety


Wszystkiego dobrego kochani!

9 komentarzy:

  1. a mówią że akwarele są ciężkim materiałem do malowania, wspaniały widok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Aniu ;) Co akwareli to trzeba naglowkowac sie na samym poczatku zaraz, zeby nie zamalowac zbyt wielu powierzchni ;)

      Usuń
  2. Ja w malowaniu jestem beztalencie to mogę tylko zazdrościć ,piękne te obrazki szczególnie widoczek z krętą dróżką .
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne te Twoje obrazki, maja swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne , podziwiam talent :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, takie nieco nostalgiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sympatyczny widoczek. Przy akwareli zawsze zapominałam o pozostawieniu białych miejsc. Wolę malować olejnymi, ale uwielbiam podziwiać akwarelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie malowalam olejnymi farbami, znam tylko pastele olejne, ale to pewnie nie to samo...

      Usuń
  7. Uwielbiam toskańskie klimaty:) Świetna akwarela:)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)