Akwarela.
A tu jeszcze "jakies" kwiaty tez w akwareli:
Na dzisiaj krotko, bowiem moje mysli sa zupelnie gdzie indziej. Powiem wam tylko, ze malowanie i rysowanie pozwala mysli uspokoic...
Wpis pojawil sie w sobotnim Link party u maknety.
Wszystkiego dobrego kochani!




a mówią że akwarele są ciężkim materiałem do malowania, wspaniały widok...
OdpowiedzUsuńDzieki Aniu ;) Co akwareli to trzeba naglowkowac sie na samym poczatku zaraz, zeby nie zamalowac zbyt wielu powierzchni ;)
UsuńJa w malowaniu jestem beztalencie to mogę tylko zazdrościć ,piękne te obrazki szczególnie widoczek z krętą dróżką .
OdpowiedzUsuńMiłej niedzieli :)
fajne te Twoje obrazki, maja swój klimat :)
OdpowiedzUsuńPiękne , podziwiam talent :)
OdpowiedzUsuńPiękne, takie nieco nostalgiczne :)
OdpowiedzUsuńSympatyczny widoczek. Przy akwareli zawsze zapominałam o pozostawieniu białych miejsc. Wolę malować olejnymi, ale uwielbiam podziwiać akwarelki.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie malowalam olejnymi farbami, znam tylko pastele olejne, ale to pewnie nie to samo...
UsuńUwielbiam toskańskie klimaty:) Świetna akwarela:)
OdpowiedzUsuń