Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą misie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą misie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2026

Gdzie jesteś misiu?

 Witajcie kochani!

Na początek kilka fotek z podróży. Nie dalekiej, ale było tam pięknie. Chyba odnalazłam wiosnę? ;)

To Bawarski Schwandorf.








Po powrocie z sanatorium działam już twórczo. Ten tag 🏷️ ma dla mnie osobiste znaczenie.

Gdzie jesteś, misiu? ❤️ Odkryj tag pełen czułości i dziecięcych wspomnień.

Na pierwszym planie gości sympatyczny pluszowy miś z czerwonym sercem – symbol miłości, który przywołuje najmilsze wspomnienia z dzieciństwa. Tło zdobią eleganckie róże w odcieniach czerwieni i różu, nadając całości głębi i szyku. Uroczy napis „Gdzie jesteś, misiu?” sprawia, że ten starannie dopracowany projekt z pastelową paletą barw i finezyjną wstążką jest idealnym prezentem dla kogoś bliskiego. To małe dzieło sztuki, które wywołuje uśmiech i wzruszenie! 🧸🌹✨

In the foreground is a sweet teddy bear holding a red heart – a symbol of love that brings back the fondest childhood memories. The background is adorned with elegant roses in shades of red and pink, giving the whole piece depth and chic. The adorable inscription "Where are you, teddy?" makes this meticulously crafted project, with its pastel palette and fine ribbon, a perfect gift for someone special. It’s a small work of art that evokes smiles and emotions! 🧸🌹✨

Projektantka / Designer: Ela Lutz Moje craftowe przygody @ella.zajac  

Użyte produkty (dostępne w sklepie Artianette):
Ruby Love

Postaw kawkę, a uskrzydlisz moje działania i pomożesz tworzyć dalej! ☕






I join the challenges :





Co o nim myślicie?

Pozdrawiam 
Ela.

sobota, 16 września 2017

Drobiazgi/Kleinigkeiten

Szydełkowe drobiazgi głównie. Jesli chodzi o dzierganie ostatnio całą moją energie pochłania kocyk, który teraz wygląda tak.


Na wakacjach powstało nieco szydelkowych drobiazgów.

Na początku trochę sztydełkowych kwiatuszków z różnych resztek.


Szydelkowe drobiazgi: poduszeczki i posciel dla lalek.




Za zdjęcia dziękuje tynce.
A tu jeszcze jedna szydełkowa podunia.



Powstał także szydełkowy miś- szaraczek.




Den Bären melde ich zu der Amigurumi-Love-Party.



Jeszcze na koniec ładne widoczki dla was z naszych górskich okolic :)




Pozdrawiam! Udanego weekendu :)

piątek, 2 grudnia 2016

Prawie wszystko świąteczne/ Fast alles Weihnachtliches

Witajcie u progu weekendu :) Ja już się nie mogę doczekać, obiecałam chłopakom pieczenie pierników. Dziś chciałabym pokazac wam takiego misia. Prawie wszystko świąteczne- nawet miś wdrapał się już na świerk. Na początku wyglądał tak:



Natomiast po sugestiach koleżanek z facebookowego forum dla szyjących dostał jeszczer rumience, nos i buzię.






A teraz chcialabym was zaprosić jeszcze do wyzwania Gwiazdka z Nieba na blogu D.I.Y czyli Zrób to Sam.





Jak widzicie udziergałam na drutach świąteczne gwiazdki. Już niebawem także na blogu D.I.Y. czyli Zrób To Sam mój kursik na wykonanie tych gwiazdek.

I bardzo szybko powstala też taka kartka z przewaga czerwieni i bieli.










Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :)



poniedziałek, 23 marca 2015

Zwierzeta KTM

Slowem laczacym wszystkie prace w dzisiejszym poscie jest KTM.  KTM- to marka motocykla na ktorym jezdzi w wolnym czasie moj maz. Oraz KTM to skrot od Klub TWorczych Mam, gdzie z koleji dzialam ja. Najpierw pokaze misia w ubrankach w barwach KTM:





Mis ma wyszyte napisy: KTM Racing, oraz Ready to Race ;) Kubraczek jest zapinany na rzepy,a spodnie maja w pasie gumke.

A tutaj motocykl na ktorym wzorowane bylo ubranko misia.

(zdjecie stad)

Powiem wam, ze chyba coraz lepiej radze sobie z szyciem. Tym bardziej, ze mialam sporo podstaw... Jednak szycie zajmuje mi ogromnie sporo czasu, no i z maszyna trudniej gdziekolwiek sie przemieszczac niz z szydelkiem, czy drutami i wloczka... Ale da sie z tym zyc ;) Jeszce powiem wam w sekrecie wielkim, ze mis zamieszkal na mezowej szafce nocnej ;)

A teraz pora na inne zwierzatko, ktore przybylo do naszego domu i tez ma wiele wspolnego z KTM i ze spaniem... Otoz zamieszkujaca posrod drzew sowa uznala, ze w naszym domu bedzie jej jednak duzo wygodniej ;)



Sowa przysiadla na chwile na kanapie:


A nastepnie udala sie do lozka starszego synka w celu... spania oczywiscie ;)


Poduszka sowa jest od tylu podszyta tkanina bawelniana ( jak widac moja maszyna do szycia jednak sie nie nudzi ;) )


Jesli i wy tez jeszcze nie obudziliscie sie w pelni tej wiosny to zapraszam was do Zaspanego Wyzwania w Klubie Tworczych Mam.


Aby milo zasnac pomoze wam zapewne odprezajaca kapiel z musujacymi pralinkami do kapieli.
Wiec pora na obiecany juz kilka postow temu przepis wykonania pralinek do kapieli. Z podanej ilosci wyszlo mi 12 pralinek o wielkosci ok. 2 cm.

60 g sody oczyszczonej
30 g kwasku cytrynowego (granulat)
50 g skrobii kukurydzianej
pol lyzeczki sproszkowanej kurkumy
60 g masla kakaowego
5-10 kropel pomaranczowego olejku eterycznego
silikonowa foremka (np do kostek lodu)
W misce wymieszac sode oczyszczona, skrobie kukurydziana, kurkume i kwasek cytrynowy. Uwaga: do miski nie moze sie przedostac nawet odrobina wody, bo skladniki zaczna  buzowac i wszystko sie rozpusci. Maslo kakowe rozpuscic w kapieli wodnej na kuchence, dodac olejek eteryczny. Nieco wystudzic. Powoli wlewac do miski z pozostalymi skladnikami i mieszac jednoczesnie. Przelac do silikonowej foremki i odstawic na kilka godzin, najlepiej na noc do lodowki. 

Pomysl zaczerpniety z ksiazki: "Mein schönes Land. Herbst und Winter", 2014 r, wyd. Busse Collection.

A teraz juz zmykam, bo niedlugo spanie ;) Zycze wam milego wieczoru i udanego tygodnia :)