Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 grudnia 2018

W blasku złota

Witajcie zimową porą! U nas już śnieg leży, a więc zima! :)
Chciałabym zaprosić was do wyzwania w Klubie Twórczych Mam "W blasku złota i srebra". U mnie dziergane szydełkowe kolczyki.



Kolczyki chciałabym zgłosić do wyzwania w Szufladzie "Niech się błyszczy"


Powstała także taka kartka na złotym, matowo błyszczącym papierze od Itd. collection. Tekturka: Filigranki.










No i jeszcze taka kartka z błyszczącymi złoto płomieniami świec na zabawę do Uli. Ja wybrałam mapkę z września.



With this card I join the chalalnges:




Zmykam do spania! Pozdrawiam!

wtorek, 11 października 2016

Kolczyki pawie oczko

Już jakis czas temu pisalam, że lubie do zabawy Artystek Kolorystek u Danusi robic  bizuterię. Tym razem kolczyki- pawie oczka.



Pawie oczko nie do końca jest wierne temu naturalnemu, trochę przestawiłam kolorki po swojemu.

Bardzo ładne to zestawienie kolorów. Ja powoli wracam do kolorów, po długim okresie czerni...



Kochani nie będę się rozpisywać dzisiaj. Mam jeszcze coś do wrzucenia, ale to kolejnym razem...
Pozdrawiam!

środa, 3 sierpnia 2016

Środowe popołudnie/ Mittwoch nachmittag

Środowe popoludnie. Moi nadal na wyjeździe, a ja przed południem w pracy,a  potem w domu. Wczoraj nawet udalo mi sie zwiedzić sklep z włóczkami, o efekty lepiej nie pytajcie. Chodzi za mna jakas sukienka, ale padlo na jeden top i sweter, o ile starczy  włóczki do wszystkiego. A to się teraz dzierga i czyta:

MIttwoch nachmittag. Meine Buben immer noch nicht da, ich bin immer vormittags ín der Arbeit, danach zu Hause. Gestern war ich sogar in einem Wolleladen, fragt mich nich was das Resultat war. Ich möchte gerne ein Kleid stricken oder häkeln, aber jetzt wird´s wohl erstmal ein Top und einen Pulli geben, wenn es die Wolle für alles reicht. Und jetzt wird gstrickt und gelesen:


Błękitny sweterek niestrudzenie się dzierga, juz coraz bliżej końca, a także jakis drobiazg na pończoszniczych drutach. Możecie zobaczyc tez moje robótkowe gazetki, ktore sobie przeglądam w poszukiwaniu wzoru na sukienkę. Ksiązka ta sama, ale też już coraz blizej końca.

Die blaue Häkeljacke ist bald zu Ende, ich habe auch irgendeine Kleinigkeit mit einem Nadelspiel angefangen. daruneter meine Zeitschriften, die ich durchblättere um ein schönes Kleid zu finden. Das Buch immer noch dasselbe, aber bald ist zu Ende.

Wpis dodaję do akcji u maknety.


Sporo tez w moim wolnym czasie maluję i rysuję. Jak na razie udało mi się skończyć błękitna akwarelę.

Ich habe in der letzten Zeit auch viel gemalt und gezeichnet. Bis jetzt habe ich das blaue Aquarellbild fertig.




Taki dość wakacyjny motyw, prawda? Takie kwiatki to rosną w moim ogródku, ale naparwdę nie wiem, jak się nazwają. Acha: nie chodzi mi i łubiny. Dość monochromatycznie, ale zafascynowało mnie szkło i subtelne różnice w jego odcieniach. Dawno temu, gdy zaczynałam moją przygodę z rysowaniem i malowaniem, mialam hopla na punkcie szkła. Uwielbialam przelamania swiatła, krzywizny szkła i zmiany w przedmiotach widzianych za szkłem. Jak widac od czasu do czasu ta fascynacja powraca ;)
Zaczęłam tez portret, morski krajobraz a także studium postaci... Ciekawe czy szybko skończę. Tę błękitna akwarelę trochę ślimaczyłam. ;)

Sieht schön sommerlich aus, nicht wahr? Diese Blumen wachsen auch bei mir im Garten, aber ich weiss nicht wie sie heissen. Es geht nicht um die Lupinen. Alles ist etwas monochromatisch, aber Glass hat mich fasizieniert und die subtillen Nuancen in den Schattierrungen. Lange her, wie ich angefangen habe zu malen und zeichnen war ich echt fixiert wenn es um Glass ging. Ich habe es einfach geliebt die unterschiedlichen Lichtspiele, Unebenheiten vom Glass und wie sich die Gegenstände verändern, wenn sie hinter einem Glass stehen. Wie man es sieht kommt manchmak auch jetzt die Fasizinazion zurück :) Ich habe auch ein Porträt, eine Meereslandschaft und Personstudium angefangen. Bin gespannt, ob isch das schnell zu Ende bringe. Das blaue Aqurellbild ist eher im Schneckentempo entstanden.;)

A teraz jeszcze zaproszenie do bloga D.I.Y. czyli zrób TO Sam... gdzie także możecie zoabczyć moje prace.

Wianek z papieru z szedłkową wiewiórką jest inspiracja do sierpniowego wyzwania Idziemy na wycieczkę- zapraszam was do wzięcia udzialu!










To by było dziś na tyle. Ciekawe czy następnym razem napisze, jak moi już wrócą? A teraz idę dokończyc bułki Schwäbische Seelen. Vielleicht nächstes mal das Rezept für Euch?

Liebe Grüsse!
Pozdrowienia!

niedziela, 6 września 2015

Powrot. Cieniowane lapki kuchenne.

Witajcie, udalo mi sie wyjechac i wrocic. :) Bylo super fajnie, jak zawsze, choc tym razem nie obylo sie tez bez roznych dolegliwosci. Mnie dopadlo przeziebienie, opryszczka, migrena, a nastepnie zapalenie krtani :( Malucha ugryzla osa, a takze mial dolegliwosci zoladkowe. Nie ma to jednak, jak wlasciwie zaopatrzona apteczka podrozna ;) Jedynie starszy synek na nic nie cierpial, poza ugryzieniami komarow, ale bez tego chyba pobytu na wsi by nie bylo, co?

Pora pokazac cieniowane lapki kuchenne w odcieniach blekitu i bieli. Zrobilam je jeszcze przed wyjazdem:






Cieniowane lapki kuchenne to moja propozycja do wyzwania w Szufladzie Gradient/ombre:


A teraz jeszcze pokaze kolczyki od Ewy- hubki38, acha i gratisowa sliczna bransoletke :) Przywiozlam z wyjazdu. Dziekuje serdecznie :)


Dzis poczulam sie nieco lepiej, wiec mimo antybiotyku pognalam razem ze starszym synkiem na 7-me Ogolnoniemieckie Spotkanie Czlonkow Grupy Raverly polaczone ze Swietem Welny do Regensburga.  Bylo super. Obszerniejsza relacja z wydarzenia juz niebawem- na dzis mi wystarczy.

Witajcie kochani po powrocie. Mam nadzieje, ze uda mi sie wrocic i tutaj- do bloga. Dziekuje za wszystkie mile slowa pozostawione tu pod moja nieobecnosc i zagladanie do mnie :)

Pozdrawiam!

niedziela, 2 sierpnia 2015

Czwarty tydzien z kolczykami, szara myszka.

Moj czwarty tydzien z kolczykami wygladal tak:


1. Poniedzialek. Niebieskie "lezki" z brokatem. Zakup wlasny, zdrodlo- nie pamietam.
2. Wtorek. Czerwone z serduszkami od Ewy z bloga Made by Ewa Lewandowska. Ewa niestety juz bloga nie prowadzi.
3. Sroda. Z zielonymi koralikami od Ani z Gdanska. Dostalam od Ani kiedys spora reklamowke pelna... kolczykow :) Ta dziewczyna wie, co lubie :)
4. Czwartek. Frywoliotkowe cudenka od Kasi z bloga Wieczorami... moje roznosci.
5. Piatek. Obrecze z fioletowymi i brazowymi perelkami. Zakup wlasny, gdzie nie pamietam, chyba Orsay.
6. Sobota. Fioletowe szklane kuleczki od Ani. Patrz pkt 3.
7. Niedziela. Zlote z rubinami. Prezent od mojego taty na 18ste urodziny.

Moi kochani tymi kolczykami musze zakonczyc moj udzial w kolczykowej zabawie u majleny. Kolczykow pewnie starczyloby mi do konca lata, mam ich jeszcze bardzo duzo. Jednak nie wiem, czy dam rade wywiazac sie z tej zabawy, tak, jak do tej pory. Od przyszlego tygodnia zaczyna sie u mnie remont, wymiana mebli, zmiany w domu, malowanie scian, sprzatanie, itp. Nie wiem, czy mialabym ochote i czas zajmowac sie ta zabawa. Nie wiem, takze, czy bede mogla regularnie prowadzic bloga. Natomiast po 25 sierpnia wybieram sie na tydzien do moich rodzicow na wies w zachodniomazowieckim i wroce ok. polowy wrzesnia. Tam pisanie bloga jest juz absolutnie niemozliwe, poniewaz moi rodzice nie maja internetu, a w moim telefonie tez nie ma. Moze lekki "odwyk" dobrze mi zrobi? Wracajac do kolczykowego tematu dziekuje Ci Magdo za mozliwosc udzialu w tej swietnej zabawie. Naprawde dobrze sie bawilam i przy okazji posegregowalam moje zasoby ;) Fajnie bylo tez podgaldac, co Ty i inne dziewczyny nosicie. Powiem  jedno: zachcialo mi sie kolczykow z filcu :)


I jeszcze szara myszka sie u mnie zadomowila ostatnio. Chyba rzeczywiscie musze posprzatac, skoro mi sie myszy zagniezdzily w domu. Porozgladala sie najpierw conieco...




... a potem znalazla cos pysznego dla siebie, kurcze moj ulubiony... ser!


Smacznego :)

Myszka powerduje jako wirtualny prezent na urodziny bloga Moniki na hamaku. Tak mi sie z banerkiem myszkowym skojarzyla, wiec moze sie spodoba. Zycze kochana Tobie i Twojemu blogowi wszystkiego, co najlepsze :)


Myszke chcialabym tez zglosic do linkowego party u Diany.



Kochani, dzisiaj to by bylo na tyle. Mam wam jeszcze do pokazania relacje z Przyklasztornych targow rekodzielniczych we Frauenzell, gdzie mialam przyjemnosc dzis byc. Bylo naprawde swietnie, zdobylam mnostwo inspiracji, zrobilam tez dzis od razu po wizycie na targach mala prace :) Postaram sie napisac niebawem, bo teraz juz nieco pozno sie zrobilo, a i zdjec mam sporo, wiec post wyszedl by nieco przydlugi.
Pozdrawiam!

niedziela, 26 lipca 2015

Kolczyki, granatowa torba i opaska.

Pora podsumowac trzeci tydzien kolczykowej zabawy u majaleny.


1.Poniedzialek- Bialo- zolte obrecze. Zakup wlasny na stoisku z bizuteria w Kauflandzie w Zyrardowie, jak jeszcze tam mieszkalam, jakies 10-11 lat temu... Byla tam taki maly sklepik z bizuteria i ozdobami do wlosow, mozna bylo tez kupic koraliki luzem i rzemyki, o ile dobrze pamietam.
2.  Wtorek- Dlugie rozowe zwisy z motylkami. Moze nieco infantylne? Zakup wlasny. Zrodlo j.w.
3. Sroda- Bialo- turkusowe z krysztalkami. prezent od Diany z bloga Diana Art.
4. Czwartek- srebrno-czarne gwiazdy. Bardzo, bardzo dawny podarunek od mojej dobrej przyjaciolki Ani.
5. Piatek- Sliczne miodowe kwiatuszki od Kasi z bloga Wieczorami... moje roznosci.
6. Czerwone szlifowane kulki od Magdy z bloga Modrak Cafe.
7. Niedziela- turkusowe od Kingi z bloga Moje male decoupage...


A teraz pora pokazac efekty mojej piatkowej dzialalnosci z maszyna do szycia.

Moja granatowa, okragla torba nareszcie zostala skonczona! Ostatnim etapem bylow szycie dwustronnej podszewki. Strasznie dlugo robilam te torbe- pewnie ze 2 miesiace, jak nie dluzej. Ale to cienizna kordonek i szydelko nr 1,5. Podszewka byla tez dla mnie dosc trudna do wszycia, bo nie dosc, ze dwustronna, to jeszcze okragla, z pasem tkaniny  na bokach torby. Jej wyglad wynagradza jednak wszelkie trudy szydelkowania i szycia, mysle, ze wyglada jednak fajnie, ale moze  wy tez cos o niej powiecie?




A tutaj torba otwiera "paszcze" i pokazuje te skomplikowana podszewke ;) A potem mozna ja zaladowac i wyjechac np. nad jeziorko (uwazajcie na pszczoly! ;) ). Nawet czapka wiekszego sie jeszcze zmiesci ;)


 
(wzor: Bergere de France)

Szkoda, ze nie wybieram sie w tym roku nad morze... ;) Bylaby, jak znalazl!  A poniewaz tak napisalam o podrozach, wyjazdach i tej torbie to postanowilam zglosic ja do wyzwania na blogu Pomorze craftuje- Podroz.
 

Po wszyciu podszewki zostalo nieco czasu, wiec szybko uszylam sobie tez opaske na wlosy, tez dwustronna:






Powyzsze zdjecie robil "malolat" ;)

Maly drobiazg, a cieszy ;)

Maszyna teraz bedzie miala wakacje, tak mysle, chco niby w glowie mam kilka szyciowych projektow... zobaczymy...

Kochani, zycze milego wieczoru :) Fajnie, ze jestescie :)

Pozdrawiam serdecznie!