Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Hardcore u Ewy.

Witajcie w nowym tygodniu. Jak czas mija? Dziś znowu pomęczę was kartkami z kolorowankami, ja zrobiłam dziś tę:




Obrazek pobrany od Ewy na blogu Biżuteryja w ramach zabawy Hardcore II.



Połączyłam obie opcje w jednym, czyli kolorowanie plus wytyczne (Fuksja, perłowa wstążeczka, paski i trzy jednakowe kwiatki z kryształków po lewej stronie)
Po skończeniu kolorowania pociągnęłam jeszcze obrazek cienkopisem, ale tak się zastanawiam, czy to aby był dobry pomysł...

Kartka powstała na podstawie mapki na blogu 



I join this card to challenges:




Pozdrawiam i uciekam :)

piątek, 26 stycznia 2018

Czekoladniki i kartka

Witajcie piątkowo!

Na początku chciałabym was zaprosić do mojej wędrującej książki, połączonej z losowaniem nagród. Zapisy tutaj: Zapisy.


Jakiś czas temu zrobiłam czekoladniki, które wyruszyły w drogę do dwóch dziewczyn. Jeden z tego, co wiem już dotarł, drugi być może też. Oto one.

W lekkich kolorach moreli, pomarańczu i różu:




Czekoladnik zgłaszam do wyzwania # 40 na blogu Scrap and Me- Co mi duszy gra, ponieważ mi właśnie te kolorki w duszy zagrały na przekór zimowym barwom.



W bardziej głębokich odcieniach czerwieni. Z dodatkiem... naturalnego mchu!








Okładka tego ostatniego czekoladownika powstała na podst. mapki z wyzwania na blogu scrapek.pl, dlatego zgłaszam go do tegoż wyzwania.






Wczoraj zrobiłam także kartkę na podstawie mapki u Uli.




Mapka Uli jakoś bardzo przypadła mi do gustu. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w jej zabawie, ale teraz przydasie świąteczne niepochowane jeszcze, ostał się także jeden digisek, który postanowiłam pomalować kredkami akwarelowymi Albrecht Dürer. Nie wiem, czy wytrwam w tej zabawie, ale kto wie?? ;)



Próbowałam też nauczyć się robić lepsze zdjęcia, jak widać, droga ku lepszym zdjęciom jeszcze przede mną długa i kręta... ;)

Kartkę zgłaszam do wyzwań:



Pozostając w temacie kartek chciałabym pokazać wam najnowszą pracę mojego młodszego synka:


Zapraszamy was również do wyzwania w Klubie Twórczych Mam- Zrobione z mamą- Jednorożec.


Pozdrawiam! Udanego weekendu!

sobota, 20 stycznia 2018

5te urodziny bloga- Wędrująca książka i trochę innych niespodzianek do wygrania

Witajcie w sobotni poranek.

Dziś chciałabym zaprosić was do zabawy "Wędrująca książka" z okazji pięciolecia mojego bloga, które przypadnie 5tego lutego. A takze do losowania drobnych upominków z tej okazji. Mam dla was książkę Darien Gee "Herbaciarnia Madeline".


"Pełna uroku opowieść o triumfie nadziei.
Julia Evarts i jej pięcioletnia córka Gracie znajdują na ganku zaskakujący prezent: kawałki chleba przyjaźni amiszów i liścik: „Mam nadzieję, że będzie smakowało”. Do prezentu dołączone są przepis na chleb oraz zachęta, by podzielić się nim z przyjaciółmi. Po namowach córki Julia wręcza torebki chlebowego zakwasu Hannah de Brisay, wiolonczelistce, której kariera i małżeństwo gwałtownie się skończyły, i Madeline Davis, która niedawno otworzyła w Avalon salon herbaciany. Właśnie w salonie herbacianym Madeline między kobietami rodzi się przyjaźń, która na zawsze zmieni ich życie... "

Opis z serwisu: Lubimy czytać.

Moje wędrujące książki zawsze maja jakiś, choćby drobny wątek rękodzielniczy. Tym razem pojawia się wątek... spotkań scrapbookingowych!

Oprócz wzięcia udziału w zabawie Wędrująca książka, mam także niewielkie candy, możecie więc wygrać:

1. Obrazek wykonany przeze mnie ołówkiem.




2. Zestaw gazet rękodzielniczych (głównie dla szydełkujących, dwie z nich po niemiecku)


3. Maskotkę- pingwinka wykonaną przeze mnie na drutach.







Den Pinguin melde ich zu der Amigurumi Lovelink Party



Oto zasady zabawy:

1. Zgłaszasz chęć udziału w komentarzu pod postem, podając adres E-mail i deklarację wysyłki za granicę bądź tylko na terenie Polski.
2. Zapisy do zabawy trwają do 20stego lutego włącznie, do północy.
3. Umieszczasz podlinkowany banerek na pasku bocznym w swoim blogu.
4. W komentarzu podajesz w jakiej zabawie bierzesz udział np. "biorę udział tylko w zabawie wędrująca książka" lub: "biorę udział w zabawie wędrująca książka a także wybieram prezent nr 1." "Wybieram tylko prezent nr 2" itp. Możecie:
a) wziąć udział tylko w zabawie "Wędrująca książka"
b) wziąć udział tylko w losowaniu nagród, przy czym można się zgłosić po dowolną ilość nagród
c) wziąć udział zarówno w zabawie "Wędrująca książka", jak i w losowaniu nagród.
5. Na przeczytanie książki  są trzy tygodnie. Do przesyłki z wędrującą książką dokładamy własnoręcznie wykonaną kartkę z pozdrowieniami, a także umilacze lektury typu herbatki w saszetkach, kawy rozpuszczalne, batonik...
6. Książkę wysyłamy do kolejnej osoby na koszt własny przesyłką poleconą.
7. Zastrzegam sobie, iż osoby, które nie sprawdziły się w innych moich zabawach będą wykluczone z tej zabawy.
8. Nie odpowiadam za szkody i opóźnienia wynikające z działalności poczty.

Po 20stym lutego nastąpi losowanie nagród a także ustalenie (losowe) kolejności wysyłki wędrującej książki.

Serdecznie zapraszam!

środa, 17 stycznia 2018

Kocyk temperaturowy-Skończyłam!!!

Witajcie!

Chciałabym wam zakomunikować, ze skończyłam wreszcie wczoraj mój kocyk temperaturowy zeszłoroczny. Dziergałam cały rok z kawałkiem. Ostatnie chwile to było wykańczanie- zaszywanie ogromnej ilości nitek, dorobienie szydełkowych plis i frędzli. Oczywiście pod koniec już miałam dość, no ale nie odpuściłam, oficjalnie termin był do 15 stycznia, spóźniłam się o jeden dzień, no i wczoraj wieczorem już nie dało rady wykonać dobrych zdjęć, Zatem wpis dzisiaj.

No a teraz kilka fotek. Kocyk stał się dywanikiem i zajął poczesne miejsce w dużym pokoju przed moja komodą na której mam nieustającą i nieustannie zmieniającą się wystawę prac moich i innych rękodzielniczek.






Dywanik już został wypróbowany i, jak widać, ma już swoich zagorzałych zwolenników ;)


 Może nie jest tak duży, jak kocyki innych dziewczyn (105x145cm), ale mimo to dzierganie takich rozmiarów na drutach było pod koniec już dość trudne. Jak już zasiadłam do tego, najczęściej na wersalce w dużym pokoju, to kompletnie nie mogłam się przemieszczać. Dlatego dziergałam głównie w weekendy. Dzierganie z poszczególnych elementów może było by prostsze?

Już niebawem podsumowanie kocykowych zmagań w Klubie Twórczych Mam.

Zapraszam także do najnowszego wyzwania w Klubie Twórczych Mam- Buty.
U mnie powstała taka sympatyczna karteczka dla zakochanych.





Pozdrawiam serdecznie!