Post mikolajkowy :) mam nadzieje, ze jeszcze dzis zdaze ;) Od samego rana mam dobry humor dzieki prezentom od Mikolaja. Czy ktos twierdzi, ze nie istnieje? Jakis czas temu juz paczke dostalam i musze przyznac, ze ciezko bylo doczekac do dzisiaj rana ;) Paczke dostalam w ramach
Wymianki pod patronatem Sw. Mikolaja organizowanej przez
Edyte na blogu
Strzepki i okruchy. Kilka dni temu dostalam prezenyt od Kasi z bloga
Coral Amour. Bylam bardzo niecierpliwa i probowalam choc wymacac co jest w srodku, ale zgodnie z zasadami wymianki poczekalam uczciwie do dzisiaj rana. Oto co zobaczylam po otworzeniu paczki:
Dwie paczki kokosowach drazy (moje ulubione!), gazetki i roznej tematyce, kartka ze swiatecznymi zyczeniami, herbatki, karczochowe bombki, oraz woreczek pelen:
roznych przydasi...
i kolejny woreczek ze slicznymi pracami Kasi:
Bransoletka w kolorze zimowego sniegu z zawieszka- reniferkiem
i biale kolczyki w ksztalcie sniegowych gwiazdek. Sliczne po prostu, prawda? W tle tego zdjecia zobaczycie moja swiateczna dekoracje parapetu na kuchni- balwanka i wysuszona hortensje.
A tak wygaldala moja paczka do
Magdy z bloga
Skradzione chwile szczescia
Dolozylam Mikolajka, bo w koncu to on patronowal wymiance ;)
A tutaj moje prace:
Zielony komplet "stolowy" skladajacy sie z podkladki pod i ocieplacza na kubek- zielono zloty- choinkowe kolorki ;)
Ten szydelkowy wzor podobno nazywa sie "sol i pieprz", wiec tym bardziej jest "stolowy" ;)
Zielona bransoletka z wisniowymi kulkami z drewna
Sniezynka, ktora mozna powiesic na choince, albo uzyc jako zakladki do ksiazki.
Bardzo serdecznie dziekuje wszystkim: organizatorce za prowadzenie wymianki oraz moim dwom wymiankowym kolezankom za swietna zabawe, a Kasi za sliczne prezenty.
Teraz pokaze jeszcze jeden prezent, jaki ja wyslalam na 4tego grudnia na imieniny Barbary do
Basi z bloga
Swiat wedlug Basi w ramach wymianki
Kartka na imieniny organizowanej na blogu
to, co lubie... przez
T-renie.
Na sam koniec pokaze wam nasza swiateczna dekoracje na tarasie, ktora juz tam od dzisaj jest:
Ciezko wykonac zdjecie w nocy... Dobranoc kochani, dopijam herbate z mojego zimowego czajnika (o tym innym razem), pogryzam kokosowe draze i zmykam do cieplego lozeczka. Przyda mi sie dzis, bo u nas wszyscy przeziebieni... Niestety :( Tak, ze, jak nie bede nic pisac ani komentowac u was to znaczy, ze rozlozylo mnie na dobre... Pozdrawiam serdecznie!