Witajcie!
Koniec miesiaca sie zbliża, a ja do tej pory nic nie wymysliłam do kolorystycznej zabawy u Danutki. W końcu dziś (!) zakasałam rękawy i powstała taka perłowa broszka. Najpierw zobaczycie ją na tle czarnym, a potem białym. Kiedy wygląda lepiej?
Kompletnie nie miałam pomysłu na ten kolor. Wydawało mi się, że może powstać tym razem w tym kolorze tylko bizuteria. I jest to poniekąd bizuteria szydełkowo-tekstylna. Może niektóre z was rozpoznały, ze ponownie użyłam szydełkowego kwiatka, który wykorzystałam już w poprzedniej edycji przy okazji koloru biskupiego. Ale, jak widać ten wzór jest na tyle uniwersalny, ze można go wykorzystać do róznych prac. Mialy powstać dwie broszki: czarna i biała. Nie mam pojęcia, czy jeszcze się z czarną uwinę. Wszak istnieją też czarne perły, ale nie wiem, tez czy powstanie, bo Szefowa napisała, w opisie zadania o kolorach kremowych bieli i ecru. Chyba poprzestanę jednak na jednej broszcze na dwóch tłach.
A poza tym to czasu brak, bo już na pudłach i akrtonach siedzę, przeprowadzka goni. Nie jestem pewna,czy w kolejnych dniach wszystkim zabawom podołam. No ale Danutkowej zabawy odpuścić nie mogę, bo było by głupio, nie opuściłam ani miesiąca przez ostatnie prawie trzy lata. Oby w maju i czerwcu sie trochę czasu znalazło ;) Przeparszam też za znikomą ilośc komentowania na waszych blogach...
Perłowy sam w sobie ciepły, uroczy kolorek, blask ale dyskretny, nieśmiertelny. Lubię :)
Pozdrawiam!












































