Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieznik. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2022

Bieżnik z różami.

 Kolejna odsłona szydełkowych przygód. (Kto jeszcze pamięta, że ten blog nazywał się wcześniej Moje szydełkowe przygody?)




Bieżnik inspiruje w wyzwaniu Klubu Twórczych Mam- Różane ogrody.


Pozdrawiam!
Ella

środa, 1 marca 2017

Alles was fliegt/Wszystko co lata

Hallo meine Lieben :)
Der neue Monat meldet sich, bald haben wir den Frühling. Und ich melde mich heute mit einer Inspiration zu der Challenge "Alles was fliegt" bei BaLiSa Challenge blog.  Bei mir sind es Schmetterlinge. Ein gehäkeltes Läufer in Filethäkelei.





Teilnehmen kann man bis 14.03.2017 22:00.

Kochane! Dziś przychodze z pracą inspiracyjną do wyzwania "Wszystko, co lata" na blogu BaLiSa. U mnie to szydelkowy bieznik z motylkami wykonany w technice siatkowej (filetowej). Możecie zgłaszać swoje prace do 14.03.2017 do 22:00.

Pozdrawiam serdecznie!
Liebe Grüsse!

środa, 25 lutego 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Bieznik w serduszka.

W poprzednim tygodniu pauzowalam w akcji Wspolne czytanie i dzierganie organitzowanej na blogu maknety. Po prostu dopadla mnie grypa i wiekszosc dnia, jesli tylko sie dalo, przelezalam. Teraz wracam i pokazuje, co sie u mnie dzierga i czyta:


Jesli chodzi o czytanie to czytam juz kolejna ksiazke, choc w czasie choroby nie przeczytalam zbyt wiele. Poprzednia ksiazke "Irlandzki sweter" mozecie rowniez przyczytac, poniewaz postanowilam, ze wyruszy w swiat- zaparszam do przylaczenia sie do akcji werdrujaca ksiazka. Natomiast teraz czytam literature radziecka, pelna absurdu i ironii, ale posmiac sie mozna przynajmniej :) Dzierga sie: kolnierz do rozowego swetra, serweta-obrus w bieli i rozu oraz wielkanocne drobiazdzki w pomaranczu.
Przypominam, ze dzisiaj tez ostatni dzien zapisow na moje candy: Candy z misiem.


A teraz pora pokazac Bieznik w serduszka, pamietacie go jeszcze? Bieznik juz u odbiorcy, bo byl robiony na zamowienie. No i spodobal sie :) Ciekawe, czy wam sie spodoba. Dodatkowo bral udzial w Silowni Tworczej Walentynkowe serce na blogu Turkusowy hamak. 





A teraz umykam, dziekuje za wsyzstkie wizyty w blogu, przepraszam jesli w ostatnim czasie odwiedzalam i komentowalam was tak rzadko. Pozdrawiam!

środa, 19 listopada 2014

Wspolne dzierganie i czytanie, bieznik z aniolkami

Znow moze troche dluzej nie pisalam, ale kilka rzeczy musialam sobie przemyslec... troche odpoczac od bloga... od dziergania nie odpoczywalam, a co to to nie, wiec zaraz zobaczycie, co tez dzialam w tym tygodniu:



Bezrekawnik z bordowej alpaki poszedl calkiem do przodu, jednak porzucilam mysl o azurowam wzorku- wydal mi sie malo "zimowy", pewnie zastosuje go w jakis innym projekcie blizej wiosny. A jesli pamietacie cieniowana wloczke z akcentami zolci to tez juz zaczelam z niej robic kardigan z szydelkowych kwadratow z otwartym zapieciem, Cudowna jest ta wloczka- mieciutka, plastyczna- i jakie to ciekawe obserwowac jak sie te kolory zmieniaja na biezaco. Wcale sie przy tej robotce nie nudze. A to czerwone szydelkowe to ma byc ubranko swiateczne dla imbryka- zobaczymy, jak wyjdzie, bo robie z wloczki innej niz w oryginale i szydelkiem nr 4 zamiast 5. Mam nadzieje, ze cos z tego wyjdzie ;)
Bieznik z aniolkami skonczony! Wykrochmalony, wysuszony, naciagniety i wyprasowany. Calkiem niedlugo juz adwent, a potem Swieta, wiec mysle, ze bieznik stanie sie glowa ozdoba mojej komody w jadalni. W zeszlym roku powedrowal na nia serwetka ze swieczkami z tego posta i synciowi sie tak spodobala, ze do tej pory tam lezy. Pora ja uprac wreszcie! ;) Bieznik tez ma szanse dluzej tam pozostac, bo tez mu  sie spodobal. ;) Skonczylam tez juz malinowy szaliczek, slimaczylam go ogromnie, prawie tyle samo, co te ksiazke. Urosl z niego niezly waz ;) Zdjecia porobie niebawem, bo teraz nie za bardzo ladne wychodza, z powodu lejacego deszczu. Marne mam oswietlenie i swiatlo palic trzeba prawie przez caly dzien. Nawet to zdjecie z aktualnymi udziergami bardzo niewyrazne jest, no ale dzis innego juz nie bedzie ;)
 
Akcje "Wspolne dzieragnie i czytanie" prowadzi makneta.
 
 
A teraz pora pokazac bieznik- zdjecia robione jeszcze przed "wylewem" deszczu ;)




Taki filecik... Fajny, nie? Juz mam w planach tez inny ;) Zobaczymy, kiedy sie za niego zabiore...
 
Pozdrawiam serdecznie dziekuje za wszystkie mile slowa, ktore tu pozostawiacie :)