Zaczelam od wydzierganai dolu- przod i tyl przed zeszyciem prezentowaly sie tak:
A tak po zeszyciu:
Jak na razie mam spodnice :) Postanowilam teraz zajac sie wykonczeniem dolnej czesci i wykonac bordiure. O taka:
Wzor burdiury pochodzi z pisma "Die kleine Diana. Häckellust" nr 06/2013
Gdybym nie poradzila sobie z sukienka, to po prostu wciagne na gorze gumke i bede miala spodnice! :) Mierzylam juz- naprawde fajnie sie prezentuje, mimo, ze zupelnie jeszcze surowa, niewykonczona.
A teraz cos czego juz dawno nie pokazywalam- moj obrus. Cos przyroslo, choc przyznac musze, ze obrus znow odpoczywa, tym razem ze wzgledu na sukienke i kilka innych projektow.
W moim ogrodku pojawily sie nasturcje! Naprawde super sie prezentuja.
I: uwaga! Prosze mnie dopingowac pozytywnie, bo chodzi za mna rysunkowy projekt... Nie wiem, czy wytrwam w tym postanowieniu, czy znajde czas itp. ... Synkowi lepiej, choc dycha jeszcze, ale antybiotyk skonczyl i musi byc juz dobrze, co?
Na koniec errata do poprzedniego wpisu z rysunkiem potworka Sulley. Wraz z rysunkiem do Agnieszki polecialy te oto drobiazgi:
Zdjecia zapozyczone od Agnieszki z bloga Mooje nowe Ja.
Dziekuje!
Znow wylecialy dwie paczki o de mnie!
Juz prawie was witam w nowym, mam nadzieje, lepszym tygodniu .) Pozdrowienia dla wszystkich czytelnikow bloga!
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brawo, brawo. Widzę, że coraz więcej tworzysz. Tak trzymaj. Pisałam na moim Elu, ze do południa nie mam możliwości. Jestem do 27-go!!! Potem do 12 września w Polsce
OdpowiedzUsuńMoze nie coraz wiecej, ale coraz wieksze ;) Wisiu kochana- postaram sie cos wymyslic, jak sie wykurujemy wszyscy... A jak nie to do wrzesnia ;)
UsuńAleż masz zacięcie. Mnie duże projekty przerażają i wysiadam. Robie maleństwa. Obrus śliczny.
OdpowiedzUsuńU Ciebie nasturcje już zakwitły, są piękne, a umnie nawet pączków nie mają, a tak lubię te kwiatki.Może się zabiorą do życia. Pozdrawiam
Azalio, ajkos znudzily mi sie mniejsze rzeczy, choc robie i takie- w przerwach o duzych rzeczy ;). Chce meic zajecie na dlugo, bo malizny szybko koncze i glowkuje za co sie wzaic nastepnego ;) Mam andzieje, ze Twoje nasturcje wkrotce wezma przyklad z moich :) Pozdrawiam!
UsuńPodziwiam talent szydełkowy, super idzie dzierganie;) a prezenciki świetne;)
OdpowiedzUsuńDzieki! :)
UsuńSuuuper wyglada spodniczka :) Sukienka :):) Obrusik przesliczny :) Jeszcze raz Dziekuje Ci Elu baardzo za prezenty i obrazeczek :) Trzymam kciuki za nowy rysunek :):) A maly musi wkoncu byc zdrowy ,nie ma innego wyjscia :) Buziaki
OdpowiedzUsuńAgus mam andzieje, ez ejdnak uda sie sukienka :) kasiowa sie udalo, to moze i moja? ;) Cos mi ten nowy rysunek jakos sie ejszcze odwlecze... daj no bata jakiegos... Maly musi byc zdrowy!
UsuńMam nadzieję że wytrwasz i zrobisz sukienkę.Serwetka rośnie powolutku zapowiada się pięknie.Prezenty super.
OdpowiedzUsuńWytrwac to ja wytrwam Marysiu, tylko nie wiem, czy bede potrafila... Wytrwalec jestem, nie lubie pozuczac zaczetych prac ;) Serwetka ma byc obrusem i juz jest naparwde duuuza! Pozdrawiam!
Usuńzdrówka dla synka , sukienka cudnie sie zapowiada :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dzieki! mam nadzieje ja pokazac wam kiedys ukonczona... Nie mam pojecia kiedy... Ale doping pomaga :) Pozdrawiam!
UsuńSukienka i serweta zapowiadają się rewelacyjnie , już nie mogę się doczekać aż pokażesz skończone dzieła.
OdpowiedzUsuńJa tez juz nie moge sie doczekac konca... Oby ;) pozdrawiam, dziekuje az wizyte w blogu.
UsuńBardzo ładny wzór wybrałaś do tej sukienki. Juz ie mogę sie doczakac kiedy skończysz:))
OdpowiedzUsuńWzor wybrala Kasia. Ale rezczywiscie bardzo ladny :)
UsuńSukienka piękna, nasturcja też. Moja mi nie rosła wcale i ją wyrzuciłam. pozdrawiam-mam Kasi
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :) Ciekawe, czy mi urosnie ;)
Usuń