Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 listopada 2018

Szydełkowo i trochę drutowo

Nie wiem, czy zauważyliście, ale niedawno zmieniłam nazwę bloga z Moje szydełkowe przygody na Moje craftowe przygody. To znak czasu... Pewnie zauważyłyście, że szydełkowych postów jest na tym blogu teraz mniej, niż na początku. Stad zmiana. Ale to nie tak, że już nie szydełkuję, szydełkuję cały czas codziennie. Natomiast nie ma już we mnie takiego pędu do wypróbowania kolejnych nowych wzorów, do robienia kilku prac na raz. Teraz jest tendencja do jednej dużej pracy. Teraz np. robię zazdrostki, możecie zobaczyć je w tle zdjęć w tym wpisie. Mam nadzieję skończyć je do końca miesiąca i pokazać wam, ale nie wiem, czy w oknie ;) Nie mniej jednak udziergałam, też kilka szydełkowych i jeden drutowy przerywników.

Szydełkowa zakładka do książki:


Zakładka uczestniczyła w zakładkowej wymiance w grupce na facebooku- Scrapelektrownia. Ja natomiast dostałam od Zuzanny Miarkowskiej aż trzy piękne zakładki!! Podoba mi się szczególnie ta z moim imieniem :) Dziękuję :)


Szydełkowe buciki dla niemowlęcia i szydełkowy obrazek w okrągłej ramce.




Buciki poleciały do jednej z blogowych koleżanek i tak zdobią nóżki jej dzieciątka.


(zdjęcie z bloga tynki)

Poleciała też szydełkowa sukienusia:



I domki- zawieszki zrobione na drutach.


Tak, że jednak coś się dzierga ;) Ale nazwa bloga pozostanie już nowa ;)

Pozdrawiam Was serdecznie!

środa, 7 sierpnia 2013

Sukienka, sukienka!

Na wasze usilne prosby postanowilam pokazac sukienke na mnie ;)
Tak sie prezentuje:


Co do jakosci zdjecia, pleneru, tla i kompozycji to prosze o wyrozumialosc- zrobil mi je moj 6scioletni fotograf. :) Chyba i tak sobie niezle poradzil, co? Na zdjeciu usilowalam wykonac poze modelki z pierwowzoru, hihi ;))))))


No i jak mi poszlo? Zawodowa modelka to ja nie jestem ;) Prosze zatem skupic sie na walorach sukienki, a nie na walorach mojej figury ;) Z satysfakja musze stwierdzic, ze wyszla naprawde zblizona do oryginalu. Zobaczycie tez na zdjeciu moj kapelusz, ktory pokazywalam jakis czas temu.
Dekolt i pachy otrzymaly takie oto wykonczenie:



I to by bylo na tyle, jesli chodzi o sukienke- jak napisalam juz w poprzednim poscie czekaja ja jeszcze prace krawickie, ale to juz inna para kaloszy. Troche mi sie smutno bez niej zrobilo... Tj. bez dziergania jej. Zeby sobie troche umilic postanowilam zrobic dla niej tez szal. Szary, ale z troche grubszej wloczki i polyskujacej. Ciekawa jestem, co z tego wyjdzie.

Ogromnie wam  dziekuje za wszystkie przemile slowa na temat tej pracy. Serdecznie tez zachecam do udzialu w moim lapkowym candy.


Wszystkich serdecznie pozdrawiam!

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Szara sukienka- koniec!

No prawie... Trzeba jeszcze obrobic pachy i dekolt, pochowac nitki i zaszyc... A potem uszyc podszewke. Zuzylam jak do tej pory nieco wiecej niz 300 g szarej Seidany szydelkiem nr 2. Robilam przez caly miesiac! Z przerwami oczywiscie na rozne inne prace. Zdjecia na modelce dzis nie bedzie. Dopoki sie podszewka nie pojawi, bo azurowy wzorek co nieco przeswituje... ;) Lezy na mnie naprawde dobrze- musicie uwierzyc na slowo ;)



Obrobienie dekoltu i pach- pewnie beda jakies muszelki. Ciekawe, czy wyrobie sie ze skonczeniem do wakacyjnego wyjazdu, ktory... juz za tydzien! Jesli nie podolam podszewce, to zlece to zadanie mojej cioci krawcowej ;) Juz powoli w myslach pakuje walizy... ;)

Jak wam sie podoba? Pozdrowienia!

czwartek, 25 lipca 2013

Sukienka rosnie...

... i urosla juz do biustu :) Tak teraz wyglada:



Wiem, ze was zanudzam co nieco ostatnio, bo ciagle tylko to samo od kilku postow- jak nie sukienka to lapki... ;)  Lapka sie juz kolejna szykuje.  ;) I... chyba niebawem jakies lapkowe candy. No, ale o tym pozniej. A wracajac do sukienki, to jak widzicie, i jak juz wczesniej pisalam jest ona odcinana pod biustem. Pod biustem bedzie wciagnieta wstazka. Robie juz "szlufki" o takie:


Tak sobie mysle, czy bede musiala jeszcze do wstazki wszyc gumke? Zobaczymy. I jaki dekolt zrobic, i ramiaczka? Obrazek nie precyzuje jakie. Zobaczcie:



Najbardziej sklaniam sie do wyciecia a´la tanktop, czyli nieco szersze ramiaczka. Moze mi cos w tej sprawie doradzicie? I na sam koniec juz bede musiala odkurzyc moja maszyne i uszyc podszewke, juz zaczynam sobie wykroje przegladac, bo sporo w tej sprawie zapomnialam.

Upaly u nas okrutne od dluzszego czasu. Wczoraj przeszla burza, a dzis od nowa to samo...

Pozdrowienia moi mili!

środa, 17 lipca 2013

Bordiura sie prezentuje. I wyroznienia tez.

Sukienkowa bordiura. Robialam jakies niecale 3 dni. Z przerwami na inne robotki, ktore pokaze niebawem. Oto jak teraz wyglada sukienka:


Bordiura uksztaltowala sie w ciekawa falbanke! A tu zblizenie na bordiure jeszcze niewyprasowana:


Musze przynac, ze zaczyna to "cos" nabierac ksztaltow sukienki... Do tej pory jakos sceptycznie bylam nastawiona do tego, czy sobie z tym poradze, a teraz powoli zacyzna sie to w mojej glowie ukladac i szedelkiem tez ;) Teraz od gory dorobie jakies 10 cm i zaczne powoli zbierac nieco na wciecie w pasie. Ale raczej bedzie to sukienka z tzw. podwyzszonym stanem (zna sie te krawieckie pojecia, co? Dziekuje babciu!) ;)

A teraz chcialam sie pochwalic dwoma wyroznieniami, ktore otrzymalam kilka dni temu. Cos naprawde niezle mi  sie wiedzie w tej dziedzinie ostatnio :) Pierwsze otrzymalam wspolnie z moim szecioletnim synkiem w Klubie Tworczych Mam w wyzwaniu Akwarium- zrobione z dzieckiem.


Nasze akwarium mozecie obejrzec tutaj: Akwarium

A kolejne wyroznienie otrzymalam od Hani rowniez z Klubu Tworczych Mam


Zapraszam was tez do bloga Hanki: Moje Anielskie Skarby

Na koniec pozostajac w temacie akwarium i ryb pokaze wam, jaka rybke zmajstrowalam ze straszym synkiem ze zuzytej plyty CD. 


Rybka "plywa" w naszym oknie :)

Prawda, ze fajny pomysl? :)
Dziekuje za oba wyroznienia i serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelnikow bloga. Dzieki, ze jestescie!

niedziela, 14 lipca 2013

Roznosci.

Postepuja moje dziergolki do przodu. Wprawdzie nie tempie wybitnie szybkim, ale jakos to idzie. Jak do tej pory to nie moge wam pokazac nic ukonczonego, ale po prostu sa to dosc duze projekty. Zaczne od sukienki dzierganej w ramach akcji Dziergaj z Kasia organizowanej przez Kasie z bloga Kasiulkowe prace szydelkowe.
Zaczelam od wydzierganai dolu- przod i tyl przed zeszyciem prezentowaly sie tak:


A tak po zeszyciu:


Jak na razie mam spodnice :) Postanowilam teraz zajac sie wykonczeniem dolnej czesci i wykonac bordiure. O taka: 


Wzor burdiury pochodzi z pisma "Die kleine Diana. Häckellust" nr 06/2013



Gdybym nie poradzila sobie z sukienka, to po prostu wciagne na gorze gumke i bede miala spodnice! :) Mierzylam juz- naprawde fajnie sie prezentuje, mimo, ze zupelnie jeszcze surowa, niewykonczona. 
A teraz cos czego juz dawno nie pokazywalam- moj obrus. Cos przyroslo, choc przyznac musze, ze obrus znow odpoczywa, tym razem ze wzgledu na sukienke i kilka innych projektow.


A oto postepy w moim ogrodku:




W moim ogrodku pojawily sie nasturcje! Naprawde super sie prezentuja. 

I: uwaga! Prosze mnie dopingowac pozytywnie, bo chodzi za mna rysunkowy projekt... Nie wiem, czy wytrwam w tym postanowieniu, czy znajde czas itp. ... Synkowi lepiej, choc dycha jeszcze, ale antybiotyk skonczyl i musi byc juz dobrze, co?

Na koniec errata do poprzedniego wpisu z rysunkiem potworka Sulley. Wraz z rysunkiem do Agnieszki polecialy te oto drobiazgi:



Zdjecia zapozyczone od Agnieszki z bloga Mooje nowe Ja
Dziekuje!

Znow wylecialy dwie paczki o de mnie!

Juz prawie was witam w nowym, mam nadzieje, lepszym tygodniu .) Pozdrowienia dla wszystkich czytelnikow bloga!

sobota, 6 lipca 2013

Cos sie robi...

... ale nie za wiele. Juz myslam, ze moje dzieciatko sie wykurowalo... a tutaj- dzis w nocy zrobilo mu sie gorzej. :( Po wizycie w przychodni okazalo sie, ze ma zapalenie gardla :( Dobrze, ze maz dzisiaj jest, to wzial starszego, a ja zostalam z mniejszym w domu. Ech...

Robotkowo, jak juz zapowiedzialam w poscie poprzednim niewiele sie dzieje. Choc na owe warunki to moze sporo. Rozpoczelam prace nad sukienka. W piatek prezentowala sie tak:




Po dlugich i ciezkich bojach z probka, o dziwo tym razem wszystko idzie "z kopyta"! Warto zatem czasem robic probki ;) Moze to zasluga naprawde fajnej wloczki? Swietnie sie z nia pracuje, jest leciutka,mieciutka, nie placze sie, ma delikatny meszek, slizga sie po szydelku i wszystko naprawde dobrze idzie. Nazywa sie Seidana od Junghans Wolle- jesli bedziecie mieli okazje gdzies taka dostac to szczerze polecam.

Ukonczylam tez przerywnik, o ktorym pisalam w poprzednim poscie. Z czerwono-zoltych elementow powstalo to:



Poprzednio nikt sie nie domyslil, a mysle, ze teraz jest latwiej, bo jest to oczywiscie... kapelusz! :) Troche z nim zachodu bylo, bo byl robiony od srodka- czyli najpierw powstala opaska z elementow, a potem szla gora, a potem rondo. Jakos nie znalazlam chetnego modela/modelki do zdjecia... hm... Zatem zdjecie ma ten oto przemily osobnik:


:):):) :))))) Hihi :) 

Kapelusz zgalszam do wyzwania  organizowanego prze Edithe w Klubie Tworczych Mam:



I to na razie tyle- juz w planach kolejny przerywnik, ale szykuje go na wymianke, wiec zobaczycie go za jakis czas dopiero. A zreszta chyba i tak zaczne dopiero od poniedzialku... ;)

Dziekuje za przemile slowa na temat mojej kuchennej lapki z poprzedniego posta. Juz mysle, zeby jakas inna  zrobic- tylko z jakim motywem, co? Jakies podpowiedzi?

Serdecznie pozdrawiam! I zycze zdrowia!