Pozaczynalam nowe rzeczy: rozowo-mietowe mitenki, oraz kamizele z resztek. Zwykle na koniec sezonu wyrabiam resztki, zanim przejde do nastepnego sezonu. A sezon wiosenno- letni juz u progu ;) Co do mitenek, to ogromnie przydaja sie do dziergania na trasie w niezbyt sprzyjajacych warunkach pogodowych. W rekawiczkach oczywiscie nie idzie, a w mitenkach i owszem ;) A poniewaz mam tylko jedna pare uznalam, ze przyda sie kolejna. Rozowa i mietowa wloczka to oczywiscie tez resztki ;) Zobaczycie tez bialo rozowa serwete, ktora przez jakis czas pauzowala w dzierganiu. No i materialy do szycia w kolorze czarnym i pomaranczowym. Co to bedzie na razie nie zdradze ;) Choc kto zaglada na moja stronke facebookowa, ten zapewne juz wie ;) Ksiazka czyta sie ostatnio tak srednio szybko, ale jestem juz w polowie.
Do akcji Wspolne dzierganie i czytanie zaprasza, jak co srode makneta.
A teraz pora pokazac moj ostatni udzierg- bordowy sweterek z azurowych kwadratow:
Autorem ostatniego zdjecia jest moj 7miolatek. Prawda, ze ladnie mu wyszlo? ;)
Serdecznie pozdrawiam!
.jpg)








fajne
OdpowiedzUsuńOj dzieje się u Ciebie dzieje :).
OdpowiedzUsuńBędziemy podziwiać jak pokończysz ;).
Bluzeczka bardzo fajna, a z małego kto wie może będzie kiedyś jakiś znany fotograf :).
Sweterek bardzo fajnie wyszedł :)
OdpowiedzUsuńI muszę powiedzieć, że syna zdjęcie wyszło najładniej :)
Całkiem niezły efekt udziergowy, dokończ tylko to co zaczęłaś, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się podobają kolory, jakie wybrałaś do mitenek. Zestawienie miętowego z różem jest super!
OdpowiedzUsuńO, widzę, że ty już do lata jesteś przygotowana. Świetna bluzka.
OdpowiedzUsuńSporo się u ciebie dzieje :) Lubię taki rozgardiasz w robotakch :)
OdpowiedzUsuńNo cóż... też mam jeszcze kilka ufoków w zanadrzu :) Ciekawią mnie mitenki....
OdpowiedzUsuńElu pracowita mrówka z Ciebie;)
OdpowiedzUsuńSweterek wyszedł bardzo elegancki i już wyjątkowo wiosenny :)
OdpowiedzUsuńAleż u Ciebie się dzieje , nie mogę się doczekać efektów :)
Też muszę swoje resztki powyrabiać, ale tak ciągnie do nowych włóczek... trzeba zagryźć zęby^^
OdpowiedzUsuńhmm tak sobie mysle Elu ,ze Ty to nie lubisz sie nudzic hihi :))) Same Slicznosci sie dziubia u Ciebie znowu :) A sweterek Baardzo ladnie Ci wyszedl :))) A mitenki ,noo to bardzo dobry pomysl ,moze i ja kiedys dla siebie jakies zrobie :))) A fotograf no no ,rosnie Ci Zdolny chlopczyk :))) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że dużo się dzieje :) nudno nie jest :)
OdpowiedzUsuńLadnie mu wyszlo zdjecie i ladnie wyszedl Ci sweterek. Musze pomyslec o sezonowym wyrabianiu resztek ha ha ha w ramach porzadkow wiosennych? Pozdrawiam serdecznie beata
OdpowiedzUsuńFajne takie wyrabianie resztek. Ładny sweter.
OdpowiedzUsuńCudny sweterek :-) Przepiękne kolory i śliczne elementy - bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńDoskonałe wyrabianie resztek :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Ale ekstra ażurek, mojej siostrze by się podobał.
OdpowiedzUsuńMitenki! moje ostatnio ulubione dzierganie! A ażurek przepiękny, na każdym tle inny :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie ażurki w zestawieniu z białą koszulą. Twój jest idealny :)
OdpowiedzUsuńNie ma kiedy się nudzić przy takiej ilości prac, ładny sweterek :)
OdpowiedzUsuńFajne te bordowe wdzianko.
OdpowiedzUsuńMasz świetny system wyrabiania resztek. Ja zupełnie nie dziergam sezonowo - cały rok robię to samo, nie ważne czy zima czy lato dziergam chusty i swetry.
A ja lubie dziergac sezonowo :) Latem ciagnie mnie do topow, a jesienia i zima do rozpinanych swetrow...
Usuń