Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 20 listopada 2013

Dzieci! (Nie) bawic sie ogniem!

No, niby tak, dzieci nie powinny sie bawic ogniem. Ale moja strsza pociecha to maloletni piroman. Bardzo interesuje sie ogniem, paleniem ognisk, sam sobie majsteruje fajererki sylwestrowe, pochodnie, zimne ognie, wybuchajace wulkany... Wszystko oczywiscie na niby, ale i tak uwazac trzeba bardzo mocno. Postanowilam dzis zatem nieco zaspokoic te jego "ogniowe pragnienie" i wspolnie bawilismy sie ogniem. Oczywiscie wszystko pod okiem mamy i w czasie poobiedniej drzemki mlodszego- 2 godziny minely nie wiadomo kiedy... A, ze dzien dzis typowo po listopadowemu pochmurny i ciemny, to zabawa byla przednia :) A oto jak wygladaly nasze "eksperymenty": Najpierw zapalilismy kilka swieczek- podgrzewaczy do herbaty. W tym czasie rozlupalismy kilka orzechow wloskich zawartosc oczywiscie zjadajac ze smakiem ;) Kiedy wosk w swieczkach calkowicie sie rozpuscil, przelozylam knociki od swieczek do polowek rozlupanych orzechow, uzupelnijac je woskiem- tak powstaly nasze swieczki w lupinkach orzechow :) Potem robilismy swieczniki z wydrazonych polowek pomaranczy- pomarancze nalezy przekroic na pol i wydrazyc zawartosc. Z tej zawartosci zrobilismy sobie potem pyszny sok- to jeszcze jeden eksperment pt. Jak sie robi sok pomaranczowy? ;) W lupinach od pomaranczy mozna powycinac dekoracyjne okienka. Potem wszystko ustawilismy na tacy i oto nasze efekty:



Uwzajcie, zeby nie ustawiac orzechow zbyt blisko siebie- lupinki moga sie zapalic! 

Poniewaz nam tak dobrze szlo, zrobilismy jeszcze domki- latarenki. Wystarczy wziac kartke ze zwyklego bloku rysunkowego, podzielic na 4 rowne czesci i juz mamy 4 sciany- dalsze dzialania to juz inwencja wykonawcow- trzeba wyciac okna i podkleic je przeswitujaca bibulka. Nastepnie sklejic na jednym boku. Potem w takim domku mozna umiescic swieczke i mamy latarenke. Oto nasze domki:



Ten mniej imponujacych rozmiarow to oczywiscie moj ;) Synek chcial miec wiezowiec!



Podobno w jednym z domkow zamieszkaly dinusie ;)

Uff, ale jestem zmeczona po dziesiejszym dniu, bo choc zabawa przednia, to uwazc trzeba ogromnie, zwlaszcza na rozlewajacy sie goracy wosk...

Swieczki z orzechow wloskich zglaszam do wyzwania w Klubie Tworczych Mam:



Zas domki-latarenki z okienkami do wyzwania cyklicznego u Modrak:


Ciekawa jestem, czy ktos z was skorzysta z naszych pomyslow? Serdeczne pozdrowienia dla czytelnikow bloga! :)

23 komentarze:

  1. witrażyki bardzo mi się podobają :)
    a i świeczniki z pomarańczy super...świątecznie już :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki .) rzeczywiscie sie swiatecznie zrobilo dzeieki tymw szystkim swiatelkom. I ten zapach pomaranczy- magiczny... :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Jak byłam mała, to babcia mówiła że jak będziemy bawić się ogniem to będziemy siusiać w nocy :D Pamiętam do dziś i się śmieję z tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez byl ten orzesad i jako dzeicko ogromnie sie tego balam... Czegoz to ludzie nei wymysla...

      Usuń
  3. Baardzo fajnie ,milo spedziliscie czas wspolnie :) Suuper prace :):) Pozdrawiam Was Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz super pomysły na spędzanie czasu z dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie tworzenie z dziewczynkami, fajne pomysły masz i je świetnie realizujecie razem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie to takie zabawy ida tylko ze starszym, ale jak beda obaj eksprymentowac tos ie dopiero bedzie dzialo ;)

      Usuń
  6. Super pomysły. Ja pamiętam,ze też uwielbiałam bawić się ogniem i zawsze byłam pierwsza przy zapalaniu świeczek,zniczy,ognisk itp. Oczywiście wszystko pod czujnym okiem rodziców. Super pomysł na spędzanie wspólnego czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysmy jako dzieci - ja i moi bracia zwykle cos nad swieczkami opalalilsmy ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. moi synowie więksi, zeszłej jesieni średni podpalił chusteczkę hig i nie zdążył dolecieć z nią do zlewu - upadła na sztuczny chodnik... na szczęście miał tyle przytomności, ze wszystko zadeptał. dwanaście lat zaryczane wyszło na górę by zaczytanej matce donieść informacje o zażegnaniu nieszczęścia i obietnicy nie brania zapałek do rąk. wolę nie zachęcać żadnymi zabawami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( Rozne sa podejscia do tematu- ja wszylam z zalozenia, ze lepiej pod moja kontrola niz zabronic, a do zakazanego ciagnie przeciez...

      Usuń
  8. Pomysły świetne, zabawa przednia. Mnie najbardziej podobają się podświetlone domki.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie że razem z dziećmi eksperymentujesz i bawisz się. Pomysły świetne. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)