Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 11 maja 2016

Biedronki

Witajcie!

Dziś na moim blogu biedronki. Może szczęście przyniosą? Choć, maj jak do tej pory to mam jakby wyrwany z życiorysu, Baaaardzo dużo się dzieje, ale niekoniecznie robótkowo i blogowo. Mam nadzieję, że sobie to niebawem jakos poukładam, i że się spokojniej zrobi.

A wracając do biedronek to pojawiły się takie:

jadalne na kromkach pumpernikla posmarowanego serkiem i posypanego szczypiorkiem z pomidorków koktajlowych i oliwek




a tu gliniana biedronka mojego synka pomalowana farbami akrylowymi


Jeśli macie ochotę wykonac pracę z biedronką to zapraszam was do wyzwania biedronkowego w Klubie Twórczych Mam.


A jeśli chodzi o udziergi i lektury to wygląda to tak dzisiaj:


Co do czytania to bez zmian, jak widać, a resztkowy sweter zbliża sie do końca, czyli już zaszywam nitki, choc juz pewnie założę go dopiero na przyszły sezon.

Wpis dodaje do akcji u maknety


Jeszcze na koniec kilka migawek, z komunijnej wycieczki mojego synka, na której bylismy we trójkę: moi synkowie i ja :) Pogoda cudowna, wycieczka statkiem po Dunaju tez się udała :)





Kochane zmykam, bo dośc kiepsko się czuję. Proszę o wybaczenie, jesli jestem w necie tylko śladowo.

Pozdrowienia....

11 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że to szydełkowe biedronki:) o jakże się pomyliłam. Ale i tak śliczne i pomysłowe. Ta gliniana w szczególności. No super wycieczka:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne są te biedroneczki, Elu :) Trzymaj się ciepło, Kochana! Oby niedługo udało Ci się wszystko poukładać i uspokoić... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie smakowite kanapeczki z biedronkami. Nie ma to jak czas spędzony wspólnie z dziećmi. Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedroneczki wyglądają uroczo , mniam:)) Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedroneczki bardzo mi sie spodobaly :))) Robotkowo dzieje sie jednak dzieje u Ciebie :) A wycieczka Nieesamowita :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie Elu :)) Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Odjazdowe biedronki:D
    Wiem, że książki Zafona cieszą się ogromną popularnością. Choć zaczęłam czytać to niestety nie przebrnęłam przez wszystkie strony.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło.
    Piękne biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od razu bardziej wiosennie i wesoło się zrobiło od tych biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Smaczne te biedronki, a ta wykonana przez Twojego synka rewelacyjna. Rejs pięknym modrym Dunajem - marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Same wspaniałości, uwielbiam takie "kanapeczki". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. z chęcią przekąsiłabym taką kanapeczkę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)