Witajcie!
Dziś na moim blogu biedronki. Może szczęście przyniosą? Choć, maj jak do tej pory to mam jakby wyrwany z życiorysu, Baaaardzo dużo się dzieje, ale niekoniecznie robótkowo i blogowo. Mam nadzieję, że sobie to niebawem jakos poukładam, i że się spokojniej zrobi.
A wracając do biedronek to pojawiły się takie:
jadalne na kromkach pumpernikla posmarowanego serkiem i posypanego szczypiorkiem z pomidorków koktajlowych i oliwek
Kochane zmykam, bo dośc kiepsko się czuję. Proszę o wybaczenie, jesli jestem w necie tylko śladowo.
Pozdrowienia....
a tu gliniana biedronka mojego synka pomalowana farbami akrylowymi
Jeśli macie ochotę wykonac pracę z biedronką to zapraszam was do wyzwania biedronkowego w Klubie Twórczych Mam.
A jeśli chodzi o udziergi i lektury to wygląda to tak dzisiaj:
Co do czytania to bez zmian, jak widać, a resztkowy sweter zbliża sie do końca, czyli już zaszywam nitki, choc juz pewnie założę go dopiero na przyszły sezon.
Wpis dodaje do akcji u maknety
Jeszcze na koniec kilka migawek, z komunijnej wycieczki mojego synka, na której bylismy we trójkę: moi synkowie i ja :) Pogoda cudowna, wycieczka statkiem po Dunaju tez się udała :)
Pozdrowienia....











A ja myślałam, że to szydełkowe biedronki:) o jakże się pomyliłam. Ale i tak śliczne i pomysłowe. Ta gliniana w szczególności. No super wycieczka:) pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚwietne są te biedroneczki, Elu :) Trzymaj się ciepło, Kochana! Oby niedługo udało Ci się wszystko poukładać i uspokoić... Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJakie smakowite kanapeczki z biedronkami. Nie ma to jak czas spędzony wspólnie z dziećmi. Zdrówka życzę.
OdpowiedzUsuńBiedroneczki wyglądają uroczo , mniam:)) Pozdrawiam serdecznie !!!
OdpowiedzUsuńBiedroneczki bardzo mi sie spodobaly :))) Robotkowo dzieje sie jednak dzieje u Ciebie :) A wycieczka Nieesamowita :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie Elu :)) Buziaki :))
OdpowiedzUsuńOdjazdowe biedronki:D
OdpowiedzUsuńWiem, że książki Zafona cieszą się ogromną popularnością. Choć zaczęłam czytać to niestety nie przebrnęłam przez wszystkie strony.
Pozdrawiam:))
Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło.
OdpowiedzUsuńPiękne biedronki :)
Od razu bardziej wiosennie i wesoło się zrobiło od tych biedronki.
OdpowiedzUsuńSmaczne te biedronki, a ta wykonana przez Twojego synka rewelacyjna. Rejs pięknym modrym Dunajem - marzenie...
OdpowiedzUsuńSame wspaniałości, uwielbiam takie "kanapeczki". Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńz chęcią przekąsiłabym taką kanapeczkę;)
OdpowiedzUsuń