Witajcie! Zrobila mi sie nieco dluzsza przerwa. Ostatnio pisalam, ze przeziebienie mija. A jednak sie mylilam, no moze nie calkiem, bo przeziebienie minelo i... po prostu zamienilo sie w zapalenie bakteryjne krtani... Wiec bylam calkiem nie na chodzie. W weekend to doslownie lezalam plackiem... Nie ruszylam niczym: ani szydelkiem, ani drutami, ani olowkiem, czy pedzlem... Nic. Moja automotywacja spadla do zera. Nawet pisanie kolejnego wpisu dzis to, jak powrot z dalekiego kraju ;) No, ale pokaze teraz maskotke samochodu z filmu "Cars". Jest to Zygzak McQueen.
Tutaj chcial sie z wami przywitac, wiec troche zeby szczerzyl :)
Zygzak zostal zamowiony jako prezent na Mikolajki. Mam nadzieje, ze sie spodoba... Dzis zostal przekazany. Z tym samochodem to tez musialam sporo poglowkowac, bo jest calkowicie zrobiony od zera przeze mnie. Nie bardzo wiedzialam, jak sie za niego wziac i juz kilka razy mialam ochote rzucic go w kat. Na szczescie automotywacja i wrodzona ambicja ;) pozwolily mi te prace ukonczyc z zadowalajacym efektem.
Tak wygladal ten samochod w filmie:
(zdjecie: empik.com)
A poniewaz wspomnienie tej pracy bedzie dla mnie pozytywna zacheta do pracy na przyszly rok to jest to moja propozycja do wyzwania
Motywaryjka w Pomorze Craftuje:
Pierwsze zdjecie z usmiechnietym Zygzakiem zostaje tez zgloszone do wyzwania
Fotogra-welna w ArtPiaskownicy. Musze wam powiedziec, ze ta welna zajmowala mnie ponad miesiac ;) A teraz bedzie zajmowac lapki pewnego, mam nadzieje uszczesliwionego, czterolatka ;)
Moje chlopaki zrobily z papieru Mikolaja:
upieklismy tez cala fure mikolajowych ciasteczek:
Dziekuje za uwage ;) Pozdrowienia!