Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

niedziela, 13 grudnia 2015

Różany medalion

Dobry wieczór! Czy uwierzcie mi, jeśli powiem, że zaczęłam robić biżuterię? Oczywiście szydełkiem! Jakiś czas temu zakupiłam sobie metalową płytkę, którą postanowiłam przerobić na ozdobny medalion.
Medalion na początku wyglądał tak:



A tak po moich "zabiegach" szydełkowych:




A tu jeszcze od tyłu i na człowieku:



Oraz collage:


Fajny prawda?
Medalion to propozycja do grudniowych kolorków Artystek-Kolorystek u Danusi.



Czerwony kolor bardzo lubię. Oczywiście w odpowiednim odcieniu- najlepiej pasuje mi malinowy.  Jak się zastanowię to chyba malina jest też moim ulubionym owocem. Uwielbiam deser Heisse Liebe, czyli lody waniliowe z gorącymi malinami. Lubię też malinowy sok :) 

Pozdrawiam i lecę nakarmić samotnego Stefana :)

sobota, 12 grudnia 2015

Jest mi bardzo miło...

Witajcie w sobotni wieczór! Jest mi bardzo miło... powiedzieć wam, że od dziś jestem projektantką w zespole bloga D.I.Y ... czyli Zrób TO sam...


Oj! Będzie się działo! Znalazłam się w gronie 5ciu fajnych, podobnie, jak ja zakręconych na punkcie rękodzieła osóbek. :) Razem mamy nadzieję pokazać wam ciekawe inspiracje, DIY, tutoriale, wyzwania, zabawy... Życzcie mi powodzenia! :) A już dziś zapraszamy na nasze powitalne candy. Prędko, prędko, czas tylko do 23 grudnia!



Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)

środa, 9 grudnia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Swiateczne lapki kuchenne

Witajcie! Oj cos wyglada na to, ze bede pisac do was ledwie raz na tydzien? Zdjec porobic nie moglam ostatnio, bo gesta mleczna zupa zapdla u nas i slonce nic a nic przez ta mgle sie przebic nie moglo. Dodatkowo panowala u nas przez ostatni tydzien epidemia zoladkowej grypy- najpierw mlodszy, potem starszy, ja tez cos nie "teges"... Takze czas nie sprzyjal tworzeniu, ani pisaniu bloga. Ale mam nadzieje, ze juz sie nareszcie z tych chorob wygrzebiemy...
Stan dziergania i czytania na dzisiaj prezentuje sie tak:



Ponczo "biegnie do przodu", choc nadal jest na etapie szala. Z bialej wloczki robie czapke, wiem, ze kolor malo praktyczny, ale mi sie tak jakos zimowo skojarzyla, dodatkowo jest tak fajnie puchata, a z zielonej robi sie swiateczna ozdoba- taki drobiazg o ktorym napisze niebawem, bo niebawem skoncze. Ksiazka ta sama co tydzien temu- czyta sie powoli. Literatura mlodziezowa chyba jest rezczywiscie dla mlodziezy?

Wpis uczestniczy w akcji u maknety:


A to juz moje swiateczne lapki kuchenne. Wszyscy teraz cos swiatecznego robia, a u mnie prezentuje sie to tak:










Prawda, ze wdzieczne te wzorki? Jesli chcecie schematy do tych lapek, to zapraszam do Klubu Tworczych Mam. Czeka was tez tam porcja swiatecznych inspiracji na ozdobienie kuchni :)

Pozdrawiam serdecznie! Przepraszam, ze tak malo bywalam u was. Mam nadzieje, ze jednak uda mi sie bywac tu czesciej ;)

czwartek, 3 grudnia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie

Zdaje sie, ze w porownaniu z poprzednim wpisem juz wrocilam do codziennosci. Wczoraj bylam na spotkaniu Kola Plastycznego i cos rysuje ;) Natomiast moj starszy syn postanowil uczestniczyc w zajeciach plastycznych dla dzieci i wczoraj byl pierwszy raz... no i podobalo mu sie ogromnie!!!
 
Dzierganie tez powrocilo :)

 

Nadal robi sie poncho i kolejna bozonarodzeniowa lapka. Jesli szukacie inspiracji na lapki, podkladki i inne ozdoby do kuchni w temacie swiatecznym to zajrzyjcie tutaj: Upiekszamy nasze kuchnie- Boze Narodzenie.
Ksiazka nowa. Jakas mlodziezowa, a czemu nie?
Wpis dodaje do akcji u maknety:

 
Tym razem srodowe WDiC w czwartek, bo aparat odmowil wczoraj wspolpracy :(

Pozdrowienia!
:)

wtorek, 1 grudnia 2015

Zygzak McQueen i automotywacja

Witajcie! Zrobila mi sie nieco dluzsza przerwa. Ostatnio pisalam, ze przeziebienie mija. A jednak sie mylilam, no moze nie calkiem, bo przeziebienie minelo i... po prostu zamienilo sie w zapalenie bakteryjne krtani... Wiec bylam calkiem nie na chodzie. W weekend to doslownie lezalam plackiem... Nie ruszylam niczym: ani szydelkiem, ani drutami, ani olowkiem, czy pedzlem... Nic.  Moja automotywacja spadla do zera. Nawet pisanie kolejnego wpisu dzis to, jak powrot z dalekiego kraju ;) No, ale pokaze teraz maskotke samochodu z filmu "Cars". Jest to Zygzak McQueen. 


Tutaj chcial sie z wami przywitac, wiec troche zeby szczerzyl :)







Zygzak zostal zamowiony jako prezent na Mikolajki. Mam nadzieje, ze sie spodoba... Dzis zostal przekazany. Z tym samochodem to tez musialam sporo poglowkowac, bo jest calkowicie zrobiony od zera przeze mnie. Nie bardzo wiedzialam, jak sie za niego wziac i juz kilka razy mialam ochote rzucic go w kat. Na szczescie automotywacja i wrodzona ambicja  ;) pozwolily mi te prace ukonczyc z zadowalajacym efektem.

Tak wygladal ten samochod w filmie:


(zdjecie: empik.com)

A poniewaz wspomnienie tej pracy bedzie dla mnie pozytywna zacheta do pracy na przyszly rok to jest to moja propozycja do wyzwania Motywaryjka w Pomorze Craftuje:


Pierwsze zdjecie z usmiechnietym Zygzakiem zostaje tez zgloszone do wyzwania Fotogra-welna w ArtPiaskownicy. Musze wam powiedziec, ze ta welna zajmowala mnie ponad miesiac ;) A teraz bedzie zajmowac lapki pewnego, mam nadzieje uszczesliwionego, czterolatka ;)



A tak pozostajac w temacie dziecieco-swiateczno-mikolajkowym to chcialabym was zaprosic na swiateczne Wyzwanie Zrobione z mama w Klubie Tworczych Mam:


Moje chlopaki zrobily z papieru Mikolaja:


upieklismy tez cala fure mikolajowych ciasteczek:




Po przepis zapraszam tutaj: Mikolajowe ciastka.

Dziekuje za uwage ;) Pozdrowienia!

środa, 25 listopada 2015

Wspolne czytanie i dzierganie i wloczkowe korale

Dobry wieczor :)

Poprzedni tydzien nie pokazywalam aktualnych udziergow. Mialam troche roznych problemow i po prostu nie dalam juz rady. Teraz za to jestem przeziebiona :( Na szczescie tamte problemy odeszly, a przeziebienie juz mija, wiec dam rade dzis. Przepraszam tez, ze zupelnie nie mialam czasu i prawie nic nie komentowalam. A tu juz udziergi i lektura dzisiejsze:


Wystartowalam z ksiazka juz swiateczna- lubie w tym czasie czytac ksiazki o Swietach. Moze mi podpowiedzie tytuly jakies fajne?  Poza tym niebiesko- brazowe poncho (Fajne zestawienie kolorow prawda?) oraz swiateczna lapke kcuhenna z reniferami- lapki docelowo maj byc 3. Jest jeszcze fuksjowa chusta, ale nie zalapala sie na zdjecie. Ale moze na przyszyly tydzien uda sie ja skonczyc. Maskotke - samochod skonczylam, pokaze niebawem :)

Wpis uczestniczy w akcji maknety:


A ramach przerywnika zrobilam sobie takie dziergane korale:




Korale maja zawiazywane sznureczki, wiec mozna regulowac ich dlugosc. Na upartego mozna z nich nawet zrobic bransoletke ;)

Naszyjnik zglaszam do wyzwania Paleta kolorow u Majaleny w listopadzie.


Zapraszam tez do mojego wspolnego dziergania- dziergamy razem poncho, to ktore dzisiaj u mnie mozecie zobaczyc na pierwszym zdjeciu.


Serdecznie pozdrawiam i ide sie kurowac ;)

poniedziałek, 23 listopada 2015

Rysunkowo, malarsko, wyzwaniowo

Dobry wieczor! Dzis tak, jak w tytule. Najpierw pokaze akwarele z jesiennym lasem, a wsrod lasu  most i droga...





Te akwarele zglaszam do wyzwania w Szufladzie- Jesienny spacer w lesie.


A teraz jeszcze troche rysunkow. Poniewaz uznalam, ze jednak wciaz jeszcze za malo rysuje, to postanowilam wziac udzial w rysunkowym wyzaniu. Troche szukalam, ale jednak takie wyzwanie znalazlam na blogu Catastrophe Waitress:



Postanowialm, ze sprobuje, bez zbednego myslenia: siadam i rysuje, a czasem to nawet rysowalam bardzo szybko, w biegu. I o to mi wlasnie chodzilo, zeby sie po prostu nie zastanawiac, zeby rysowanie bylo czynoscia powszednia, bez myslenia, a co bedzie, jak sie nie uda? No i rzeczywiscie, niektore rysunki z pewnoscia nie sa zbyt udane, moglyby byc lepsze. Ale, moze, jak sie wyrobi nawyk rysowania, to nie bedzie juz stresu przed pusta kartka? Czesc z rysunkow powstala w moim nowym Art Journalu, ktory pokazywalam wam tutaj. Jak na razie sprawdza sie wiec jako szkicownik.

1. Kolorowe liscie.


(Kredki akwarelowe) 

Zdecydowanie moglo by byc lepiej...

2. Na moim biurku


(olowek 2B i 6B)

Zdecydowanie odfajkowalam ten temat...

3. Warkocz



(olowek 6 B)

Calkiem sie postaralam. Rysunek z reklamy szamponu do wlosow.

4. Z parasolem


(Olowek 6B)

Calkiem uroczy motyw, prawda?

Jak widac rysowanie nie jest oczywiste. Mam nadzieje, dojsc do lepszej wprawy. Wiem, wiem, jak sie postaram jestem niezla ;)

Serdecznie pozdrawiam!