Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Zapraszam do wspolnego dziergania!

To juz prawie rok, jak nie organizowalam wspolnego dziergania. Do dziela zatem! Tym razem zapraszam do dziergania na drutach bardzo, bardzo prostej chusty- takiej na moim, bardzo poczatkujacym poziomie:


Jak widac chusta ma niewielkie azury. I to jest ta przeszkoda, ktora chcialbym tym razem pokonac, moze macie ochote mi w tym pomoc? Co do azurow to jestem dosc malo wprawiona, wciaz oczekuje, ze moze jednak sie lepiej naucze...
Ech... Musze powiedziec, ze zaczelam dzis i iakos to idzie, choc to poczatek zupelny. Wzielam sobie samoprzylepna karteczke i przylepiam do kolejnego rzedu i tak jade do gory.

Oto schemat wykonania:


Objasnienie symboli od gory:

+ oczko brzegowe
I oczko prawe
U narzut
V2 dwa oczka razem na prawo
strzalka w dol- dwa oczka razem z przeciagnieciem na prawo (jedno oczko zdjac jak do przerobienia na prawo, kolejne przerobic na prawo, nastepnie przeciagnac zdjete oczko)
strzalka w gore- 3 oczka razem z przeciagnieciem na prawo (jedno oczko zdjac jak do przerobienia na prawo, dwa oczka przerobic razem na prawo, przeciagnac przez nie zdjete oczko)
Schemat pokazuje tylko rzedy prawe, lewa strone przerabiamy wszystko lewe oczka- oczka i narzuty. Chusta zaczyna sie od jednego roga- na zdjeciu widac ten rog jako jednolita zielona czesc po lewej stronie.

A teraz jeszcze krotki opis:
Zaczac od narzucenia 3 oczek. Najpierw wykonac kolorem kiwi rzedy od 1 do 56. Powtarzac kolejno rzedy od 33 do 56 az do wykonania 236 rzedow. (Tyle ma oryginal). Od 92 rzedu rozpczac kolejny kolor. Kazdy pas koloru liczy 24 rzedy. Oryginal wykonano z wloczki Pro Lana  Celina 100% bawelny 80m/50 g- 200 g kiwi i 100 g biel, druty nr 5 (opisy z Sabrina Kreative Maschen Pro Lana, 2014 r)
Wymiary probki: 14 oczek i 20 rzedow= 10x10cm.
Wymiary chusty: 70x140cm

Jesli macie ochote przylaczyc sie do wspolnego dziergania to zapraszam- dajcie jakis znak w komentarzu. Nie musicie sie trzymac szytwno pierwowzoru, mozna dziergac za jakies innej wloczki, chcialbym, zeby jednak schemat pozostal ten sam, aby nie wyszly nam zupelnie inne chusty. Do wspolnego dziergania mozna dolaczyc w dowolnym momencie, wazne, zeby ukonczyc w terminie. Dzieragnie oficjalnie rozpocznie sie 7 maja- do tego czasu mozna zaopatrzyc sie w potrzebne materialy. Pod koniec dziergania przewiduje zaprezentowanie wszystkich prac w specjalnej galerii tutaj na blogu a takze na mojej facebookowej stronce. A moze rowniez losowanie kolejnych motkow do dziergania? ;)

Banerek wykonalam choc niezbyt wystrzalowy... ;)



A teraz juz zmykam, pozdrawiam was serdecznie! Do zobaczenia juz jutro :) Moze uda sie juz pokazac moj kawalek chusty...

niedziela, 12 kwietnia 2015

Wrocilam!

Wczoraj wrocilismy z urlopu. Zapraszam na krotka relacje. Ja bylam dodatkowo na 3 dni w Polsce u moich rodzicow. A nastepnie wszyscy bylismy w Szwabii.
Bylo naprawde fajnie, choc na poczatku tygodnia pogoda raczej nie dopisywala. Ale potem zrobilo sie bardzo ladnie. Bylisym min. nad Jeziorem Bodenskim we Friedrichshafen- po niemieckiej stronie jeziora. Jezioro jest dosc ciekawie polozone- na granicu kilku panstw: Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Lichtensteinu. Natomiast w Niemczech lezy na granicu landow Bawarii i Szwabii.



Tutaj przybywa statek ze Szwajcarii, w oddali jesli sie uwaznie przyjzycie zobaczycie zarys Alp po Szwajcarskiej stronie.



Bylismy tez w muzeum zeppelinow, czyli statkow powietrznych :) Czy wiecie, ze w czasach miedzywojennych byly bardzo popularne? Loty odbywaly sie nawet do Ameryki, czy Afryki!



(zdjecia dostarczyl google)

A tu juz w poszukiwaniu rekodzielniczych inspiracji chcialbym wam pokazc  bawarska tradycje wielkanocna strojenia studni i fontan:





A tutaj zobaczycie, co mozna jadac w Niemczech na Wielkanoc. Dosc popularne jest sniadanie typu brunch- czyli przedluzone az do obiadu. Tutaj porzygotowane przeze mnie mintarty z kozim serkiem, tymiankiem i miodem:


Ciasto:
150 g maki
1 lyzeczka musztardy
sol, pieprz
100 g masla
Nadzienie:
2 lyzki suszonego tymianku lub 4 posiekane lodygi swiezego
125 ml mleka
3 jajka
250 g kremowego serka koziego z ziolami
miod
sol, pieprz
Z podanych skladnikow zagniesc ciasto. Schlodzic w lodowce przez pol godziny. Ciastem wylepic 6 foremek do mini tart o srednicy 12 cm. Podpiec w piekarniku w temperaturze 200°C ok. 10 minut. Wylozyc na podpieczone spody serek.
Jajka ubic z mlekiem, doprawic do smaku sola i pieprzem. Zalac serek w foremkach. Posypac suszonym tymiankiem. Piec kolejne 20 minut. Podawac z salata, skropione plynnym miodem.


Przepis na to danie znajdziecie rowniez w moim kulinarnym blogu tutaj.

Te propozycje zglaszam do wyzwania w Szufladzie Wielkanocne przysmaki

http://szuflada-szuflada.blogspot.de/2015/04/wyzwanie-specjalne-wielkanocne-przysmaki.html

A tu jeszcze podziekowanie dla Ani z bloga Barwy kreatywnych duzych i malych pomyslow, za piekna wielkanocna niespodzianke. Udalo mi sie na blogu u Ani wygrac rozdawajke. Dziekuje Aniu:)



Podziekowanie rowniez dla KasiN za wielkanocna kartke z zyczeniami :)
Witajcie po powrocie-mam nadzieje bywac tu juz czesciej :)

środa, 1 kwietnia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Lista chetnych do mojej wedrujacej ksiazki.

Witajcie w srode! Czy u was pogoda tez taka" zabawna"? I nie ma to nic wspolnego z prima aprilis ;) U nas od rana wiosna z zima sie zmaga, slonce  naprzemian z deszczem, sniegiem i do tego ogromna wichrzyca. (Czy w zasadzie istnieje slowo wichrzyca?- czy to tylko wynalazek zachodniomazowieckiej gwary? ;) )

Moje dzieciaki maja juz ferie od poniedzialku i caly nastepny tydzien tez. W zwiazku z tym dzierganie idzie tak srednio. Mialam nadzieje na lepsza pogode i spokojne posiadywanie na tarasie. A tak to za bardzo nie idzie i trzeba rozrabiakom zapewniac jakies rozrywki w domu... Wiec dzieragnie w kat idzie, a czytanie z doskoku. Zdjecie z udzieragmi i lektura zatem prawie takie samo, jak tydzien temu:


Kamizela juz na ukonczeniu. Pozostalo tylko "chwalebne" chowanie nitek i przyszycie guzikow. Serweta robi sie jakos wolniej, a drobiazgow nie porobilam wcale, wiec nie ma ich na zdjeciu. Zaczelam lapke kuchenna, ale tez nie zalapala sie na zdjecie. Ksiazka ta sama, co tydzien temu, przeczytane jakies 100 stron. Niebawem zatem kolejna ;) Ponawiam pytanie: Czy bylyby chetne do dziergania wspolnego chusty na drutach? Ja sama w tej materii jestem jeszcze dosc malo wyksztalcona, moze byloby lepiej dziergac wspolnie i podpatrywac bardziej doswiadczone kolezanki? Chcialbym ruszyc w drugiej polowie kwietnia.

Wpis uczestniczy w akcji na blogu maknety


A teraz pokaze jedna z naszych "rozrywek" w domu. Wczoraj upieklismy wielkanocnego baranka:


Prawda, ze udan? Baranka juz ponad polowy nie ma, wiec, chyba sie udal, W sobote pieczemy nastepnego :) Przepis na baranka tutaj
A oto kolejna rozrywk:. Wspolnymi silami, wraz ze starszym synkiem dokonalismy losowania kolejnosci chetnych osob do mojej wedrujacej ksizaki "Irlandzki sweter". Oto burzliwy protokol losowania:


A tu dla was jeszcze raz lista wraz z adresami mailowymi:

1. Mila- narobilosie@gmail.com
2. Etoile- 
3. Avrea- avrea73@gmail.com
4. CreaDiva- crea.divvva@gmail.com
5. Agata Fleszar- witaminka24@interia.pl
6.pomieszane-poplatane- pomieszane-poplatane@tlen.pl
7. barbaratoja- b.piasecka@op.pl
8. katrinka- kkatrinka44@gmail.com
9. Katarzyna B.- miedzy.klebkiem.a.kuchnia@gmail.com
10. Kasia S.- catrinka85@o2.pl
11. tynka-
12.justyna9ewa- justyna.kostek9@gmail.com
13. Anetta- jamiolowo@o2.pl
14. Alicja Olszewska- arbor.vitate@gmail.com
15. Lucyna Lucyna1826@op.pl
16. dekupagekini- nervusia@wp.pl
17. magdalenaaneta
18.Wiola B.

Calkiem spora ta nasza gromadka, co? Kolejnosc wedrowania ksiazki zostala ustalona w wyniku losowania. Na przeczytanie jest miesiac, ale oczywiscie mozna wyslac wczesniej, gdyby ktos wczesniej skonczyl. Bardzo prosze o sprawdzenie wszelkich adresow mailowych, czy zostaly poprawnie przeze mnie napisane. Dwie osoby adresow mailowych w komentarzu nie podaly. Ja te adresy posiadam- czy zgadzacie sie na upublicznienie ich? Jesli tak to oczywiscie dopisze je, a jesli nie to prosze o skontaktowanie sie z osobami, ktore maja wam wyslac ksiazke. Dokladny regulamin naszej zabawy znajduje sie tutaj. (przypominam o drobnych upominkach i umilaczach lektury!) Ja ksiazke wysle dopiero po Swietach, prosze o wybaczenie, w tak goracym okresie po prostu nie dam rady wczesniej. Ksiazka moze isc nieco dluzej, poniewaz wyslam ja z zagranicy. Nie ma obowiazku zwrotu ksiazki zagranice. Adresami pocztowymi do wysylki wymieniami sie miedzy soba. Mam nadzieje, ze wszystko jest jasne, gdyby byly jakies niejasnosci, to prosze dac znac.


Prawdopodobnie to moj ostatni wpis przed Swietami i przed wyjazdem. Wyruszamy w niedziele tuz po sniadaniu.
Zatem zycze wam pogodnych i spokojnych Swiat Wielkanocnych! Do zobaczenia po Swietach!


(kartka stad)

Serdecznie pozdrawiam!

poniedziałek, 30 marca 2015

Sowa naolowkowa.

Taka fajna sowka mi sie zrobila przy okazji robienia wiekszych prac:




Sowa wskoczyla, jak widac na czubek olowka i zostal sowa naoolowkowa ;) Calkiem dobrze sie tam czuje. I juz towarzyszy mi przy kolejnym rysunku ;) Nie mam pojecia kiedy go skoncze ;)

Prace te zglaszam do wyzwania w Art Piaskownicy:


A skoro o wyzwanaich mowa, to jeszcze sie wam nie chwalilam, ale zdobylam trzecie miejsce w cyklicznym wyzwaniu Zmierz sie z motywem u modrak:


A dzis odebralam nagrode. Zobaczcie, naprawde warto bylo udzial wziac w wyzwaniu. Dziekuje wam za wszytkie glosy oddane na moje prace!



Zycze wam udanego tygodnia:) Swieta niebawem! Pozdrawiam!

sobota, 28 marca 2015

Toskanski widoczek

Akwarela.


A tu jeszcze "jakies" kwiaty tez w akwareli:



Na dzisiaj krotko, bowiem moje mysli sa zupelnie gdzie indziej. Powiem wam tylko, ze malowanie i rysowanie pozwala mysli uspokoic...
Wpis pojawil sie w sobotnim Link party u maknety


Wszystkiego dobrego kochani!

środa, 25 marca 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Najnowsze mitenki.

Czy u was czas tez tak pedzi, jak szalony? Dzis mialam sie wybrac do Kola Przyjaciol Malarstwa i Rysunku (tak to sie tu dziwnie nazywa), ale juz nie wyrobilam sie. Moze wiec po Swietach? Powiem wam, ze przez Swieta nas nie bedzie, a ja dodatkowo moge pozwolic sobie na bardzo krociutki wylot do Polski. Dlatego przed Swietami jeszcze tyle do zalatwienia... A oto aktualne udziergi i lektura:


Resztkowa kamizela idzie calkiem dobrze i zrobilam juz caly dol- robie teraz gore. Serweta-obrus tez ma sie niezle. No i dodatkow zaczelam jakies drobiazgi, bo duze prace mi sie nudzily... ;) Mam pytanie: czy mialybyscie ochote na wspolne dzierganie prostej auzurowej chusty na drutach? Chcialam ja rozpoczac po skonczeniu kamizeli i tak sobie pomyslam, ze w towarzystwie dziergaloby mi sie lepiej...
Lektura w jezyku tubylcow. Rzadko czytuje cos po niemiecku. Jedynie wyjatki robie dla oryginalow, ktore po niemiecku powstaly, tak lektura sprawia mi naparwde przyjemnosc. Natomiast jakis przeklad lub polska literature lubie czytac po polsku. Szkoda, ze wladam tak dobrze tylko niemieckim, fajnie byloby moc czytac oryginaly takze w innych jezykach.  ;)
Do wspolnego dziergania i czytania zaprasza makneta.
 

 
A teraz pora pokazac moje mitenki:



 
Mitenki mozna okreslic sa na pozna wiosne i lato, poniewaz na rece sa luzne i do tego maja wzor z duzymi dziurami. Ale mnie sie ten styl podoba, calkiem awangardowo ;)


Ciekawe jak mija wam tydzien. Mam nadzieje, ze dobrze. Serdecznie pozdrawiam!

poniedziałek, 23 marca 2015

Zwierzeta KTM

Slowem laczacym wszystkie prace w dzisiejszym poscie jest KTM.  KTM- to marka motocykla na ktorym jezdzi w wolnym czasie moj maz. Oraz KTM to skrot od Klub TWorczych Mam, gdzie z koleji dzialam ja. Najpierw pokaze misia w ubrankach w barwach KTM:





Mis ma wyszyte napisy: KTM Racing, oraz Ready to Race ;) Kubraczek jest zapinany na rzepy,a spodnie maja w pasie gumke.

A tutaj motocykl na ktorym wzorowane bylo ubranko misia.

(zdjecie stad)

Powiem wam, ze chyba coraz lepiej radze sobie z szyciem. Tym bardziej, ze mialam sporo podstaw... Jednak szycie zajmuje mi ogromnie sporo czasu, no i z maszyna trudniej gdziekolwiek sie przemieszczac niz z szydelkiem, czy drutami i wloczka... Ale da sie z tym zyc ;) Jeszce powiem wam w sekrecie wielkim, ze mis zamieszkal na mezowej szafce nocnej ;)

A teraz pora na inne zwierzatko, ktore przybylo do naszego domu i tez ma wiele wspolnego z KTM i ze spaniem... Otoz zamieszkujaca posrod drzew sowa uznala, ze w naszym domu bedzie jej jednak duzo wygodniej ;)



Sowa przysiadla na chwile na kanapie:


A nastepnie udala sie do lozka starszego synka w celu... spania oczywiscie ;)


Poduszka sowa jest od tylu podszyta tkanina bawelniana ( jak widac moja maszyna do szycia jednak sie nie nudzi ;) )


Jesli i wy tez jeszcze nie obudziliscie sie w pelni tej wiosny to zapraszam was do Zaspanego Wyzwania w Klubie Tworczych Mam.


Aby milo zasnac pomoze wam zapewne odprezajaca kapiel z musujacymi pralinkami do kapieli.
Wiec pora na obiecany juz kilka postow temu przepis wykonania pralinek do kapieli. Z podanej ilosci wyszlo mi 12 pralinek o wielkosci ok. 2 cm.

60 g sody oczyszczonej
30 g kwasku cytrynowego (granulat)
50 g skrobii kukurydzianej
pol lyzeczki sproszkowanej kurkumy
60 g masla kakaowego
5-10 kropel pomaranczowego olejku eterycznego
silikonowa foremka (np do kostek lodu)
W misce wymieszac sode oczyszczona, skrobie kukurydziana, kurkume i kwasek cytrynowy. Uwaga: do miski nie moze sie przedostac nawet odrobina wody, bo skladniki zaczna  buzowac i wszystko sie rozpusci. Maslo kakowe rozpuscic w kapieli wodnej na kuchence, dodac olejek eteryczny. Nieco wystudzic. Powoli wlewac do miski z pozostalymi skladnikami i mieszac jednoczesnie. Przelac do silikonowej foremki i odstawic na kilka godzin, najlepiej na noc do lodowki. 

Pomysl zaczerpniety z ksiazki: "Mein schönes Land. Herbst und Winter", 2014 r, wyd. Busse Collection.

A teraz juz zmykam, bo niedlugo spanie ;) Zycze wam milego wieczoru i udanego tygodnia :)