Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

wtorek, 8 września 2015

Relacja z 7mego Ogolnoniemieckiego Spotkania Czlonkow Grupy Raverly i Swieta Welny.

Obiecana krociotka relacja. Bylam w niedziele juz na samej koncowce, choc obawialam sie, czy w ogole uda mi sie tam wybrac, ze wzgledu na moja chorobe. Jeszcze dzien wczesniej lezalam po prostu plackiem- doslownie. No ale udalo sie, a okazja byla niepowtrzalna, bowiem takie spotkanie odbywa sie raz w roku. W tym roku w Regensburgu (Ratyzbonie), czyli doslownie 20 minut jazdy samochodem,  za to kolejne bedzie juz w Szwabii i raczej nie mam szans pojechac az tak daleko. No ale wracajmy do rzeczy, czyli do spotkania, ktore odbylo sie w poprzedni weekend. Oferowano wyklady, warsztaty, spotkania, kawiarenke robotkowa, byly wystawy powiazane z welna no i oczywiscie dopisaly wszelkie sklepy z wloczkami i akcesoriami do dziergania. Mnie osobiscie braklo szerszej oferty dla szydelkujacych: praktycznie nie bylo kordonkow, czy wloczek  serwetkowych itp. Podobaly mi sie warsztaty z przedzenia, bylo tez tkactwo i wiazanie dywanow, filcowanie, a nawet szycie! Zapraszam na krotka fotorelacje- impreze odwiedzilam ze starszym synkiem, ktoremu tez sie ogromnie podobalo :)

Warsztaty z przedzenia:

 
Synus od razu usiadl do kolowrotka:

 
Wystawa ras owiec i gatunkow welny:


 
wraz z eksponatami z nich udzierganymi:
 

 
Stoiska zakupowe:



Swietnie zaopatrzone:
 

Oraz moje osobiste stanowisko dziergalnicze w kawiarence dla dziergajacych:
 

No i moje zakupy- nie bylo ich wiele, bo nie potrafilam sie zdecydowac w takiej mnogosci wyboru. Z czarnej wloczki merynosowej z pewnoscia cos powstanie (chusta, szal?), a  ta zielona jest z koralikami wplecionymi i chcialam po prostu cos takiego wyprobowac.


 
Bardzo nam sie obojgu podobalo :)
 
Pozdrowienia serdeczne! :)

4 komentarze:

  1. Suuper spotkanie :)) Fajnie ,ze udalo Ci sie tam Elu dojechac ,cos zobaczyc :)) Zdrowka Zycze !!! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne spotkanie. I przy kołowrotku można było zasiąść - super.
    Mnie ciężko byłoby odciągnąć od takich włóczkowych stoisk :D
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja. Fajnie, że i synkowi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa "wycieczka" Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)