Obiecana krociotka relacja. Bylam w niedziele juz na samej koncowce, choc obawialam sie, czy w ogole uda mi sie tam wybrac, ze wzgledu na moja chorobe. Jeszcze dzien wczesniej lezalam po prostu plackiem- doslownie. No ale udalo sie, a okazja byla niepowtrzalna, bowiem takie spotkanie odbywa sie raz w roku. W tym roku w Regensburgu (Ratyzbonie), czyli doslownie 20 minut jazdy samochodem, za to kolejne bedzie juz w Szwabii i raczej nie mam szans pojechac az tak daleko. No ale wracajmy do rzeczy, czyli do spotkania, ktore odbylo sie w poprzedni weekend. Oferowano wyklady, warsztaty, spotkania, kawiarenke robotkowa, byly wystawy powiazane z welna no i oczywiscie dopisaly wszelkie sklepy z wloczkami i akcesoriami do dziergania. Mnie osobiscie braklo szerszej oferty dla szydelkujacych: praktycznie nie bylo kordonkow, czy wloczek serwetkowych itp. Podobaly mi sie warsztaty z przedzenia, bylo tez tkactwo i wiazanie dywanow, filcowanie, a nawet szycie! Zapraszam na krotka fotorelacje- impreze odwiedzilam ze starszym synkiem, ktoremu tez sie ogromnie podobalo :)
Warsztaty z przedzenia:
Synus od razu usiadl do kolowrotka:
Wystawa ras owiec i gatunkow welny:
wraz z eksponatami z nich udzierganymi:
Stoiska zakupowe:
Swietnie zaopatrzone:
Oraz moje osobiste stanowisko dziergalnicze w kawiarence dla dziergajacych:
No i moje zakupy- nie bylo ich wiele, bo nie potrafilam sie zdecydowac w takiej mnogosci wyboru. Z czarnej wloczki merynosowej z pewnoscia cos powstanie (chusta, szal?), a ta zielona jest z koralikami wplecionymi i chcialam po prostu cos takiego wyprobowac.
Bardzo nam sie obojgu podobalo :)
Pozdrowienia serdeczne! :)










Suuper spotkanie :)) Fajnie ,ze udalo Ci sie tam Elu dojechac ,cos zobaczyc :)) Zdrowka Zycze !!! Pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńŚwietne spotkanie. I przy kołowrotku można było zasiąść - super.
OdpowiedzUsuńMnie ciężko byłoby odciągnąć od takich włóczkowych stoisk :D
Gorąco pozdrawiam Dorota
Rewelacja. Fajnie, że i synkowi się podobało :)
OdpowiedzUsuńCiekawa "wycieczka" Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń