Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 29 kwietnia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie. Uszylam fartuszek!

Witajcie! Tym razem znow bedzie narzekanie, ze malo dziergam...  Jakos to zdjecie rzeczywiscie skromne, bywalo juz o wiele wiele, wiecej prac na innych srodowych zdjeciach. Ale i oto, co sie dzieje:


Przyczyn dziergalniczego zastoju jest co nieco. Przede wszystkim zdrowotnych- znow dopadla mnie alergia, a teraz jednak co tylko mozliwe pyli. Mimo tabletek antyalergicznych ledwo co patrze na oczy. Oczy swedza mnie, ze malo co bym ich nie wydrapala nie raz  :( Sa jeszcze kropelki do oczu i troszke pomagaja. Ale i tak najczesciej wygladam, jak krolik ;) Do tego jestem potwornie zmeczona i wygladam zwykle juz tylko wieczoru i spania. W poniedzialek mialam zastrzyk odczulajacy od alergii... Troche to wszystko pomaga, ale tylko troche- po zastrzyku natomiast tak bolaly mnie rece na calej dlugosci, ze sie nie dalo dziergac. I tak oto na zdjeciu urobku z calego tygodnia pewnie tyle, co bym zrobila ianczej w 2-3 dni. Chusta idzie calkiem ladnie, zaczelam tez dziergac jakies szydelkowe elementy, z ktorych ma byc torba, pewnie jeszcze mi sie nieco zejdzie. Na zdjeciu tak jakos marynistycznie sie zrobilo, ale musze wam powiedzeic, ze latem uwielbiam ten styl, tak, ze widac juz zmiane sezonu w moim dzierganiu. Ksiazka poszla dobrze i mam juz tylko jakies 30 stron do konca. Lektura calkiem przyjemna.

Wpis powstal w ramach akcji u maknety


A skoro dziergac nie moglam, to siedzialam wczoraj i dzis nieco przy maszynie do szycia i powstal ten oto retrofartuszek.








Tyle zdjec, bo sie zdecydowac nie moglam- ogromnie mi sie podoba. Chyba polubie szycie, bo to jednak ogromnie szybki efekt. Najpierw jednak musze pomyslec, co i jak polaczyc, powycinac wszystkie czesci, prasowac. A potem, samo szycie to naprawde pestka ;)

Fartuszek zagosci  w linkowym party u Diany.




Pozdrawiam was serdecznie i ide zagladac do waszych blogow!

16 komentarzy:

  1. Bardzo energetyczny fartuszek.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny fartuszek. Co ta za wełenka bo i kolor śliczny i jakościowo wydaje się fajna?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kolory dziewiarskich robótek !
    Fartuszek jak dla mnie stanowczo za mały , ja ręce w czasie kuchennych prac wycieram w tylne partie mego ciała. Tam tez musi sięgać mój fartuch ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie przybywa Ci chusty, a te szydełkowe kwiatki wyglądają ślicznie:) Fartuszek natomiast jest praktyczny. Pozdrawiam, życząc dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, co raz bardziej podoba mi się Twoja chusta, śliczny kolor i wzór. Fartuszek rewelka, wiosenny i praktyczny, chociaż ja muszę mieć z przodzikiem, bo bardzo brudzę biust :))))
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Chusta zapowiada sie Pieknie :)) Jak i te kwiatuszki male Sliczne :) A fartusz Elu wyszedl Ci na prawde Suuper :) Ciesze sie ,ze szyjesz ,ze probujesz nowosci szyc Super :) I taka prawda szycie nie jest trudne ,wystarczy tylko obmyslec plan ulozenia materialow i plan kolejnosci szycia :))) Przykro mi z powodu Twojej alergii :(( Strasznie Cie meczy :( Pozdrawiam Cie Serdecznie Elu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję alergii, na szczęście do tej pory mnie nic nie uczula, ale podobno jeszcze wszystko przede mną... Ale i tak dzielnie dajesz radę, skoro jednak coś dziergasz i do tego ten uroczy fartuszek ;)
    Trzymaj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę duuużo zdrówka, chusty ładnie przybywa ;-)) Fartuszek bardzo fajny i radośnie wiosenny ;-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny ten fartuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fartuszek bardzo elegancki, a z alergią jestem na ty, choć u mnie aż tak tragicznie nie jest i na szczęście leki działają jak trzeba. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. No piękny!!Teraz możesz pichcić:)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)