Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 13 lipca 2016

Wspólne czytanie i dzierganie. Czarna chusta z akcentami bieli i szarosci

Witajcie!
Tym razem czytanie i dzierganie wygląda tak:


W czytaniu ostatnia część trylogii Larssona- chyba dałam się wciągnąc w tę historie, choc czasu na czytanie, jak na lekarstwo, ale w weekendy staram się nadrabiać. Dzierga się i haftuje: jakiś drobiazg na pończoszniczych drutach, drugi przód do błękitnego sweterka, haft płaski, łąńcuszkowy i margaretkowy w jednej pracy- mają to być woreczki, czy zdąrye w nich ususzyć lawendę jeszcze sama nie wiem ;)

Wpis dodaję do akcji na blogu maknety.


Z pozytywnych wiadomości: udało mi się ukończyć jakiś wiekjszy projekt- jest to chusta w czerni, bieli i szarości. Początki tej chustu były straszne- narzucenie ponad 230 oczek i niepomylenie sie we wzorze graniczyły dla mnie z cudem. Zdecydowanie lepiej robić chusty od środka albo od dołu, niż od góry z całej szerokości. Włóczki resztkowe, ostatnio tylko resztki wyrabiam, ale myślę, że te akurat całkiem ładnie się dobrały. Chusta jest naprawdę duża, można sie w nią nieźle zawinąć. Druty nr 7.






A tu chustę wiatr porwał, co tez mi się udało obfocić :)



Zdjęcie od synka, mało wyrażne, ale widac na nim rozmiary chusty.


Fajna mi wyszła :)

Miłego wieczoru wam życzę.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Letni zachód słońca

Witajcie! Coś znowu trochę dłuższą przerwę w pisaniu mam? Powiem wam, że pomysłów mam sporo, zwłasza tych z malowaniem, rysowaniem, scrapowaniem, ale czasu ostatnio jakby nieco mniej. Dziś przed południem pomagałam rozwieszać obrazy i rysunki na wystawie Koła Malarskiego dzieci i dorosłych, a całkiem sporo tego było. Jeszcze w piątek wraz z prowadzącą włożyłam w ramy całe mnóstwo prac. Otwarcie wystawy doroslych w weekend, a dzieci w przyszly poniedzialek. Dodatkowo w niedzielę jest koncert na zakończenie sezonu naszego chóru. Potem jest całe dwa miesiące wolnego, ale jak na razie to próby są aż dwa razy w tygodniu. Poza tym jak wszyscy: praca, dom... i tak jakoś się dużo tego wszystkiego uzbierało ostatnio... Nie mniej jednak mam dzisiaj do pokazania prace w temacie: Letni Zachód słońca.

Para łapek kuchennych w kolorach i z motywem zachodzącego słońca:






 
Wpis do artjournala. Uzylam min.: farb akwarelowych i akrylowych, pisakow, kredek akwarelowych, ale takze cienkiej bibulki i... tasemki krawieckiej.






 
Wpis dodaje do wyzwania na blogu Grupy ATC- Art journal nr 5- Zal.
 
Na koniec jeszcze babka o wdziecznej nazwie "Zachod slonca"
 

 
Do wyzwania pt. "Letni zachod slonca" zaprasza was Klub Tworczych Mam.
 
 
Zmykam kochani! Scisnijcie czasem kciuki za powodzenie moich przedsiewziec ;)

niedziela, 3 lipca 2016

Morsko i warzywnie

Witajcie ;)
Morsko i warzywnie na moim blogu za sprawą mojej działalności na blogu D.I.Y. czyli Zrób TO Sam..

Pisakami waterpen namalowałam morski witrazyk.






Świetne sa te pisaki- kolory niesamowicie intensywne, wyraziste, świetny efekt! Zapraszam do wyzwania Dary morza na blogu D.I.Y. czyli Zrób TO Sam.


Również na tym samym blogu znajdziecie mój kursik na wykonanie bukietu z warzyw. A gdyby ktoś zapragnął ugotować bukiet warzyw na obiad to zapraszam do mojego bloga kulinarnego tutaj.

A tu już bukiet... z warzyw.




I jak wam się podoba?

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)

środa, 29 czerwca 2016

Wspólne czytanie i dzierganie. Ośmiorniczki

Dobry wieczór!

Jak wyżej wspólne czytanie i dzierganie prezentuje się tak, choc ostatnio bardzo mało dziergam:


Na zdjęciu haft płaski- majato być haftowane woreczki na lawendę. Kłębek niebeiskiej włóczki od sweterka, w którym właśnie skończyłam tył noi i mam zamiar zrobić prawy przód, no a potem lewy oczywiście... Książka p[arwie skończona, zostało jakieś 10 stron, które mam zamiar skończyć przed zaśnięciem dzisiaj.

Wpis dodaje do akcji u maknety.


Z dziergania to wydziergałam 3 ośmiorniczki w ramach akcji Ośmiorniczki dla wcześniaków.



Może kiedy nareszcie cos wiecej się podzierga, co? Dziś zaliczyłam też zajęcia w kole plastycznym, a 18 lipca jest zbiorcza wystawa dorosłych i dzieci.

Pozdrowienia kochani  :)

wtorek, 28 czerwca 2016

Scrapuję

No, powiedzmy, ze nadal próbuję scrapować i to oczywiście w większości metodą prób i błędów. Właśnie w ten sposób powstała tak przestrzenna karteczka:



Jak widac sklada się z otwieranej ramki i obrazka w tle. Po złożeniu wygląda tak:


Teoretycznie można ją sklejic i wtedy przestanie być przestrzenna, ale po prostu wymyśliłam sobie, że tak będzie ciekawiej. Co o tym pomyśle myślicie? Może rzeczywiście lepiej skleć?

W pracy wykorzystalam sporo mediów: moje ukochane akwarele, pisaki, a także pearlmarker. Nie wiem, czy to medium, ale uzyłam też gruboziarnistej soli morskiej do zrobienia w tle na łące bardzo lekkich płynnych przejśc poszczególnych kolorów, dodatkowo papier potraktowany solą zyskuję nieco bardziej porowatą strukturę, czego nie da sie niestety pokazac na zdjęciach. Kwiatki zostały zrobione przeze mnie z papieru akwarelowego uprzednio pomalowanego akwarelą na lekki koralowy kolor. Korzystałam min. z kursiku Szymki na blogu D.I.Y.  czyli Zrób To Sam... Dodatkowo wykorzystalam kilka mniej spotykanych elementów: pióra i drut papierowy. Stempel sciągnięty z internetu.

A teraz jeszcze kilka zbliżeń na szczegóły:






I co o tym wszystkim myślicie? Wykoncypowanie i zrobienie tej kartki zajęło mi trzy dni. Z jednej strony to zawsze mi sie wydawalo, żę to takie łatwe ponaklejać trochę elementów na papier... Sęk jednak w tym, JAK to zrobić. Z drugiej strony to, jak widac mało mam czasu osttanio, zeby przysiąć i zrobic coś za jednym zamachem. Zwykle najpierw wybieram kolory. Prawie zawsze zwykle ląduję przy akwarelach. Lubię media, ale tak czy owak najbardziej ciągnie mnie do akwarel ;) Pewne doświadczenie w rysowaniu i w malowaniu akwarel pewnie też pomaga w cardmakingu i scrapowaniu.

Kartka wędruje do zabawy skrapowej u Ewy.


A także do wyzwań

Projekt wagi ciężkiej- Czuję miętę do... w moim przypadku do awarel i papieru akwarelowego :)






Uff! 

Ciekawe, jak sie potoczą dalsze losy mojego scrapowania? Ewa, dziękuję za pozytywne implusy do tworzenia :)

Pozdrawiam wtorkowo!