Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Ćwiczę portrety

Witajcie!

Ćwiczę ostatnio portrety, bo jak niedawno pisałam, na początku sierpnia mam stać na jarmarku rękodzieła z moimi pracami. Jednym z punktów programu jest rysowanie portretów na żywca, czyli każdego, kto będzie miał na to ochotę. Robiłam takie akcje, ale bardzo dawno temu. W związku z tym wzięłam się ostro za ćwiczenie. Takie rysowanie to, jak sprint. Założyłam sobie, żeby zmieścić się z jednym w pół godziny. I jak na razie się udaje, ale... no mam jeszcze jedno ale, ponieważ nie potrafię usiedzieć na miejscu tylko w tzw. międzyczasie gdzieś chodzę: z pokoju do kuchni, albo do okna, albo sprawdzam wiadomości na telefonie... To trochę nie bardzo... Na szczęście jest jeszcze nieco czasu na ćwiczenia.

A to ostatnie "półgodzinne" portrety.




W komentarzach możecie napisać, co o tym wszystkim myślicie.

Udanego tygodnia, pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. Chciałabym być na tym jarmarku. Stanęłabym w kolejce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne portrety. Sama chętnie bym taką sobie zafundowała:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Portrety super, ale ja lubię takie akcje tylko pod wRunkiem, że są one podobne do sportretowanej postaci.karykatura to trochę co innego, wiadomo, że podobieństwo trochę umowne.acha, rewelacja,że mieścisz się w pół godziny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem, zaskakujące ile potrafisz narysować w pół godziny. Chętnie bym się wybrała na taki jarmark.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze podziwiałam artystów, którzy potrafili tak " machnąć " portret . Masz talent.
    Sama się skusiłam wieki temu i pewien Pan sportretował mnie na Wawelu, rysował węglem, zaskoczył mnie bo uznawałam siebie za maszkarę, a tam całkiem fajne dziewczę wyszło. Do dziś mam go i nawet oprawiony jest, teraz " awansował " do pudła na strych, bo mi się opatrzył ... Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale sobie poradziłaś z tymi portretami w pół godziny. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ćwiczysz? jak dla mnie portrety są genialne!
    mam 3 portrety swoich córek jak były małe- teraz marzą mi sie takie w gdy są dorosłe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo profesjonalne!

    www.skladrekodziela.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że trenujesz by zmieścić się w czasie. Mało kto z pozujących wytrzyma dłużej ;)
    Poza tym Twoje prace są bardzo fajnie zrobione :) więc mam nadzieję, że w sierpniu Twoje stanowisko będzie oblegane. Tylko ćwicz to siedzenie w miejscu hehe...

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)