Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 22 lutego 2017

Wspólne czytanie i dzierganie. Czerwony komin.

Witajcie! Dziś u mnie wspólne czytanie i haftowanie, bo chcialabym wyrobić się z terminem do 25 lutego w swobodnym haftowaniu u splocika.





Za kanwę i mulinke dziekuję serdecznie Asi z bloga Moje hafciki.

Książka tez nowa, calkiem znośne romansidło, choc od dwóch dni, chyba nie przeżuciłam żadnej kartki. Jutro nadrobie w poczekalni u dentysty ;)

Wspólne czytanie, jak co środę u maknety. Mam nadzieję, ze tym razem pokomentuję was trochę.


Porapokazać czerwony komin. Mój aparat ma jak zwykle problem z uchwyceniem kooru czerwonego. Wzór z Dropsa, druty nr 7, starsznie grubaśne. No i ciekawy detal w postaci guzików.



Komin jest częscią kompletu z czapką, którą pokazywałam wam tutaj.


Mam takze do pokazania prace inspiracyjna moich synków do wyzwania w Klubie Twórczych Mam- Zrobione z mamą "Kraina Lodu"



Przypominam, ze macie jeszcze kilka dni, zeby zapisać się do mojego candy: tutaj.


Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)

8 komentarzy:

  1. Świetny komin, cudny kolor (chociaż wiem, że czerwony to bardzo niewdzięczny kolor do fotografowania).

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor mi się podoba - na zdjęciu wygląda jak soczysta malina :) Idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czerwień kocham, podobnie jak żakiety z takiego materiału, jaki tu pokazałaś. Inspiracja synków piękna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Komin jest świetny, super prezentuje się z czapeczką :) Praca chłopaków wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super komplet taki komin i czapka.U mnie wygląda na kolor malinowy:) Mój aparat, w zasadzie telefon też miewa swoje widzimisię odnośnie kolorów na fotkach. Mam zamiar wrócić na środy do MAknety, zobaczymy jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Elu i u Ciebie wszystkiego po troszku coś dla siebie, coś dla dzieci i brakuje tylko przepisu na dobre ciacho;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stomatolog i romansidlo ? Tego nie próbowałam ;) Bałwanki <3 same mówią, że dzieciaki miały radosną zimę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Komin świetnie się prezentuje :)
    Twoi synkowie mają talent niewątpliwie po Tobie :) :) :)
    i podpisuję się pod słowami Anulki...możesz nam zawsze uprzyjemniać wpisy zajawką-przekierowaniem do Twojego kulinarnego bloga :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)