Czekoladowe serduszka- breloczki. Mialy juz przeznaczenie, ale w ostatniej chwili jednak wyszlo cos innego i zostaly u mnie. Ogolnie czekolada kojarzy mi sie cieplo i miekko. Dlatego wzielam do tych serduszek te swietna mieciutka wloczke z delikatnymi wloskami. To byly juz resztki, fajne takie wywrabianiem resztek.
Jak widac trudno bylo uchwycic na zdjeciach kolor ciemnej czekolady, probowalam na roznym tle i nie wiem, gdzie wyszlo najlepiej. W serduszkach jest domieszka koloru pomaranczowego dopuszczonego przez Danusia do zabawy. Acha, bo serduszka zglaszam do cyklicznych kolorkow artystek kolorystek u Danusi.
Serduszka dopasowaly sie do banerka ;)
Mam tez zaplanowana prace z jedzonkiem, ale... powiem wam szcerze, ze nie mam serca ostatnio do blogowania z przyczyn pozablogowych, no i mam wrazenie, ze nie jestem w pelni sil tworczych... Prosze tez o wybaczenie w kwestii komentowania...
Moze zaczne ubierac sie na brazowo. Moze udzieli mi sie cieplo tego koloru. Jakos tak w licealnym okresie mialam mocny brazowy okres- ubieralam sie tylko na brazowo. Byl to czasy kolka plastycznego i innych artystycznych klimatow, oj, jak to dawno bylo.... Mialam ulubiony brazowy rozpinany kardigan, ktory podbieralam tacie... Ciekawe o czym to swiadczy...
Dobra uciekam i juz nie marudze wiecej, dzis, pozdrowienia :)
PS: Nawet moj dig jest utrzymany w brazach :)





Jestem kolekcjonerką breloczków, a dzierganych to już padam z wrażenia. Cudne serucha :)
OdpowiedzUsuńUrocze maleństwa! Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńSłooodkiee :))
OdpowiedzUsuńjakie słodkie
OdpowiedzUsuńŚliczne serduszka :)
OdpowiedzUsuńFajne breloczki... Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńŚliczności :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Nie wie co to takiego ,czy kolor czym materiał , ale te serduszka mają w sobie coś takiego,że normalnie zakochałam się w nich bo są cudne.Niby takie maleństwa a jaką mają ogromną moc bo patrząc na nie aż źrenice mi sie poszerzają haha .
OdpowiedzUsuńNarkotyk czy co ???hahaha
Jak dobrze ,że mamy je w naszej zabawie .
Buziaki kochana :)
Urocze serduszka:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńCzekoladowe, fajne serduszka
OdpowiedzUsuńNosiła bym, naprawdę fajne!
OdpowiedzUsuńUrocze breloczki-serduszka:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńtoć serduszko, jakie równiutkie :-)
OdpowiedzUsuńi ładnie przeplatają się odcienie
Świetne, takie oryginalne. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńpodobają mi się te serduszka, bardzo :)
OdpowiedzUsuńSuperowe breloczki :)
OdpowiedzUsuńSuper serduszka :)
OdpowiedzUsuńFajne, sympatyczne i puchate :) super pomysł na wykorzystanie resztek. I na pewno sa takie miłe, wręcz stworzone do "międlenia" w kieszeni :)
OdpowiedzUsuńJa podbierałam dziadkowi wełniany sweter. Myśle, ze to o niczym nie świadczy, poza chęcią obtulenia się :)
Śliczne, puchate i wdzięczne. Wręcz stworzone do "międlenia" w kieszeni :)
OdpowiedzUsuńJa podbierałam sweter dziadkowi, biały, wełniany, robiony przez babcię :)
Pozdrawiam
Słodkie ozdóbki!
OdpowiedzUsuńo jakie fajne breloczki! bardzo lubię takie rzeczy - przydatne i w dodatku piękne :)
OdpowiedzUsuńps. Bardzo serdecznie zapraszam do mnie na rozdawajkę z okazji urodzin bloga: http://annawojnar.blogspot.com/2015/11/papierowa-rocznica-papierowe-candy.html
Bardzo fajne do majtanie się przy jakiś kluczykach
OdpowiedzUsuńSliczniutkie i słodziutkie:) Bardzo fajne breloczki, kolory ładnie się przeplatają. Takie serduszka do schrupania:)
OdpowiedzUsuńFajne czekoladowe breloczki! :))
OdpowiedzUsuńCudne maleństwa! :)
OdpowiedzUsuńFikuśne serduszka ;)
OdpowiedzUsuńUrocze te serduszka ;-))
OdpowiedzUsuń