Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 15 lipca 2015

Wspolne czytanie i dzierganie i dwa ogloszenia

Oto co sie robotkuje w tym tygodniu:

 
Jak widac robotki powrocily do gry :) Ksiazka tez juz na ukonczeniu- pozostalo do przeczytania jedynie jakies 40 stron. Obejrzalam tez film i w czasie ogladania naprawde sporo podciagnelam robotki ;) Torba juz na etapie wykonczenia- elementy wszytskie polaczone, wstawiona boczna wstawka, teraz jeszcze tylko dorobic uszy i wszyc podszewke. Chusta tez juz ladnie poszla do przodu. A z tego zoltego klebka porobilam jakies drobiazgi ;)
A wracajac do filmu to nie pomyslalbym, ze z tej ksiazki mozna tak ladna hollywoodzka bajke utworzyc. Fajnie sie ogladalo- tak dla odprezenia, choc bywalo tez i w kilku momentach nieco nudnawo...
 
 
Wspolne czytanie i dzierganie, jak co srode, u maknety.
 
A teraz dwa ogloszenia:

1. 7 lipca zakonczylo sie dwspolne dzierganie mojej chusty na drutach. Chuste te wykonala ze mna (a nawet dwukrotnie) Aneta z bloga Jamiolowo. Poniewaz wciaz trwa jeszcze wspolne dzierganie chusty szydelkowej (Do ktorego serdecznie zapraszam tutaj) uznalam, ze wszystkie chusty pokaze na blogu w jednym wpisie, czyli we wrzesniu.
2. I niestety przykra wiadomosc: moja wederujaca ksiazka "Irlandzki sweter" utknela juz od kwietnia u pierwszej osoby z kolejki :( czyli Mili z bloga Narobilo sie- wlasnie widze, ze blog zostal usuniety :(. Bylo z nia nieco zawirowan, druga osoba w kolejce tez przez jakis czas nie odzywala sie, ale teraz ksiazka utknela na dobre :( Mimo moich prosb i apeli ksiazka do tej pory nie zostala wyslana. Wszystko konczy sie obietnica, ze niebawem wysle, ale niestety tak sie nie dzieje. W zwiazku z tym powiadomilam, ze cala sprawe opisze u mnie na blogu. Kolejnym krokiem, bedzie chyba ujawnienie danych osobowych... bo sama nie wiem, co w tej sprawie moge jeszcze zrobic :( Bardzo prosze osoby, ktore zapisaly sie na te ksiazke o wyrozumialosc... Moze jednak uda sie jeszcze te ksiazke puscic dalej...

Kochani dopisek z dzisiaj, czyli z czwartku: ksiazka sie odnalazla i jest juz u drugiej osoby na liscie, takze wedruja dalej. Przepraszam jesli kogos urazilam moim wpisem, ale pozostanie juz w takiej formie i tresci.
 
Zmykam, bo pozno sie zrobilo. Dzis wpis pozniej, niz zwykle, ale przed poludniem bylam na spotkaniu plastycznym, wiec nie dalam rady juz napisac wpisu. I tak pozno sie zrobilo...

Dobranoc kochani :)

10 komentarzy:

  1. Chusty faktycznie ładnie przybywa, ale ja jestem szalenie ciekawa torebki!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo u Ciebie w trakcie dziergania.
    Przykra sprawa z ta wysyłką książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieźle ci idzie..z tą książką to faktycznie lipa:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdemu może zdarzyć się jakieś zawirowanie czasowe ale od kwietnia? Paskudne zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten granatowy kolorek jest wspaniały! Efekty robótek bardzo mnie ciekawią, na pewno znów pokażesz cudeńka :) Cóż, oprócz miłych stron blogowania zdarzają się i te przykre, ale mam nadzieję, że książka mimo wszystko powędruje dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tą książkę :) Film też niby oglądałam ale był taki nudny, że prawie cały czas prowadziłam rozmowę z koleżanką. Oczywiście oglądałyśmy go w zaciszu domowym, a nie w kinie.
    A jeśli chodzi o "wędrującą książkę" to przykro mi, że trafiłaś na takie niesolidne osoby. Bądźmy jednak dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tak własnie myslałam, że książka gdzieś utknęła na dobre, bo czekam i jakos nie przychodzi. Szkoda miałam wielką ochotę poczytać, ale może się jeszcze sprawa wyjaśni i książka zacznie wędrować :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Elu a Ty mnie sie pytalas o ksiazke o Napoleonie, przypominam sie przyslij mi Twoj adres na ktory mam Ci ja wyslac. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak to czasem z blogowymi "zabawami" bywa, że nie wszystko dociera tam, gdzie powinno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie nieciekawa historia wynikła z wędrującą książka, ale dobrze, że wszystko się wyjaśniło. Chusta zapowiada się ciekawie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za wizytę w moim blogu :)