Oto co sie robotkuje w tym tygodniu:
Jak widac robotki powrocily do gry :) Ksiazka tez juz na ukonczeniu- pozostalo do przeczytania jedynie jakies 40 stron. Obejrzalam tez film i w czasie ogladania naprawde sporo podciagnelam robotki ;) Torba juz na etapie wykonczenia- elementy wszytskie polaczone, wstawiona boczna wstawka, teraz jeszcze tylko dorobic uszy i wszyc podszewke. Chusta tez juz ladnie poszla do przodu. A z tego zoltego klebka porobilam jakies drobiazgi ;)
A wracajac do filmu to nie pomyslalbym, ze z tej ksiazki mozna tak ladna hollywoodzka bajke utworzyc. Fajnie sie ogladalo- tak dla odprezenia, choc bywalo tez i w kilku momentach nieco nudnawo...
Wspolne czytanie i dzierganie, jak co srode, u maknety.
A teraz dwa ogloszenia:
1. 7 lipca zakonczylo sie dwspolne dzierganie mojej chusty na drutach. Chuste te wykonala ze mna (a nawet dwukrotnie) Aneta z bloga Jamiolowo. Poniewaz wciaz trwa jeszcze wspolne dzierganie chusty szydelkowej (Do ktorego serdecznie zapraszam tutaj) uznalam, ze wszystkie chusty pokaze na blogu w jednym wpisie, czyli we wrzesniu.
2. I niestety przykra wiadomosc: moja wederujaca ksiazka "Irlandzki sweter" utknela juz od kwietnia u pierwszej osoby z kolejki :( czyli Mili z bloga Narobilo sie- wlasnie widze, ze blog zostal usuniety :(. Bylo z nia nieco zawirowan, druga osoba w kolejce tez przez jakis czas nie odzywala sie, ale teraz ksiazka utknela na dobre :( Mimo moich prosb i apeli ksiazka do tej pory nie zostala wyslana. Wszystko konczy sie obietnica, ze niebawem wysle, ale niestety tak sie nie dzieje. W zwiazku z tym powiadomilam, ze cala sprawe opisze u mnie na blogu. Kolejnym krokiem, bedzie chyba ujawnienie danych osobowych... bo sama nie wiem, co w tej sprawie moge jeszcze zrobic :( Bardzo prosze osoby, ktore zapisaly sie na te ksiazke o wyrozumialosc... Moze jednak uda sie jeszcze te ksiazke puscic dalej...
Kochani dopisek z dzisiaj, czyli z czwartku: ksiazka sie odnalazla i jest juz u drugiej osoby na liscie, takze wedruja dalej. Przepraszam jesli kogos urazilam moim wpisem, ale pozostanie juz w takiej formie i tresci.
Kochani dopisek z dzisiaj, czyli z czwartku: ksiazka sie odnalazla i jest juz u drugiej osoby na liscie, takze wedruja dalej. Przepraszam jesli kogos urazilam moim wpisem, ale pozostanie juz w takiej formie i tresci.
Zmykam, bo pozno sie zrobilo. Dzis wpis pozniej, niz zwykle, ale przed poludniem bylam na spotkaniu plastycznym, wiec nie dalam rady juz napisac wpisu. I tak pozno sie zrobilo...
Dobranoc kochani :)
Dobranoc kochani :)


Chusty faktycznie ładnie przybywa, ale ja jestem szalenie ciekawa torebki!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Sporo u Ciebie w trakcie dziergania.
OdpowiedzUsuńPrzykra sprawa z ta wysyłką książki.
Nieźle ci idzie..z tą książką to faktycznie lipa:(
OdpowiedzUsuńKażdemu może zdarzyć się jakieś zawirowanie czasowe ale od kwietnia? Paskudne zachowanie.
OdpowiedzUsuńTen granatowy kolorek jest wspaniały! Efekty robótek bardzo mnie ciekawią, na pewno znów pokażesz cudeńka :) Cóż, oprócz miłych stron blogowania zdarzają się i te przykre, ale mam nadzieję, że książka mimo wszystko powędruje dalej.
OdpowiedzUsuńCzytałam tą książkę :) Film też niby oglądałam ale był taki nudny, że prawie cały czas prowadziłam rozmowę z koleżanką. Oczywiście oglądałyśmy go w zaciszu domowym, a nie w kinie.
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o "wędrującą książkę" to przykro mi, że trafiłaś na takie niesolidne osoby. Bądźmy jednak dobrej myśli.
oj tak własnie myslałam, że książka gdzieś utknęła na dobre, bo czekam i jakos nie przychodzi. Szkoda miałam wielką ochotę poczytać, ale może się jeszcze sprawa wyjaśni i książka zacznie wędrować :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńElu a Ty mnie sie pytalas o ksiazke o Napoleonie, przypominam sie przyslij mi Twoj adres na ktory mam Ci ja wyslac. Pozdrawiam serdecznie Beata
OdpowiedzUsuńTak to czasem z blogowymi "zabawami" bywa, że nie wszystko dociera tam, gdzie powinno.
OdpowiedzUsuńFaktycznie nieciekawa historia wynikła z wędrującą książka, ale dobrze, że wszystko się wyjaśniło. Chusta zapowiada się ciekawie:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń