W szklance cafe aut lait- czyli kawa ze spienionym mlekiem posypana cynamonem, na talerzu croissant z maslem i dzemem truskawkowym oraz moja "paryska broszka" w odcieniach kawy z mlekiem i cynamonu. Tutaj moje dzielo:
Moi chlopcy zamiast kawy dostali kakao ze spienionym mlekiem ;)
Inspiracja bylo nie tylko paryskie sniadanie, ale tez slynny New Look Christiana Diora z konca lat 40stych i 50tych. Zobaczcie, jak ciekawie przypiela sobie broszke ta modelka:
Ja bylam nieco mniej oryginalna i przypielam moja do klapy zakietu:
Musze wam powiedziec, ze uwielbiam mode z tamtego okresu i zaraz mi sie skojarzyla z Paryzem. Jak tylko pogoda pozwoli to wyrusze jako Paryzanka na dlugi spacer z moimi chlopakami ;) A jak nie, to nastepne sniadanie spedze w innym zakatku swiata. Marzy mi sie tym razem Wieden z Fin de sie'cle ;) A poniewaz sa ferie wielkanocne, to na takie zabawy jest sporo czasu ;)
Ta broszka to propozycja do wyzwania w Szufladzie:
To rowniez moja propozycja do srodowych Afirmacji w blogu Galeryjka za miastem.
Pozdrowienia z Paryza kochani ;)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)

Klimat Paryża uwielbiam i moda z tamtych do tylu lat też mi się bardzo podoba;)wspaniałe śniadanie!
OdpowiedzUsuńWpadnij na snaidanie :) Porozmawiamy o Paryzu z tamtych lat :)
Usuńoo tak - Paryż (a przynajmniej jego wyobrażenie z tamtych lat) jest urokliwy bardzo i klimatyczny. tak, jak Twoja broszka i croissant
OdpowiedzUsuńwww.szydelkowe-chwile.pl
Dzieki :) Mialam ogromna przyjemosci, taki drobiazg, a jak cieszy :)
UsuńSuper to zinterpretowałaś, a śniadanko wygląda pysznie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziekuje i pozdrawiam :) Lubie czasem cos na sniadanie "wymyslic" :)
UsuńAleż mi apetytu narobiłaś, ślinka mi kapie z brody :D
OdpowiedzUsuńBroszka fajna, a modelka na zdjęciu ma niesamowitą talię!
Smacznego :) Modelka calkowicie jest niesamowita, w jakis sposob tez nowoczesna...
UsuńApetyczne to śniadanie ;-)) Broszka wyrazista i stonowana zarazem - niczym paryska dama hihii ;-)) Podoba mi się bardzo ;-))
OdpowiedzUsuńNo to bedzie ze mnie dama ;) Kurcze, nigdy nie bylam w Paryzu...
UsuńTakie śniadanko w klimacie rozmyślań o Paryżu na pewno smakuje wyjątkowo.
OdpowiedzUsuńCiepło pozdrawiam Dorota
Bylo swietnie, nawet dzieciaczki sie bawily :) Pozdrawiam :)
UsuńAle cudowne śniadanko! Takie w moim stylu - słodkie :) Po czymś takim dzień jest z pewnością piękny :) Jaka szkoda, że nie mogę już tak jadać... Buu...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Asia
PS. Ciekawa jestem, jakie będą kolejne śniadania?
A masz zakaz takie jadania? To ogromnie mi przykro :( Nastepne bedzie po wiedensku, tylko jeszcze intyensywnie mysle ;)
UsuńFajnie sobie wymyśliłaś śniadaniową podróż:)
OdpowiedzUsuńBroszka bardzo ładna, stylowa:)
Dzieki :) Bedzie stylowo u mnie :)
UsuńBroszka wyglada super, tez kurcze chcialam wziac udzial w wyzwaniu, ale zapomnialam a potem sie juz nie wyrobilam ;(
OdpowiedzUsuńJa tez juz na ostatnia chwile... Ale i tak sie swietnie bawilam :) Sprobujesz nastepnym razem :)
UsuńPowodzenia w wyzwaniu!!!Broszka wygląda pięknie:)
OdpowiedzUsuńDzieki Asiu, jest sporo przeslicznych prac, ale moze moj maly zarcik ma jakies sznase ;)
Usuń