Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

środa, 10 lutego 2016

Wszystkiego po trochu

Wszystkiego po trochu wrzucam na szybko, bo ostatnio czasu brak. Acha: Witajcie! ;) najpierw dzierganie i czytanie, prawie takie samo, jak w ubiegłym tygodniu. Nie zauważyłam, żebym znacznie posunęła się do przodu. Więc i opis sobie daruje zdjęcia tym razem.


Zdjęcie idzie na środowe spotkanie u maknety.


Mam jeszcze do pokazania wydzierganą  na szybko krokusowa łapkę kuchenną. Szybko, bo istniała obawa, że zabraknie włóczki, więc musiałam sie szybko przekonać, czy uzasadniona... ;)








I jeszcze dzisiejsza kartka wielkanocna z motywem religijnym i napisem:



Jak widać kupiłam sobie niedawno dziurkacz- były  w Tschibo sporo obtanione. Prawą część kartki zdobi papier do decoupatch, skojarzył mi się tak mocno z witrażem, więc uznałam, że nada się w tym temacie :)



Na koniec jeszcze przypomnienie o moim wciąż trwającym candy. Zapraszam> tutaj

I to na dzisiaj tyle. Zmykam do spania kochani. Pozdrowienia!

niedziela, 7 lutego 2016

Świnka cytrynka

Dobry wieczór! Dzisiaj pokażę wam świnkę zrobioną z cytryny, jaką zrobiłam dla moich chłopaków.  Tym razem wersja na szybko w zabawie lutowej Artystek-kolorystek u Danutki. Ale chyba dość wdzięczna prawda? A jak się świnka moim synkom znudzi to zostanie zamieniona w... lemoniadę.  ;) Właśnie chyba cytryne w postaci lemoniady lubimy najbardziej, ja tez bardzo lubię zwykłe ucierane ciasto cytrynowe.
No a teraz pora pokazać świnkę:







Korpus z cytryny, oczka z goździków, nóżki z wykałaczek, uszka z filcu, a ogonek z drucika. Chrumm, Chrumm- świnka zaraz pójdzie przywitać się ze Stefanią :) Może nawet przyjacółkami zostaną?


Co do cytrynowego koloru to bardzo go lubię, byle był w wersji nieco rozbielonej. Dodaje mi pozytywnej energii. Z kolorów żółtych to jeszcze lubię waniliowy.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

czwartek, 4 lutego 2016

Kartki

Dobry wieczór! Na początek przypomnienie o moim candy niespodziance, wciąż jeszcze trwa, więc zapraszam. Zapisy TUTAJ.
A dziś pokażę kartki, jakie udało mi się w ostatnim czasie zrobić. Całkiem prosto, a jednak chyba dość wdzięcznie? Oto kartka walentynkowa z torcikiem dla ukochanego/ukochanej.



Po instrukcję wykonania tek prościutkiej karteczki zapraszam Was do bloga D.I.Y... czyli Zrób TO sam...

A tu już karteczka wielkanocna z baziami i gniazdkiem-wymogami w drugim etapie wielkanocnej zabawy karteczkowej u Ewy. Łatwo to tym razem nie było, ale wymyśliłam i wycięłam wszystko do podstaw. Bazie zostały wykonane palcem za pomocą farby akrylowej ;)




Jak widać pociągnęło mnie do papieru. Dostałam ostatnio gazetkę po angielsku z takimi inspiracjami, ale mnie to daleko jeszcze do tego, co tam pokazują... Zobaczymy...

Pozdrawiam serdecznie kochani!

środa, 3 lutego 2016

Wspólne dzierganie i czytanie. Melanżowa chusta.

Witajcie. Jak pogoda u was? U nas tak jakoś dziwacznie, pada i chyba jest za ciepło, jak na luty. Mój organizm zastrajkował i objawilo się to dzisiaj potężnym bólem głowy, jestem potwornie otępiała... :( No, ale może uda sie utworzyc ten post. Najpierw zapraszam do mojego candy, które wciąż trwa, a  wygrać można niespodziankę> TUTAJ.

A teraz pora na cotygodniowe wieści z frontu czytelniczo- robótkowego. Oto one:


Niezły gąsczz, prawda? Wena mnie dopadła, jak widać. Książka nowa, ale przeczytalam zaledwie kilka stron- zbiór opowiadań polskich współczesnych autorów o miłości w formie listów. Może być ciekawie. Może częściej powinnam sięgac po zbiory opowiadań? Zobaczycie też, że przeglądam robótkowe gazetki podarowane mi przez znajomą. A dzierga się: resztkowy sweter w pasy, różowa serwetka, miniczapeczki na pończoszniczych drutach i minimandale. :) Coś u mnie dużo tego mini, co?

Wpis zglaszam do zabawy u maknety:


A teraz pora pokazać ukończona melanżową chustę, ktora dziergałam przez ostatnie parę tygodni i pokazywałam w WDiC. Nieco się zlała, z otoczeniem prawda? ;)





Wzór Calgary z Garnstudio Dropsa, druty nr 5, włóczka Klaus Kollektion Brix-Color, zużycie jakies 150g, leciutka zatem. W oryginale dropsowym były jeszcze frędze, ale mi jakos nie pasowały.

Do pokazania mam jeszcze parę rzeczy, ale to pewnie następnym razem ;)

Pozdrawiam i dziekuję za wizyty w blogu :)

poniedziałek, 1 lutego 2016

Walentynki w błękitach

Witajcie! Już luty i niebawem w samej jego połowie urocze Święto- Walentynki. Niekoniecznie musi być różowo-czerwone i kiczowate. Może macie ochotę spędzić Walentynki w błękitach? Jeśli tak to zapraszam was do wyzwania na Blogu D.I.Y.... czyli Zrób TO Sam...



Macie do wyboru dwie tablice inspiracyjne, moja praca powstała na podst. tej oto:


A oto moja interpretacja tematu:






Zakochane ptaszki, które przysiadły na gałązce i coś tam do siebie ćwierkają. Obrazek wykonałam z drutu papierowego i podkleiłam różnymi papierami do scrapbookingu.  Dodatkowo ptaszki upiekły sobie turkusowo- błękitne ciasteczka. Po przepis zapraszam niebawem :) Uroczo prawda? Trochę ciastek ptaszkom podkradłam i muszę wam powiedzieć, że były przepyszne :)


Oczywiście przypominam o moim rocznicowym candy. Nadal jest sporo "wolnych miejsc" ;)


Pozdrawiam, życzę miłego wieczoru, jak u moich ptaszków ;)


sobota, 30 stycznia 2016

"Ubranko" dla jabłka

Dobry wieczór! Zanim przejdę do meritum, to chciałabym przypomnieć o moim candy-niespodziance i zapytać czemu tak mało chętnych jest? Nie chcecie niespodzianki ode mnie? :( Przyznam, że co nieco rozczarowana jestem...

A teraz pora pokazać zimowe ubrano dla jabłka wydziergane na drutach nr 6. Zimą nawet jabłuszka potrzebują ubranek :)






Jak wykonać takie jabłuszko pokazuję na blogu DIY... czyli Zrób TO Sam w moim tutorialu, do którego was serdecznie zapraszam.

Kochani na dzisiaj tyle. Muszę się wam przyznać, że ostatnio jakoś już resztkami sił pędzę, na szczęście niebawem ferie zimowe u nas, to może uda się chociaż wyspać?

Pozdrawiam i ponownie zachęcam do mojego losowania :)

środa, 27 stycznia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie. Filetowa serwetka-serce, kartka z kurczakiem.

Witajcie w środę! Na początek szybciutko wrzucam zdjęcie aktualnych udziergów i lektury:


Wciąż melanżowa chusta, ale myślę, że uda mi sie ją w tym tygodniu skończyc nareszcie. Resztkowy sweterek, myślę, że jednak sporo poszedl do przodu, choć jak się robi wszystkie części na raz to nie ma sie większego pojęcia, czy to coś idzie do przodu, czy nie ;) Zaczęłam filetowa serwetkę w kolorze różowym. Z motywem wielkanocnym, czyli z zajączkiem, myśle, że do Wielkanocy powinnam zdążyć. Książka ta sama, co w zeszłym tygodniu, ale czyta się naprawdę świetnie, no super :)

Wpis wędruje do akcji u maknety.


Pisałam o filetowej serwetce, a tymczasem chyba nie pokazałam jeszcze tej ostatniej, która dziergalam całkiem niedawno temu. Oto ona:








Całkiem na czasie, bo już z motywem walentynkowym :) Możde to słabo widac ale kolor to wanilia- taki delikatny żółty.

A sięgając jeszcze dalej w przyszłość to powstała dziś (!) taka oto wielkanocna karteczka:




Kurczaczki i trawka zostały lekko podmalowane akwarelami :)
Kartkę wykonałam wg. wytycznych Ewy- hubki38, która urządziła zabawe wielkanocno-karteczkową. Zajrzyjcie koniecznie!





A na koniec chciałabym wam jeszcze przypomnieć o candy urodzinowym mojego bloga- zgłaszać możecie się tutaj: Candy urodzinowe u karto_flanej.


Życzę udanego wieczoru i pozdrawiam!