Szydełkuję, dziergam na drutach, rysuję i maluję, wycinam, czasem coś kleję... ;) Czasem coś uszyję... odkad pamiętam... Dodatkowo moimi pasjami sa: gotowanie, pieczenie, czytanie, pisanie wierszy, śpiew w chórze.

sobota, 7 lutego 2015

Kolejne serduszko

Otoz serduszka wyskakuja ostatnio spod moich raczek, jak spod tasmy produkcyjnej ;) W planach mam jeszcze co najmniej trzy w roznych technikach, no ale zobaczymy, jak to bedzie ;) W poprzednim poscie bylo uszyte, a dzis w mojej ukochanej technice, czyli wyszydelkowane. Mysle, ze calkiem mu sie spodobalo u nas, sprawia wrazenie zadowolonego. Najpierw rozejrzalo sie troche po chalupce:




Tutaj starszy synus ulozyl je obok dlugopisa dla zaprezentowania wielkosci:


A tu juz trafilo w "spragnione" lapki mlodszego:


Serduszko to zglaszam do walentynkowego konkursu u Danusi:


A tutaj jeszcze jedno zdjecie na dowod, ze serce powstalo od podstaw:


Wlasnie widac je w trakcie zszywania bokow.

Oraz collage:


Pozdrawiam kochani i zycze wam milego sobotniego wieczoru. Dziekuje za wszystkie mile slowa z poprzedniego posta, w szyciu nie czuje sie zbyt mocno, wiec tym bardziej jest mi milo, gdy cos wam sie spodobalo.

czwartek, 5 lutego 2015

Romantyczna poduszka-serce z motywem ludowym

W czwartki zwykle siadam do mojej maszyny do szycia. Czasem nawet udaje sie stworzyc cos warte pokazania. Dzis powstala taka poduszka:







Troche zdjec nacykalam, ale tak mi sie ta poduszka spodobala i juz ;) Moim synkom tez, zaraz ja zawlaszczyli ;) Wiec niech bedzie to prezent walentynkowy dla nich. Najpierw zobaczylam w necie ten ludowy motyw i sie w nim zakochalam od pierwszego wejrzenia. Wiedzialam, ze musze go gdzies uzyc:


Motyw umiescilam na tkaninie- surowce bawelnianej. Zostal namalowany pastelami do tkanin o raz pisakami do tkanin.
Poduszke zglaszam do wyzwania na blogu sklepu ewa.pl # 34- Love

W pracy pojawily sie serca, element naturalny (surowa bawelna) oraz mozna ja podarowac, a w zasadzie moi synkowie sami sobie wzieli ;)


Acha prace zglaszam jeszcze tutaj


Ciekawa jestem waszych opinii o moich szyciowych poczatkach... (powrot po latach wielu w zasadzie). I serdecznie pozdrawiam!

środa, 4 lutego 2015

Wspolne czytanie i dzierganie i jeszcze troche karnawalowo tym razem z dziecmi.

Chyba dos dawno nie odzywalam sie, co? Jak na mnie, oczywiscie, hihi ;) Tak sie zamotalam w duzych pracach, ze nie bylo co pokazywac nowego. Dodatkowo od kilku dni jestem przeziebiona (moje dzieciaki tez) i dzierganie idzie mi tak sobie... Czyli sporo prucia, bylo tez szycie, ktore nie wyszlo, jak trzeba, na szczescie wszystko udalo sie naprawic, choc niekiedy dopiero w ktoryms podejsciu. Oto zdjecie aktualnych udziergow:


Rozowy sweter przeskoczyl na druty i teraz robi sie tyl, bieznik juz prawie na ukonczeniu, zostalo mi doslownie poltora okrazenie bordiury, choc trzeba powiedziec, ze jedno okrazenie trwa juz bardzo dlugo. I cos tam malego jeszcze "platam", jako odskacznie o d tych duzych projektow. Ksiazka nowa! Z dziewiarskim tytulem :) Przeczytalam jakies 100 stron i zaczynam sie "rozkrecac". Mam nadzieje, ze niebawem wroci moja bursztynowa wedrujaca ksiazka (wiem, ze malo kto kojarzy, o co chodzi, ale o tym opowiem we wlasciwym czasie ;) ), to moze, jak przeczytam puszcze te w obieg, co wy na to?
Jesli macie ochote dolaczyc do wspolnego dziergania i czytania, to zajrzyjcie do bloga maknety.


A poniewaz moim chlopcom mimo cieknacych nosow i chrypiacych glosow energii nie brakuje, to w weekend urzadzilismy sobie "karnawalowa zabawe" z serpentynami.


Zmajstrowali dla mnie takie cos, kto zgadnie, co to jest?


Otoz jest to... karnawalowa spodnica, tak oto w niej wygladam:)


;)
Moze macie ochote tez pobawic sie z waszymi dzeiciakami w karnawal? Zatem to wyzwanie jest dla was!


Na koniec poczestuje was jesczze domowymi pralinkami, przepis w moim kulinarnym blogu.


Pozdrowienia kochani!

piątek, 30 stycznia 2015

Karnawalowa ozdoba

Zobaczylam w gazetce instruktazowej Anchora i od razu mi sie spodobala, tak wiec mam juz dla siebie taka karnawalowa ozdobe na dlon:





A tak wyglada w "stanie spoczynku". Mnie nieco przypomina kielich.


Wyszydelkowalam z czarnego kordonka, dodajac metalizowana nitke do wyszywania w kolorze miedzi. Dodatkowo znalazly sie tutaj miedziane "perelki". Ozdoba to moja propozycja do szufladowego wyzwania Niech zyje bal!


Na koniec zapraszam jeszcze do mojego jubileuszowego candy

Zycze wam udanego karnawalowego weekendu i serdecznie pozdrawiam! 

środa, 28 stycznia 2015

Wspolne czytanie i dzierganie i jeszcze troche rysunkow

Na poczatek przypomnienie o moim candy z misiem: mozna zapisywac sie jeszcze tutaj. Wczoraj pisalam, ze do moich raczek "przywedrowaly" kredki. Dzis jeszcze olowki tez ;) Wzielo mnie na rysowanie i malowanie, bo akwarelki tez juz "czatuja" na mnie ;) W zwiazku z tym dzierganie nieco "kuleje", choc i tak mysle, ze nie jest az tak zle:


Ksiazka juz na ukonczeniu, mysle, ze za dwa-trzy dni zaczne nowa- bardzo mi sie podobala, choc ciezko sobie wyobrazic, jak to bylo wtedy naprawde. PRL pamietam, jak przez mgle- bylam wtedy dzieckiem. Dziergolki te same, co tydzien temu- bieznik ma juz skonczona srodkowa czesc, teraz tylko musze zrobic bordiure dookola. Natomiast rozowy sweter calkiem poszedl do przodu, ale szydlo takie grube- nr 7, wiec bylo by dziwnie, gdyby bylo inaczej ;) W tle zobaczycie kawalek dzisiejszego rysunku.


A teraz pokaze moje rysunkowe poczynania. Wczoraj pokazywalam kwiatek, ktory zglosilam do konkursu. Dzis pokaze drugi, ktory powstal specjalnie na zyczenie starszego synka, jest to fioletowy irys:


A tutaj jeszcze oba razem:


A tutaj dzisiejszy portret wykonany olowkami 6B i 2B.






Powiem wam, ze do rysowania to naprawde musze miec wene. Dzieragac moge zawsze i wszedzie, a rysowac nie. Gdy rysuje, to calkowicie sie wylaczam. A ciezko o to, jak w poblizu "grasuje" dwojka urwisow. Wieczorami juz nie wyrabiam i zwykle ani nie dziergam, ani juz nie ma mowy o rysowaniu. Za to od kilku dni potrafie sie wlasnie w ten sposob skupic, zeby "wylaczyc" to, co na zewnatrz. Wczoraj maluch zasnal na wersalce, a starszy robil lekcje i wzielam sie za to rysowanie. Powiem wam, ze po tym wszystkim bylam, jakbym sie obudzila ze snu. Wiem, ze lekcje robil, a drugi spal, ale co to za lekcje dokladnie byly, albo ile spal, to juz nie wiem ;) Dlatego dzierganie jest o wiele bardziej przydatne do zajecia rak na uzytek codzienny ;) Wyobrazam sobie, ze jak juz kiedys odejde na emeryture, to siade sobie przed prawdziwymi sztalugami i godzinami cos tam bede malowac, albo rysowac ;) Ale kto to wie?

Akcja Wspolne dzierganie i czytanie odbywa sie co srode na blogu maknety.

Serdecznie pozdrawiam kochani i dziekuje wszystkim, ktorzy znajduja czas i chec czytania bloga i ogladania moich "tworow ;)

wtorek, 27 stycznia 2015

Rysunek- zolty kwiat

Jakos ostatnio "przywedrowaly" kredki do moich rak i padlo na kwiaty- wygladam juz wiosny ;) Dzis pokaze zolty kwiat, niestety nie znam nazwy.


(Kredki olowkowe)

Jak synus kwiatuszka zobaczyl to chcial tez dla siebie calkiem nowy kwiatuszek, wiec narysowalam szybko nowy (no w 45 minut), ale ten drugi rysunek pokaze jutro. Bo ten chcialam zglosic do kwiatowego wyzwania na blogu To co robie i to co lubie


Dzis tak krociutko, ale jutro obiecuje rozpisac sie wiecej i pokazac drugiego kwiatuszka.

niedziela, 25 stycznia 2015

Candy z misiem

Przestawiam wam moje trzy misie:


Na chwile przysiadly na sofie w pokoju starszego synka, zanim zostana przekazane do wlascicieli (dwa z nich byly robione na zamowienie):



Jeden nawet wszedl do lozka:


A jeden macha do was lapka:

Poniewaz postanowil wybrac sie w podroz do kogos z was. Zapraszam was na:


Candy postanowilam zorganizowac z okazji drugiej rocznicy mojego bloga. 4 lutego napisalam tu po raz pierwszy. Zatem jest to candy rocznicowe. Do wygrania jest JEDEN mis- ten w kolorze bezowym. Mis zostal wykonany na drutach ponczoszniczych nr 4 z bezowej wloczki Bravo Schachemayr (100 polyacrylu). Ma ok 30 cm wysokosci, jest wiec dosc spory. A moze bylby chetny ktos na klebek wloczki- 50 g, z ktorego wykonalam misia? (Prosze zglosic w komentarzu) Do wygrania jest rowniez aplikacja w ksztalcie korony (20 cm wysoksci) w dowolnym kolorze wybranym przez wygrywajacego, przykladowa aplikacja wyglada tak:


Oto kilka zasad udzialu w zabawie, Nalezy:

1. Wstawic podlinkowany banerek w waszych blogach (Kto bloga nie posiada banerka nie wstawia)
2. Wyrazic chec uczestnictwa w komentarzu pod tym wpisem.
 3.Dolaczyc do moich obserwatorow lub (i) polubic mojego bloga na facebooku (nieobowiazkowo)
Na zwyciezce czekaja rowniez nagrody dodatkowe- niespodzianki. 
Nie biore odpowiedzialnosci za szkody i opoznienia wynikajace z dzialalnosci Poczty.


Zycze powodzenia i milej zabawy!