I kazda z osobna:
Ta druga co nieco rozni sie od pierwszej, bo u gory ma nieco szerszy pasek- bordowa wloczka byla juz na ukonczeniu, a zielonej jeszcze dosc sporo, hihi ;)
Kolejna czapka w kolorze przytlumionego petrolu powstal z wloczki, ktora dostalam pod choinke- szydelko nr 5, wloczka- 100% welny merynosowej, chyba tez z Lidla. Moj maz twierdzi, ze moglabym sie w niej udac do Mediolanu na pokaz mody ;))
Mnie tez sie spodobal ten pomysl z naszytym, oryginalnym duzym kwiatem. Pasuje do eleganckich plaszczy.
Te w zygzaki bardziej pasuja do sportowych kurtek. To tez propozycja na czapke dla dzieci. Nie wiem, jak u was, ale w szkole mojego synka szydelkwych, bajecznie kolorowych czapek jest w brod.
A tu wszystkie cztery wraz z niebieska, ktora pokazywalam przed swietami:
Z resztek od czapek w zygzaki powstaje szalik, na razie jest go niewiele:
Ciekawe, czy prawdziwa zima sie w koncu pojawi... Jak myslicie?
Pozdrawiam wszytskich zagladajacych do bloga. Dziekuje za mile slowa, ktore dopinguja mnie do dalszych prac. Zapraszam tez do mojego candy:
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)

.jpg)


.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)






.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
+(2).jpg)
.jpg)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
